Skip to main content

Dziarska staruszka

Autor: 6 grudnia 2015Pozostałe artykuły

IMG 20151207 WA0005 e1449570422329 226x300 - Dziarska staruszkaMikołaj od zawsze kojarzy mi się z zimą, chociaż jakby nie było, przychodzi on… jesienią (pamiętam w jakim byłem szoku, gdy sobie to kiedyś uświadomiłem 🙂 ).

Póki co mroźnej zimy jeszcze nie mamy, ale to mikołajowe skojarzenie z zimą przypomniało mi pewną historię, w porównaniu, z którą przebieganie przez ulicę i zwalnianie tuż przed celem okazuje się błahostką…

Był to sobotni poranek. Połowa stycznia. Zima na całego. Trzaskający mróz. Jezdnie i chodniki skute lodem. W takiej oto scenerii, walcząc z zimnem i próbując utrzymać równowagę na chodniku, szedłem na zakupy.

Jako, że sklep znajdował się po drugiej stronie ulicy, musiałem przejść na jej drugą stronę (przejść, a nie przebiec 🙂 ). Rozejrzałem się, czy droga jest wolna. Z oddali zbliżał się samochód. Jechał bardzo powoli (z pewnością znacznie wolniej niż dozwolone w tamtym miejscu 30 km/h). Był jakieś 100 metrów ode mnie. Mimo to zdecydowałem, że w taką pogodę lepiej będzie go przepuścić, niż ryzykować niespodziewany upadek na tym „lodowisku”. Ku mojemu zdumieniu do zupełnie odwrotnych wniosków doszła pewna staruszka, która wtargnęła na jezdnię tuż przed tym nadjeżdżającym samochodem.

Pamiętam jak kierowca dosłownie stanął na pedale hamulca, a jego samochód zachowywał się wówczas jakby pokonywał slalom gigant.

Staruszka nawet nie próbowała przebiegać….

Najzwyczajniej w świecie cały odcinek przez jezdnię pokonała w swoim spacerowym tempie. Na dodatek w obu rękach dźwigała dwie wyładowane zakupami siatki (chyba dla lepszego balansu) 🙂

Na szczęście dla wszystkich samochód jakimś cudem wyhamował i staruszce nic się nie stało (do dziś zastanawiam się jak to było możliwe?).

Blady ze strachu kierowca krzyknął jeszcze do tej staruszki:

– Czy Pani oszalała, żeby mi w taka pogodę tak nagle przed samochód wychodzić? Przecież mogłem Panią rozjechać!!!

– No ale Pan tak powoli jechał, to myślałam, że się Pan dla mnie zatrzyma…

– Ale jest ślisko jak jasna cholera!!!

Historia ta świetnie pokazuje, że to, co wydaje Cie się z perspektywy pieszego, z perspektywy kierowcy może wyglądać zupełnie inaczej.

Pamiętaj, w zderzeniu samochodu z pieszym – pieszy zawsze wyjdzie na tym gorzej, niezależnie od tego czy miał on pierwszeństwo czy nie.

Osobiście nie mam tyle „odwagi” co ta staruszka i w takiej sytuacji zdecydowanie wolę parę chwil poczekać niż nadmiernie ryzykować – Tobie też to polecam! 🙂

Podziel się:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się ze mną: info@adamknopik.com | +49 (0) 1575 1455059

Napisz komentarz