Praktyczne wskazówki jak nie uciec z miejsca wypadku w Niemczech

Autor: 30 września 2014 20 maja, 2020 Ucieczka z miejsca wypadku w Niemczech

To był piękny sierpniowy poranek, a dzień zapowiadał się jeszcze lepiej. Razem ze znajomymi wybieraliśmy się do Warszawy na koncert legendarnego Iron Maiden 🙂

Jako, że czekała nas długa droga i nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć w trasie (popularna gierkówka, tj. trasa Katowice – Warszawa, to przecież istny koszmar) trzeba było się nieco pospieszyć.

 W doskonałym nastroju podjechałem na jedno z katowickich osiedli. OK, ostatni ze współpasażerów odebrany, można ruszać z kopyta.  Nie mogąc doczekać się koncertu dodałem gazu i… trrraaach!!!

O cholera, wycofując źle oceniłem odległość do innego samochodu i nieco go zahaczyłem… tak leciutko, nic wielkiego, drobnostka i pewnie w ogóle nikt tego nie widział…

Pierwsza myśl – odjechać i będzie po sprawie (na szczęście zamiar nie jest karalny) 🙂

Mój “genialny” tok myślenia został przerwany przez krzyk kolegi siedzącego z tyłu:

– Mój samochód!!! 🙂

To się nazywa mieć szczęście w nieszczęściu 🙂 Koniec końców cała ta historia skończyła się dla mnie zwróceniem koledze kosztów naprawy rozbitego reflektora i było po sprawie.

Jeśli miałeś w Niemczech podobną sytuację ale nie miałeś tyle szczęścia co ja i właściciel uszkodzonego samochodu nie był jednocześnie Twoim pasażerem 🙂 to mam dla Ciebie kilka wskazówek, które uchronią Cię przed potraktowaniem Twojego zachowania jako nieuzasadnionego oddalenia się z miejsca wypadku (potocznie – ucieczka z miejsca wypadku).

Pamiętaj, że prawo niemieckie jest tutaj bardzo surowe (o czym pisałem tutaj>>) i nawet za najmniejsze uszkodzenie cudzego samochodu (np. drobne zarysowanie) możesz ponieść poważne konsekwencje. Niemcy mają z tym paragrafem nagminne problemy, a cudzoziemcy to już w ogóle.

Zatem:

  • Nigdy nie odjeżdżaj od razu z miejsca zdarzenia! Zawsze trzeba czekać! Minimum 30 minut, często dłużej (zależy od okoliczności – miejsca wypadku, pory dnia/nocy itp. – w szczegóły nie wejdę, bo jest mnóstwo kazusów i konstelacji).
  • Dopiero gdy nie ma zainteresowanych do przyjęcia informacji o zdarzeniu, możesz odjechać i udać się – niekoniecznie natychmiast – na policję.
  • Alternatywa do czekania: od razu zadzwoń po policję i nie bój się tego – zadaniem policji jest tutaj przyjęcie zgłoszenia i umożliwienie poszkodowanemu dochodzenia roszczeń. Nie musisz (a nawet nie powinieneś) składać żadnych oświadczeń o winie itd. – musisz tylko podać, że Twój pojazd i coś innego uczestniczyło w zdarzeniu i pozostawić swoje dane. To wystarczy!
  • Zostawianie karteczek za wycieraczką itp. jest ryzykowne i bardzo często nie wystarcza, bo to jest często dziełem przypadku, czy poszkodowany ją znajdzie.
  • Nawet (zwłaszcza!), gdy nie znasz języka, nie odjeżdżaj i wezwij/czekaj na policję!
  • Nie bój się policji, nawet jak tendencyjnie coś zaprotokołują, to zrobi się z tego spór cywilno-prawny między uczestnikami zdarzenia/ubezpieczycielem (i albo Twoja składka pójdzie w górę albo nie dostaniesz – części – odszkodowania), a nie sprawa karna, utrata uprawnień, spore koszty i z czasem też adnotacja w polskim KRK o zagranicznym skazaniu, no i ryzyko regresu ze strony ubezpieczyciela, katastrofa finansowa, a wszystko to często tylko z powodu otarcia czy oderwanego lusterka.
  • W razie problemów – nie wahaj się skorzystać z pomocy niemieckiego adwokata – w takich sprawach diabeł często tkwi w szczegółach (czyli w aktach).
  • Zawsze też możesz skontaktować się ze mną 🙂

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!!!

P.S.

Koncert Iron Maiden jak zwykle był genialny! 🙂 Up the Irons!!!

Podziel się:

Adam Knopik

Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się ze mną: info@adamknopik.com | +49 (0) 1575 1455059

3 komentarze

Napisz komentarz

info@adamknopik.com +49 (0) 1575 1455059