Skip to main content

Paradoks podwójnego karania – kara w Polsce za przestępstwo popełnione za granicą

Autor: 9 kwietnia 201429 lipca, 2020Pozostałe artykuły

Ostatnio Pan Damian zwrócił się do mnie na blogu z następującym pytaniem:

„Czy po zatrzymaniu prawa jazdy w Niemczech za jazdę pod wpływem alkoholu i otrzymaniu kary (grzywny) obligatoryjnie odbędzie sie również sprawa w Polsce? Jeśli tak to zachodzi tu paradoks podwójnej kary.”

Podobne zapytania dostawałem też w korespondencji mailowej.

W opisanej przez Pana Damiana sytuacji mamy do czynienia z odpowiedzialnością karną w Polsce za czyn popełniony za granicą.

Polski kodeks karny (dalej K.k.) przewiduje taka odpowiedzialność w art. 109 i nast.

Art. 109 K.k.

Ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego, który popełnił przestępstwo za granicą.

Warunkiem tej odpowiedzialności jest tzw. podwójna przestępczość czynu – czyli dany czyn musi być przestępstwem przewidzianym w polskim kodeksie karnym i jednocześnie być przestępstwem w miejscu jego popełnienia (czyli np. w Niemczech).

Biorąc na tapetę jazdę pod wpływem alkoholu – to jest ona przestępstwem zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Na tej podstawie obywatel polski ukarany w Niemczech za jazdę pod wpływem alkoholu może ponieść odpowiedzialność karną także w Polsce.

Czy zatem w tej sytuacji obligatoryjne odbędzie się sprawa także w Polsce?

Zgodnie z przepisami powinna ale wszystko tak naprawdę zależy od tego czy polskie organy ścigania dowiedzą się o fakcie popełnienia przez daną osobę przestępstwa za granicą

A jak to jest z tym podwójnym karaniem?

Panie Damianie, musze Pana rozczarować ale żadnego paradoksu podwójnej kary tutaj nie ma.

Proszę zwrócić uwagę na treść przepisu art. 114 K.k., który reguluje kwestie związane z zaliczeniem kary odbytej za granicą na poczet kary wymierzanej przez polski wymiar sprawiedliwości.

Art. 114 K.k.

§ 1. Orzeczenie zapadłe za granicą nie stanowi przeszkody do wszczęcia lub prowadzenia postępowania karnego o ten sam czyn zabroniony przed sądem polskim.

§ 2. Sąd zalicza na poczet orzeczonej kary okres rzeczywistego pozbawienia wolności za granicą oraz wykonywaną tam karę, uwzględniając różnice zachodzące między tymi karami.

(…)

Oznacza to, iż tak naprawdę nie mamy do czynienia z podwójnym karaniem za ten sam czyn, gdyż kara odbyta za granica jest uwzględniania przy odbywaniu kary w Polsce.

Ponadto, zgodnie z przepisem art. 114 § 3 pkt 1 K.k. jeżeli wyrok skazujący zapadły za granicą został przejęty do wykonania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (…) – nie stosuje się wówczas przepisu art. 114 § 1 K.k. – czyli wówczas nie można wszczynać w Polsce nowego postępowania o ten sam czyn zabroniony popełniony za granicą, czyli nie ma podwójnego karania 🙂

W takiej sytuacji polski sąd określa według polskiego prawa kwalifikację prawną czynu oraz podlegającą wykonaniu karę lub inny środek przewidziany w tej ustawie (tj. K.k.). Podstawę określenia kary lub środka podlegającego wykonaniu stanowi wyrok wydany przez sąd państwa obcego, kara grożąca za taki czyn w polskim prawie, okres rzeczywistego pozbawienia wolności za granicą oraz wykonana tam kara lub inny środek, z uwzględnieniem różnic na korzyść skazanego (vide art. 114 § 4 K.k.).

Na „pocieszenie” dodam, iż podobne przepisy znajdują się także w niemieckim kodeksie karnym (StGB) i pewnie w większości (jeśli nie we wszystkich) zagranicznych kodeksach karnych, więc ten problem nie dotyczy wyłącznie polskich obywateli 🙂

Podziel się:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się ze mną: info@adamknopik.com | +49 (0) 1575 1455059

12 komentarzy

  • Fajnie, że prowadzisz tego bloga, człowiek się może dowiedzieć wiele rzeczy, o prawie na drodze, które jak widać ma trochę dziur – może nie tyle co nasze drogi, ale jednak 😀

  • Koloryt pisze:

    Witam,
    mam pytanie – co w sytuacji gdy nie występuje podwójna przestępczość czynu ?
    W stanie nietrzeźwości wjechałem w latarnie na terenie Austrii, sprawa jest jeszcze w toku, ale tutaj przestępstwo „zaczyna się” gdy może być nałożona kara pozbawienia wolności od lat trzech wzwyż (dla porównania w Niemczech już od 1 roku) – wszystkie inne czyny to wykroczenia, tak więc są szanse, że na terenie Austrii popełniłem wykroczenie, a nie przestępstwo.
    Czy w takim wypadku mogę być również karany w Polsce i tym samym utracić prawo jazdy na terenie Polski ?

    PS. Wolałbym tu nie zaglądać 😉 ale bardzo przydatny i drogocenny w informację blog !

    Dziękuje bardzo za odpowiedź i pozdrawiam !

  • Dagmara pisze:

    Witam, ja mam takie pytanko.
    z Góry przepraszam bo nie wiem czy dobrze, że pisze tu ale znalazłam to forum przypadkiem.

    Na początku roku mój chłopak został zatrzymany przez niemiecką policję, miał przy sobie sterydy które mu zabrano i skierowano sprawę do sądu. Walczył z niemieckim sądem przez rok, próbował udowodnić, że nie stać go na opłacenie tak wysokiego mandatu (80 stawek dziennych po 25 euro) . Dziś otrzymał decyzję w której jest napisane, że musi zapłacić grzywnę w wysokości 60 stawek dziennych, stawka dzienna 20 euro. Musi też pokryć koszty sądowe, i tu pojawia się problem, do zapłaty ma 180 stawek dziennych, stawka dzienna 70 euro. Nie jest napisane czy będa to raty czy jednorazowa wpłata. Z tego co wiem ma przyjść za jakis czas kolejne pismo.
    Czy można przenieść taką sprawę do sądu albo jakoś walczyć z niemieckim sądem.
    Mój chłopak wysyłam już dokumenty w których okazał, że płaci alimenty na córkę, ponad to pomaga rodzicom ponieważ jego tata jest inwalidą i wymaga stałej opieki co powoduje, że jego mama nie może podjąć pracy, Mój chłopak obecnie pracuje w NL na pracach sezonowych, zarabia jakieś 7-8euro na godzinę. Nie ma pracy całym rokiem, pracuje jakieś 10 miesięcy na rok. Czy można coś z tym jeszcze zrobić?

    • Adam Knopik pisze:

      Pani Dagmaro,

      jeśli prześle mi Pani mailem skany wszystkich dokumentów jakie posiada Pani (Pani chłopak) w niniejszej sprawie, to wówczas będę mógł Pani precyzyjnie odpowiedzieć na zadane pytania. Proszę jednak wziąć pod uwagę, iż będzie to już w ramach indywidualnej porady prawnej.

      W ogólności mogę Pani napisać, że ze sprawą można zrobić coś tylko wówczas jeśli nie upłynęły terminy na wniesienie odwołania.

      Jeśli chodzi o zapłatę grzywny – to albo się ją płaci w całości albo składa wniosek o rozłożenie grzywny na raty (precyzyjnie opisując swoją sytuację majątkową i rodzinną).

      Natomiast nie płacenie grzywny w ogóle w Niemczech skutkuje jej automatyczną zamianą na karę pozbawienia wolności (wg przelicznika: jedna stawka dzienna = jeden dzień pozbawienia wolności).

      Pozdrawiam, A.K.

  • Robert pisze:

    Witam. Zatrzymano mi prawo jazdy w Niemczech za jazdę pod wpływem 1,21promila w wydychanym. Będę miał sprawę karną w Niemczech i zakaz prowadzenia pojazdów. Czy w Polsce mogą mi odebrać prawko?

  • Robert pisze:

    Dziękuję bardzo!

    • Mariusz pisze:

      Witam pana, zatrzymanie mnie za alkohol. Czekam na dokladny pomiar z krwi na oko 1.4 promila zalozmy. Na 2 dzien odebralem z kolega kluczyku i oficer dyzurny powiedzial mi, ze bede mial zakaz w de na miesiace lub rok widocznie nie znal tematu dokladnie. Ale dodal, ze w innych krajach moge jezdzic. Pytam o odpowiedzialnosc karna w Polsce bo to jest polskie prawo jazdy. Z opinii znajomych wynika, ze odzyskam je w pl i bede mogl jezdzic po pl dodam, ze bylem grzeczny na posterunku a czytam, ze to tez ma wplyw to bylo zatrzymanie do kontroli nic po za tym prosze Pana o podpowiedz

      • Adam Knopik pisze:

        Mariusz: tak, konsekwencje będą tylko w DE… Jeśli uprawnienia odbiorą Ci tylko w Niemczech, to w innych krajach będziesz mógł jeździć.

        Oficer dyżurny pewnie dobrze znał temat, ale nie od niego zależy jaką karę ostatecznie dostaniesz 🙂

        Pozdrawiam, A.K.

  • Marek pisze:

    witam mam problem bylem w niemczech 4 miesiace temu i niestety zdazylo sie ze zlapali mnie w malym miasteczku wesseling za jazde pod wplywem alkoholu wysiadajac z wozu nie wskazywalo nic ze jestem pod wplywem iz normalnie rozmawialem z policjantem i nie mialem problemu z rownowaga ..pojechalem z nimi wieczorem na komende i z krwi im wyszlo 1.66.na chwile mi wzieli prawo jazdy i dowod osobisty lecz na drugi dzien oddalli mi wszystko spowrotem. teraz minelo juz prawie 3 miesiace albo i lepiej i dostalem na swoj adres w polsce pismo ktore przeslalem na e maila.
    Prawo jazdy jednak w reku mam caly czas i zadnej naklejki nie mam na nich..mialem poprstu im zaplaci na miesjcu ale nie mialem pieniadzy co sprawdzili bardzo dobrze przeszukujac mnie.i wyposcili…prosze mi powiedziec jakie dalsze konsekwencje moge miec lub jak moge je zmniejszyc po przeczytaniu nakazu ktore mi wystwil sad w niemczech
    z gory dziekuje za odpowiedz pozdrawiam

Napisz komentarz