Strona główna » Blog » Dziarska staruszka

Dziarska staruszka

Opublikowano: 06.12.2015
Aktualizacja: 06.12.2023
Przeczytasz w: 2 min
Brak komentarzy
Udostępnij:
FacebookTwitterLinkedIn
0%

IMG-20151207-WA0005Mikołaj od zawsze kojarzy mi się z zimą, chociaż jakby nie było, przychodzi on… jesienią (pamiętam w jakim byłem szoku, gdy sobie to kiedyś uświadomiłem 🙂 ).

Póki co mroźnej zimy jeszcze nie mamy, ale to mikołajowe skojarzenie z zimą przypomniało mi pewną historię, w porównaniu, z którą przebieganie przez ulicę i zwalnianie tuż przed celem okazuje się błahostką…

Był to sobotni poranek. Połowa stycznia. Zima na całego. Trzaskający mróz. Jezdnie i chodniki skute lodem. W takiej oto scenerii, walcząc z zimnem i próbując utrzymać równowagę na chodniku, szedłem na zakupy.

Jako, że sklep znajdował się po drugiej stronie ulicy, musiałem przejść na jej drugą stronę (przejść, a nie przebiec 🙂 ). Rozejrzałem się, czy droga jest wolna. Z oddali zbliżał się samochód. Jechał bardzo powoli (z pewnością znacznie wolniej niż dozwolone w tamtym miejscu 30 km/h). Był jakieś 100 metrów ode mnie. Mimo to zdecydowałem, że w taką pogodę lepiej będzie go przepuścić, niż ryzykować niespodziewany upadek na tym „lodowisku”. Ku mojemu zdumieniu do zupełnie odwrotnych wniosków doszła pewna staruszka, która wtargnęła na jezdnię tuż przed tym nadjeżdżającym samochodem.

Pamiętam jak kierowca dosłownie stanął na pedale hamulca, a jego samochód zachowywał się wówczas jakby pokonywał slalom gigant.

Staruszka nawet nie próbowała przebiegać….

Najzwyczajniej w świecie cały odcinek przez jezdnię pokonała w swoim spacerowym tempie. Na dodatek w obu rękach dźwigała dwie wyładowane zakupami siatki (chyba dla lepszego balansu) 🙂

Na szczęście dla wszystkich samochód jakimś cudem wyhamował i staruszce nic się nie stało (do dziś zastanawiam się jak to było możliwe?).

Blady ze strachu kierowca krzyknął jeszcze do tej staruszki:

– Czy Pani oszalała, żeby mi w taka pogodę tak nagle przed samochód wychodzić? Przecież mogłem Panią rozjechać!!!

– No ale Pan tak powoli jechał, to myślałam, że się Pan dla mnie zatrzyma…

– Ale jest ślisko jak jasna cholera!!!

Historia ta świetnie pokazuje, że to, co wydaje Cie się z perspektywy pieszego, z perspektywy kierowcy może wyglądać zupełnie inaczej.

Pamiętaj, w zderzeniu samochodu z pieszym – pieszy zawsze wyjdzie na tym gorzej, niezależnie od tego czy miał on pierwszeństwo czy nie.

Osobiście nie mam tyle „odwagi” co ta staruszka i w takiej sytuacji zdecydowanie wolę parę chwil poczekać niż nadmiernie ryzykować – Tobie też to polecam! 🙂

Innym kierowcom też mogą przydać się te informacje. Podziel się!
FacebookTwitterLinkedIn
BEZPIECZNYCH PODRÓŻY!
Adam Knopik
prawnik polskich kierowców w Niemczech
Adam Knopik
POLSKI PRAWNIK W NIEMCZECH
Z zaangażowaniem od wielu lat dochodzę odszkodowań, odzyskuję prawa jazdy i pomagam uniknąć problemów prawnych w Niemczech
Słowniczek niemiecko-polski dla kierowców
Kategorie:
Zobacz inne moje blogi:
Partner bloga:
AIXLAW
Rechtsanwälte

Uzupełnij wiedzę o te tematy

Oszukać fotoradar
Przeczytasz w 3 min

Ten wypadek zelektryzował niemal całą lokalną społeczność. Zresztą nie tylko lokalną, bo głośno było o nim także w mediach ogólnokrajowych. Jego ogrom przeraża, a okoliczności szoku...

Szczoteczka do zębów i odśnieżanie samochodu
Przeczytasz w 4 min

Uwielbiam te sytuacje, gdy w trakcie pakowania się zwracam szczególną uwagę na to, aby nie zapomnieć czegoś zabrać w podróż i oczywiście na koniec zapominam tego zabrać. Nie inaczej był...

Zostań dawcą organów
Przeczytasz w 3 min

Każdego dnia na skutek wypadków drogowych giną ludzie. Niektórych z nich być może udałoby się uratować, gdyby… No właśnie, czy zastanawiałeś się kiedyś co się stanie z Twoimi orga...

Kiedy wolno telefonować w samochodzie
Przeczytasz w 2 min

Jak powszechnie wiadomo, używanie telefonu komórkowego podczas jazdy jest zabronione (i to nie tylko w Niemczech). O perypetiach z tym związanych napiszę Ci więcej w kolejnym wpisie i zapewnia...

Walczyłem z prawem i prawo wygrało
Przeczytasz w 1 min

„Dobry adwokat walczy z prawem, a nie dobry akceptuje je jak jest i jest słaby a tym samym niepomocny…” Taką właśnie wiadomość otrzymałem ostatnio od Pana Przemysława – jednego ...

Komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
© Adam Knopik
Realizacja: Wizerunek prawnika