Utrata polskiego prawa jazdy w Niemczech

Z wypadkiem samochodowym w Niemczech nie rzadko wiąże się także kwestia utraty prawa jazdy – postanowiłem, więc napisać Ci kilka słów o możliwych konsekwencjach utraty polskiego prawa jazdy w Niemczech, gdyż mogą być one poważniejsze niż to się zwykle wydaje.

Przyczyn utraty / zatrzymania prawa jazdy może być wiele ale najczęstsze z nich to jazda pod wpływem alkoholu (w Niemczech po przekroczeniu odpowiedniej dawki – utrata prawa jazdy jest obligatoryjna) lub przekroczenie określonej ilości punktów karnych.

Często spotykałem się z opinią – „i co z tego, że mi zatrzymali prawo jazdy w Niemczech – odeślą mi je do Polski i nadal będę mógł swobodnie jeździć”. W praktyce nie wygląda to jednak tak różowo.

Oczywiście niemieckie organy państwowe nie mogą zatrzymać / odebrać dokumentu wydanego przez państwo obce – i zobowiązane są do odesłania go do organu, który taki dokument wydał. Polskie prawo jazdy zatrzymane w Niemczech zostanie więc odesłane do odpowiedniego wydziału komunikacji w Polsce.

To co niemieckie organy mogą zrobić i co z całą pewnością zrobią – to odbiorą Ci uprawnienie (czasowo lub trwale) do poruszania się na podstawie zatrzymanego prawa jazdy na terenie Niemiec.

W praktyce wygląda to tak, iż na zatrzymane polskie prawo jazdy trwale przyklejana jest naklejka lub przyczepiana zalakowana informacja (najczęściej także załącza się wyrok niemieckiego sądu), iż na podstawie tego dokumentu dana osoba nie ma prawa do poruszania się samochodem na terytorium Niemiec – a następnie dokument taki jest odsyłany do polskiego wydziału komunikacji, który go wydał.

Wszyscy wiemy, że „Polak potrafi” – jednakże pomysł typu: „poczekam jakiś czas i powiem, że zgubiłem prawo jazdy albo mi je ukradziono to mi wydadzą nowe bez naklejki” w tym przypadku nie poskutkuje. Oczywiście polski wydział komunikacji w takiej sytuacji wyda Ci nowe prawo jazdy bez tej „feralnej” naklejki – jednakże ten zabieg nie spowoduje, iż na terenie Niemiec będziesz mógł znowu jeździć na podstawie takiego prawa jazdy.

Decydująca jest tu data uzyskania uprawnienia (do kierowania pojazdami samochodowymi) – a ona na wydanym duplikacie „utraconego” dokumentu będzie taka sama jak na oryginale z „feralną” naklejką. Jeżeli na terenie Niemiec zostaniesz ponownie zatrzymany posługując się prawem jazdy, które wcześniej zostało Ci odebrane – konsekwencje takiego czynu będą już znacznie poważniejsze niż za pierwszym razem.

Co więc możesz zrobić w razie utraty prawa jazdy w Niemczech? Wyjścia z takiej sytuacji masz dwa – albo poczekasz na upływ czasu, na który prawo jazdy zostało Ci odebrane  w Niemczech (o ile uprawnienie to nie zostało Ci odebrane trwale) albo zdasz ponownie egzamin na prawo jazdy i uzyskasz nowe uprawnienie (co i tak będzie niezbędne w przypadku trwałej utraty uprawnienia).

Zwracam jednak uwagę, iż jeżeli obok utraty uprawnienia został wobec Ciebie orzeczony także zakaz prowadzenia pojazdów przez jakiś czas – to nawet wyrobienie nowego prawa jazdy w Polsce (po ponownym zdaniu egzaminu i uzyskaniu nowego uprawnienia) nie będzie uprawniało Cię do poruszania się na terenie Niemiec dopóki nie upłynie czas na jaki orzeczono taki zakaz.

Na koniec najpoważniejsza z możliwych konsekwencji – odebranie polskiego prawa jazdy przez niemieckie organy może skutkować utratą Twoich uprawnień (prawa jazdy) również w Polsce.

Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa (różne są praktyki w wydziałach komunikacji – zwłaszcza w tych mniejszych – choć widać poprawę) – ale co do zasady, gdy  Niemcy przesyłają odebrane prawo jazdy do polskiego wydziału komunikacji dołączają do niego wyrok niemieckiego sądu, z którego wynika podstawa odebrania uprawnienia.

Jeżeli Twoje przewinienie było poważniejsze (np. wówczas, gdy prawo jazdy zostało Ci odebrane na skutek popełnienia przestępstwa – a prowadzenie pod wpływem alkoholu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem), to niemal na pewno polskie organy będą je respektowały i dojdzie do kolejnego postępowania – tym razem przed polskim wymiarem sprawiedliwości, które zakończy się odebraniem Tobie uprawnień także w Polsce (czyli całkowitą utratą prawa jazdy).

{ 230 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Krzysztof Grudzień 9, 2013 o 15:36

Zostałem zatrzymany przez policję w Niemczech za przekroczenie prędkości na autostradzie (o 57 km/h). Policja spisała moje dane i zapytali, czy zapłacę mandat na miejscu. Nie miałem gotówki. Policjant powiedział, że wyśle mandat na adres zameldowania. Mandat przyszedł pocztą, opłaciłem go bezzwłocznie zgodnie z instrukcją na mandacie ale w raz z nim otrzymałem zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec na 1 miesiąc. Tamtejsza policja dopomina się abym wysłał im moje prawko.
Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji bez oddawania prawka. Potrzebuję je w Polsce. W Niemczech bywam bardzo rzadko. Czy w razie kontroli granicznej na lotnisku zostanę zatrzymany ?

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 13, 2013 o 18:37

Panie Krzysztofie,
serdecznie dziękuję za odwiedziny bloga i ten komentarz!
Odpowiadając na Pańskie pytanie – zatrzymania na lotnisku bym się nie obawiał (nie jest Pan poszukiwany listem gończym) ale w opisanej przez Pana sytuacji niestety nie ma innego wyjścia jak odesłanie prawa jazdy do Niemiec – co do zasady ma (miał) Pan na to cztery miesiace od dnia otrzymania decyzji o zatrzymaniu tego prawa jazdy w Niemczech. Jeżeli zrobi Pan to dobrowolnie to powinno obejść się bez dodatkwoych konsekwencji. Jeżeli Pan tego nie zrobi i kiedyś zostanie Pan zatrzymany na terenie Niemiec prowadząc samochód, to wówczas prawo jazdy na pewno zostanie Panu fizycznie zatrzymane, a dodatkwo może Panu grozić także sprawa karna za prowadzenie pojazdów na podstawie nieważnego prawa jazdy na terenie Niemiec.
Gdy jednak odeśle Pan to prawo jazdy (listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) – to dokładnie po miesiącu niemiecki urząd je Panu odeśle i nie będzie Pan już musiał obawiać się żadnych konskwencji.
Rozumiem, że dokument jest Panu potrzebny także w Polsce – ale może udałoby się Panu połączyć odesłanie prawa jazdy do Niemec z okresem, w którym nie bedzie Pan go zbytnio potrzebował (np. z urlopem)? Prosze jednak pamiętac, iż tak jak napisałem na wstępie – co do zasady ma Pan cztery miesiace na dobrowolne odesłanie dokumentu.
W razie pytań lub wątpliwości służę dalszą pomocą.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Krzysztof Grudzień 14, 2013 o 18:38

Dziękuję za odpowiedz na moje pytanie. Muszę przyznać, że raczej przekroczyłem już wszelkie terminy, bo moje wykroczenie miało miejsce w maju.
Zdecydowałem się skontaktować z posterunkiem policji, z którego przyszedł mandat. Na szczęście okazało się, że Niemiecka policja nie musi być aż tak restrykcyjna, zgodzili się, żebym przesłał mailem skan mojego prawa jazdy. Wczoraj otrzymałem, również drogą mailową, potwierdzenie, że przyjęli, i że od tego dnia rozpoczyna bieg mój miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec. Muszę przyznać, że bardzo mi to ulżyło, gdyż nie wyobrażam sobie nie móc prowadzić samochodu w Polsce przez miesiąc. Jeżeli podobne przepisy zostaną wprowadzone u nas to będzie to wg mnie bardzo uciążliwa sankcja (przynajmniej dla kogoś, kto stara się przestrzegać prawo).

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 17, 2013 o 16:43

Panie Krzysztofie,
przyznam szczerze, iż pierwszy raz spotykam się z takim rozwiązaniem zastosowanym przez niemiecką policję – zwykle (poza przypadkami, gdy dokument jest już zatrzymany przez inny organ, np. przez polską policję) jest stosowane fizyczne zatrzymanie dokumentu (inaczej nałożona kara byłaby zupełnie nielogiczna). Jeżeli rzeczywiście jest tak jak Pan napisał – to pozostaje mi się tylko cieszyć, iż udało się Panu tę sprawę pomyślnie zakończyć. Na wszelki wypadek proszę się jednak upewnić, czy przesłanie skanu prawa jazdy rzeczywiście wywołało skutek, o którym Pan napisał (tj. rozpoczęcie biegu miesięcznego okresu zatrzymania prawa jazdy), a nie tylko jego rejestrację w systemie (na potrzeby wykonania nałożonej na Pana kary).
Jeśli Pan chce / może to proszę mi przesłać mailem korespondencję jaką prowadził Pan z niemiecką policją – może to rozwieje moje wątpliwości :)
Pozdrawiam serdecznie,
A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 15, 2014 o 01:16

Panie Krzysztofie – dziękuję za przesłanie korespondencji jaką prowadził Pan z niemiecką policją.
Pana interpretacja jest poprawna. Uczciwie przyznaję, że pierwszy raz spotykam się z tak pragmatycznym podejściem niemieckiej policji :) Nie zmienia to jednak faktu, iż obecnie może Pan już bez przeszkód poruszać się jako kierowca na terenie Niemiec. Gratuluję i życzę szerokiej drogi!
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Grudzień 29, 2013 o 20:46

Witam odnośnie cyt.: „wszyscy wiemy, że „Polak potrafi” – nie tylko Polak. Przysłowie mówi Polak Węgier dwa bratanki… no i ja właśnie o takim obywatelu Budapesztu… Jako, iż kiedyś pracowałem w takiej służbie, co kara i zabiera.. prawa jazdy i dowody rejestracyjne. Miałem dzięki temu możliwość zostać przesłuchany w ramach międzynarodowej pomocy prawnej… Liczyłem, co prawda na wycieczkę na Węgry na koszt tamtejszego podatnika, ale skończyło się na pouczeniu z węgierskiego i polskiego KK w siedzibie prokuratury rejonowej w Katowicach – jeśli dobrze pamiętam, a może to była okręgówka – zresztą nieważne :D, ale jak wyglądał kazusik! Bardzo prosto machnąłem lizakiem do kontroli, zatrzymałem, stwierdziłem naruszenia i wystawiłem pokwitowanie za dowód rejestracyjny… Węgier pokiwał, iż rozumie, że do 7 dni może odebrać kwitka w siedzibie WITD Katowice – oczywiście po wykonaniu naprawy i zrobieniu badania na stacji diagnostycznej Polskiej, Czeskiej lub Węgierskiej no i wtedy…. Węgier wpadł na genialny pomysł, że w swoim miejscu rejestracji pojazdu powie, że zgubił dokumencik… Jak pomyślał – tak uczynił. Tylko się nie spodziewał, że my ITD wyślemy jego zatrzymanego kwitka do Ambasady Węgierskiej, a ona do odpowiedniego urzędu… z odpowiednią adnotacją za co kwitek został zabrany :D. Tak więc pomysłowy Węgier dostał jakiś tam wyrok z KK, a mnie przez niego straszyli odpowiedzialnością z KK Węgierskiego za składanie fałszywych zeznań (dobrze że z tłumaczenia polskiego, bo egemege buroki to bym raczej nie zrozumiał :D), a na delegację suma summarum nie pojechałem. Dlatego podzielam zdanie Pana mecenasa, że nie ma co kombinować w tym zakresie, bo oprócz prawka można jeszcze coś innego stracić – tj. niekaralność w rejestrze, a jak ktoś pracuje w banku to wie jak się to może dla niego skończyć…

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 30, 2013 o 16:31

Panie Łukaszu – serdecznie dziękuję za ten komentarz! :)
W pełni się z Panem zgadzam – nie tylko Polak potrafi – niemcy też potrafią kombinować… co prawda nie chodzi tu o utratę dowodu czy prawa jazdy ale o ominięcie badań MPU (Idiotentest) – panuje powszechne przekonanie, że można to zrobić wyrabiajac nowe prawo jazdy w którymś z krajów UE… rozczarowanie bywa jednak gorzkie, bo wyrobić nowe prawko rzeczywiście można… tylko badań i tak się nie ominie w DE… a przy tym można jeszcze ponieść odpowiedzialność karną za składanie fałszywych oświadczeń… i koniec końcem utracić także to nowe prawo jazdy (które zostanie odebrane przez państwo wydające)… ale o tym napiszę w najbliższym wpisie na blogu :)
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Michal Styczeń 5, 2014 o 20:05

witam mam pytanie w 2010 r stanołem na parkingu w niemczech ciezarówką na wekend mialem tam stac do poniedzialku otworzyłem piwo wypiłem ich pare i po jakiś 1.5godz. podjechała policja i poprosiła dokumenty bez zadnego problemu wszystko dalem sprawdzili ladunek i na koniec porosili o dmuchniecie w alkomat oczywiscie wykazalo bo przeciez wypilem pare piw a oni za chwile oznajmili mi ze ja juz musialem jechac pod wplywem alkocholu przed zatrzymaniem sie na tym parkingu tlumaczenia nie bylo zadnego bo oni wiedza wszystko zabrali na komisariat porobili tam swoje i odwiezli z powrotem do auta na drugi dzien przyjechali zabrali prawko ktore odeslali do domu po miesiacu po jakims czasie przyszlo pismo z sadu do zaplaty 800 euro i roczny zakaz wjazdu do niemiec kary nieplacilem bo stwierdzilem ze jak tam nie bede jezdzil to mi nic nie zrobia po dwóch latach przyszlo pismo z sadu polskiego z wezwaniem odnosnie zaplaty tej kary sprawe przegralem zaplacilem kare 1300zl bo tyle nakazal mi nasz sad za to zaplacic moje pytanie jest takie czy juz normalnie moge jezdzic po terenie niemiec bo na niektorych forach pisza ze czeka mnie jakis test w niemczech jestem obywatelem polski mam polskie prawko i czy to jest prawda z tym testem z góry dziekuje.Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 5, 2014 o 21:00

Z chęcią zobaczyłbym wyrok naszego Sądu na jakiej podstawie Pana oskarżono i na jakich podstawach prawnych sędzia wywiódł te 1300 zł domniemywam, że grzywny. Odnośnie samego zatrzymania w Niemczech, to pierwsze, co należało zrobić to zwrócić się o pomoc prawną do konsulatu RP. Niestety z Pana wpisu nie wynika na jakim poziomie jest Pana znajomość języka niemieckiego… Domniemywam, że po prostu Pana wrobili koronnym dowodem w tej sprawie byłyby wykresówki lub zapisy z cyfrowej karty kierowcy. Na których ewidentnie widać przebieg Pańskiej doby pracowniczej w tym moment rozpoczęcia pauzy… Mam nadzieje, że mecenas Knopik coś wykombinuje… może znajdzie jakiś nadzwyczajny środek wzruszający całe postępowanie… bo normalna droga odwoławcza z tego, co Pan pisze to już się dawno przedawniła za co trzymam całym sercem kciuki. W razie gdyby była potrzebna wiedza fachowa z zakresu zapisów z tacho lub cyfrówek jako biegły sądowy z tego zakresu chętnie pomogę jak tylko będę potrafił… Nie będzie Polizei czy to w luźnym tłumaczeniu Bundes Autoban Gestapo – BAG pluć nam w twarz…

Odpowiedz

Michal Styczeń 5, 2014 o 21:48

dokladnie panie Łukaszu wykresówkę zabrali gdzie bylo na niej prawie 2 godz pauzy ale oni i tak twierdzili ze ja już musialem jechac tym autem tak telefonicznie tłumacz mówil ale po miesiącu prawko odesłali całe normalne do domu chodzi mi tylko oto czy żeby znowu wjechać do niemiec muszę zdawać ten ich idioten test skoro jestem obywatelem RP.Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 6, 2014 o 08:04

Niemcy są bardzo skrupulatni oraz mają manie archiwizacji – przez to kilku poszło na stryczek za zbrodnie wojenne, bo nie byli w stanie przełknąć możliwość spalenia dokumentacji obozów koncentracyjnych – Niemieckich obozów koncentracyjnych, a nie jak się łga tu i ówdzie, że to nasze były :(. Odnośnie tej ich skrupulatności – domniemywam, że wykresówka została zatrzymana jako dowód rzeczowy, dlatego jeśli się Pan zdecyduje na sprawę z udziałem mec. Knopika to brnął bym w tym kierunku.. Czyli ustalenie gdzie ona jest i dlaczego nie dano jej wiary, a jak matoły ją wywalili to dlaczego, kto miał w tym interes itd… ale to już sobie ustalicie razem.. Ja mogę podpowiedzieć, że wykresówka z zalegalizowanego urządzenia pomiarowo-kontrolnego jakim jest wykresówka w świetle polskiego prawa jest dokumentem podlegającym ochronie prawno-karnej tj. za jej fałszowanie grozi odpowiedzialność karna i z tego bym wywodził całe postępowanie… tj. że skala potencjalnych sankcji na które byłby Pan narażony w Polsce za jej sfałszowanie tj. wykluczenie na co najmniej pięć lat (pisze o stanie prawnym z 2010 r.) z zawodu kierowcy samochodu ciężarowego jest o wiele wyższa niż nawet roczne zatrzymanie prawa jazdy za jazdę na „podwójnym gazie” – co oczywiście w mojej opinii jest naganne i nie dopuszczalne – osobiście nie wyobrażam sobie kierowcy C+E na bani w trakcie jazdy – niestety wiem z doświadczenia, że to się zdarza! Ale teraz rozpatrujemy możliwość Pańskiej obrony więc jako takowa argumentacja jest dla mnie jak najbardziej trafna tj. wykazanie przez Pana mec. Knopika, że nie miał Pan „interesu prawnego” w fałszowaniu wykresówki, bo zagrożenie sankcją byłoby 5 krotnie wyższe niż za jazdę po alkoholu…

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 15, 2014 o 01:49

Szanowni Panowie bardzo Wam dziękuję za te komentarze i burzliwą dyskusję. Zanim jednak rozpętamy trzecią wojnę światową – proponuję trzeźwym okiem spojrzeć na całą sytuację.
Panie Michale, z tego co Pan napisał sprawa jest już zimna i pozamiatana (czyt. normalna droga odwoławcza nie wchodzi w grę, a o inną bardzo trudno).
Jeśli Pan chce / może to proszę mi przesłać mailem skany wyroków, które Pan otrzymał w niniejszej sprawie (polskich i niemieckich) – wówczas będę miał pełniejszy obraz sytuacji.
Co do MPU (tzw. „Idiotentest”) – to nie robi się go dobrowolnie, tylko dostaje się nakaz zrobienia pod rygorem nie otrzymania prawa jazdy albo zabrania się korzystania z prawa jazdy do momentu zrobienia MPU, gdy prawko uzyskało się poza wiedzą niemieckich urzędów. Tępieni są przede wszystkim rodacy z miejscem zamieszkania w DE. Tym mieszkającym w PL trzeba by doręczyć przetłumaczoną decyzję administracyjną.
Panie Michale – czy roczny „zakaz wjazdu do Niemiec” o którym Pan napisał oznaczał w praktyce roczny zakaz poruszania się na zatrzymanym prawie jazdy na terenie Niemiec czy też roczną karencję na wyrobienie nowego prawa jazdy (po odebraniu dotychczasowych uprawnień na terenie Niemiec)?
Panie Łukaszu – jeśli przyjdzie taka konieczność to chętnie skorzystam z Pana doświadczenia i wiedzy w zakresie odczytu zapisów z tacho i cyfrówek :)
Z pozdrowieniami,
A.K.

Odpowiedz

marius Styczeń 21, 2014 o 20:43

witam Pana Mecenasa.
Pragne zapytac jakie konsekwencje poniesc moge

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 22, 2014 o 03:46

Szanowny Panie – dziękuję za komentarz… proszę jednak o doprecyzowanie pytania, gdyż nie napisał Pan za co miałby Pan ponieść konsekwencje?
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateusz Styczeń 24, 2014 o 11:12

Miałem kontrolę policji i test na narkotyki wykazało mi ze mam duże stężenie we krwi thc . Dostałem zakaz prowadzenia na jeden miesiąc i grzywnę . Karę ta odbyłem . Zapłaciłem grzywnę i oddałem na komendę prawo jazdy po miesiącu mi zwrócili . Wszystko ok gra mogę jeździć . Lecz nastąpił nowy problem . Dostałem list ze starostwa ze musze im oddać prawo jazdy . Wiec zbulwersowany pojechałem do Landratsamt u i tam powiedzieli ze to co odbyłem to było dla policji a teraz musze im oddać prawo jazdy i zrobić drogen test i później mpu . I do tego czasu jak nie zrobię testów to nie mogę się poruszać tylko w Niemczech i pani zażądała mojego prawo jazdy . Wiec jej oddałem . Mieszkam od nie dawna w Niemczech i pracowałem tez do niedawna . Mój niemiecki jest na poziomie gorzej niż słaby . I pytanie czy musze zdawać testy mpu jak nie rozmawiam po niemiecku ? Czy te prawo jazdy odzyskam? I czy niemieckie starostwo w tym wypadku odeśle prawo jazdy do polski (tego bym nie chciał )? Bo mam zamiar zgłosić zaginięcie i wyrobić nowe . A oddałem prawo jazdy bo nie chce mieć nowych długów , gdyż jak bym nie oddał to bym musiał płacić pierwej 150 za drugim 200 itd itd .

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 24, 2014 o 18:47

Śledzę ten post i tak nie dowierzam… to co Pan napisał to jest przestępstwo wg KK! Zgłoszenie zaginięcia i wyrobienie nowego (jak się nie zgubiło tego, które się ma) to się chyba mieści w paragrafie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy, ale mecenas Knopik może to Panu doprecyzuje… bo mi ręce opadły w związku z Pana szczerością no chyba, że źle zrozumiałem to jedno zdanie…

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 25, 2014 o 00:41

Panie Mateuszu – Pan Łukasz ma całkowitą rację (dziękuję za ten komentarz!) – takie postępowanie wprost podpada pod art. 233 K.k. (składanie fałszywych zeznań) za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Odradzam Panu takie pomysły. Zresztą nawet gdyby Pan naprawdę prawo jazdy zgubił lub je Panu skradziono to wyrobienie wtórnika prawa jazdy nie pomogło by Panu ominąć testów MPU w Niemczech i nadal na takim wtórniku nie mógłby Pan jeździć na terenie Niemiec. Proszę raz jeszcze uważnie przeczytać komentowany przez Pana wpis na blogu – tam opisywałem ten problem w miarę szczegółowo.
Co do badań MPU to kieruje na nie organ administracyjny, a nie sądowy. Sąd Pana ukarał za popełnienie przestępstwa – jazdy po narkotykach. Organ administracyjny (odpowiedzialny za wydawanie praw jazdy – gdyż prawo jazdy jest decyzją administracyjną) na tej podstawie nabrał wątpliwości czy aby na pewno nadal spełnia Pan przesłanki konieczne do uzyskania prawa jazdy (m.in. dobry stan zdrowia, brak uzależnień od alkoholu, narkotyków itp.). Aby to zweryfikować skierował Pana na badanie MPU. Do czasu wykonania tych badań odebrano (zawieszono) Panu możliwość korzystania z prawa jazdy na terenie Niemiec.
Normalnie w takiej sytuacji polskie prawo jazdy zostałoby wysłane do polskiego wydziału komunikacji, który je wydał lub na Pana polski adres zamieszkania. Ponieważ ma Pan miejsce zamieszkania w Niemczech – niemiecki organ administracyjny zatrzymał Panu prawo jazdy do czasu zaliczenia MPU – i po jego zaliczeniu odeślą je Panu na niemiecki adres zamieszkania.
Panie Mateuszu – nieznajomość języka niemieckiego niestety nie uratuje Pana od konieczności zdawania MPU. Gdyby było inaczej, to pewnie nawet rodowici Niemcy „nagle” przestawaliby władać językiem niemieckim, tylko po to aby obejść test MPU – byłoby to nielogiczne i niekonsekwentne.
Odnośnie jazdy po narkotykach (lub innych środkach odurzających) – to Niemcy są na tym punkcie bardzo wrażliwi i takie zachowanie tępią bezlitośnie (w przypadku jazdy po alkoholu – przy niskich stężeniach bywają jeszcze liberalni) – stąd obligatoryjny nakaz wykonania przez Pana badań MPU.
To co mogę Panu doradzić – jeśli chce Pan jeszcze kiedyś legalnie jeździć samochodem jako kierowca na terytorium Niemiec – to zamiast kombinować i szukać możliwości obejścia badań MPU – proszę zainwestować w dobry kurs przygotowawczy do MPU i z czystym sumieniem podejść do tych testów.
Kto wie, może uda się Panu też znaleźć polskojęzycznego lekarza / psychologa przeprowadzającego takie badania w Niemczech i wówczas nieznajomość języka nie będzie juz takim problemem.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateusz Styczeń 24, 2014 o 11:25

Czyli jak oddałem prawo jazdy do Landratsamt to nie oddadzą mi go nawet po zdaniu testu tylko odesla do polskiego starostwa ?czy oddadzą mi z naklejka dopóki testu nie zrobię . A co ze zdawaniem mpu jak ich nicht verschrien .? Wystarczy im pozytywny drogen test ze niczego nie biorę …..?

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 25, 2014 o 00:47

Panie Mateuszu – jak Pan zda test MPU – to odeślą Panu prawo jazdy na niemiecki adres zamieszkania (chyba, że juz nie będzie Pan mieszkał w Niemczech). Naklejka jest obecnie zbędna – bo póki mieszka Pan w Niemczech i tak Pan nie może na tym prawie jazdy jeździć i nikt go tu Panu nie wyda. Brak znajomości języka – to nie pomoże. Pozytywny Drogentest – to za mało. MPU składa się z wielu badań – nie tylko lekarskich ale także psychologicznych.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Damian Styczeń 26, 2014 o 14:57

Witam Wszystkich. Moje pytanie jest takie Czy test MPU zaczyna sie od jakiejs ilosci promilow. Spotkalem sie z takim.wpisem ze od 1.6 promila dopiero trzeba zdawac to wlasnie MPU. Mi zabrano prawojazdy :( bo jechalem wczoraj pod wplywem 1.1 promila. Nie mam zameldowania w niemczech a w polsce mam. Czy grozi mi jakas sprawa w sadzie cze bede musial tu przyjezdzac zalatwiac jakies formalnosci ?? Prosze o pomoc

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 27, 2014 o 02:20

Panie Damianie – o konsekwencjach jazdy pod wpływem alkoholu promilach i MPU pisałem w tym artykule: http://wp.me/p3A2Xu-4g – proszę go sobie uważnie przeczytać.
Na MPU nie idzie się dobrowolnie – tylko decyduje o tym organ administracyjny odpowiedzialny za wydawanie prawa jazdy w Niemczech. Generalnie obligatoryjne MPU jest przy przekroczeniu 1,6 promila, a przy niższych stężeniach można jeszcze liczyć na łaskę (co nie znaczy, że poniżej 1,6 promila zawsze uda się uniknąć MPU) – wszystko zależy jednak od okoliczności danej sprawy.
Skoro miał Pan stwierdzone 1,1 promila alkoholu we krwi – to obligatoryjnie utracił Pan prawo jazdy w Niemczech. Czasowo czy trwale – o tym zadecyduje niemiecki sąd. W Niemczech będzie Pan miał również sprawę karną za popełnienie przestępstwa jazdy pod wpływem alkoholu. Możliwa kara to grzywna bądź pozbawienie wolności. Jeśli jednak swoją jazdą po pijanemu nie wyrządził Pan żadnych szkód (nie spowodował wypadku pod wpływem alkoholu, nie zranił / zabił nikogo, nie uciekł z miejsca wypadku) to myślę, że skończy się na karze grzywny.
Dodatkową możliwą konsekwencją – jest sprawa karna w Polsce za jazdę pod wpływem alkoholu (vide art. 109 i nast. polskiego Kodeksu karnego). Na poczet ewentualnej kary zostanie Panu jednak zaliczone to co orzeknie niemiecki sąd.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mikolaj Styczeń 28, 2014 o 18:47

Witam Wszystkich,mam dosyc powazny problem poniewaz w 2006 roku zostalo mi zatrzymane prawojazdy na terenie Niemiec za jazde pod wplywem alkocholu ponad 1,6 promila ,przyznam ze najwiekszy blad w moim krotkim zyciu,w tym czasie nie bylem jeszcze zameldowany w niemczech,dostalem 600 euro do zaplaty i 9 miesiecy zakazu prowadzenia na terenie niemiec,zadnej wiadomosci o MPU nic,po 2 tygodniach odeslano mi prawojazdy na podany niemiecki adres siostry w niemczech,bylem kilka razy kontrolowany przez polizei i wszystko oki dwa razy bylem na policji pytac czy moge jezdzic odpowiedz tak kara minela moze pan jezdzic.W grudniu 2013 jadac na A4 zostalem zatrzymany za predkosc wypisali kwit i puscili, dwa dni temu policja puka do drzwi i chce widziec moje prawojazdy poniewasz cos im sie nie zgadza,dokladnie nie wiedza jeszcze sami czekam obecnie na pismo,moje pytanie brzmi Co grozi za jazde bez zrobionego MPU?Mysle ze przyznali mi MPU ale nie mieli gdzie przyslac mi powiadomienia poniewasz juz mnie tu (w niemczech ) nie bylo.Przyznam ze staram sie o pozwolenie na bron w Polsce do celow Lowieckich i strasznie sie boje ze moze mi to szaszkodzic,Prosze o odpowiedz i zaznaczem ze pisze z niemieckiej klawiatury stad te bledy pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 30, 2014 o 03:45

Panie Mikołaju – obligatoryjne MPU w Niemczech jest przy przekroczeniu 1,6 promila, poniżej mogą Pana na to badanie skierować ale nie muszą. Trudno mi domniemywać czy wysłano Panu takie wezwanie i ze względu na zmianę miejsca zamieszkania Pan go nie otrzymał czy też nie. Oczywiście jazda w Niemczech bez zaliczenia badań MPU (jeśli jest się na nie skierowanym) to jazda bez ważnego dokumentu prawa jazdy – co jest karalne. Jednakże wcześniejsze kontrole policji nic nie wykazały, więc może chodzić o coś zupełnie innego. Proszę cierpliwie poczekać na rozwój wypadków, a w razie problemów proszę śmiało do mnie pisać bezpośrednio na adres mailowy podany w zakładce „Kontakt”.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mariusz Luty 2, 2014 o 16:40

Witam, dostałem wyrok z niemieckiej prokuratury za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu na parkingu przy autostradzie. Wyrok uzasadniono §§315c ustęp 1.nr.1 a ustęp 3 nr.2 łącznie z 69, 69b kodeksu karnego. Czy wie ktoś co to oznacza w praktyce? Z góry dziekuje za pomoc . Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 4, 2014 o 04:04

Szanowny Panie Mariuszu – te paragrafy oznaczają odpowiednio jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia życia/ciała/mienia o znacznej wartości (§ 315 c ust. 1 pkt 1a i st. 3 pkt 2 StGB) co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do dwóch lat lub grzywną, dodatkowo (na podstawie § 69 i 69b StGB) w stosunku do Pan orzeknięto trwały zakaz korzystania na terenie DE z nabytych za granicą uprawnień do prowadzenia poj. mech. (do momentu uzyskania nowych uprawnień). Na temat konkretnej kary nic nie mogę powiedzieć – ale na pewno ma Pan to wyszczególnione w tym wyroku.
W praktyce oznacza to, że będzie Pan musiał odbyć karę / uiścić grzywnę oraz nie może Pan legalnie prowadzić samochodu na terenie Niemiec do czasu uzsykania nowych uprawnień.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Luty 4, 2014 o 06:03

Panie mecenasie – „uzyskanie nowych uprawnień” tj. wymiana blankietu (inne numery seryjne)? czy zdanie dodatkowej kategorii? czy…?

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 04:21

Panie Łukaszu – oczywiście chodzi o ponowne zdanie egzaminu na prawo jazdy, a nie wymianę samego dokumentu na wtórnik (np. pod pretekstem rzekomej utraty).
P.S. Panie Łukaszu dziękuje serdecznie za aktywny udział na moim blogu – przy okazji mam też małą prośbę do Pana – na przyszłośc prosze mi nie „mecenasować” :) (sztywniacka atmosfera nam tu nie potrzebna :))
Pozdrawiam serdecznie,
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Luty 5, 2014 o 10:56

nie ma problemu tytuł mecenasa odkładam na półkę :D

Mariusz Luty 4, 2014 o 13:42

Panie Adamie dziekuje za odpowiedz, mam jeszcze pytanie takie jak Pan Łukasz czy wystarczy wymiana prawa jazdy czy musze je zdać na nowo? Dodam ze odesłano mi moje prawo jazdy do domu bez zadnej kartki po 3 tygodniach od zatrzymania. Dałem tez przetłumaczyć wyrok i brzmi tak : kara peiniezna 450 euro, równoczesnie zostaje pan pozbawiony prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres jeszcze 9 misiecznego zawieszenia w Republice federalnej Niemiec(w kraju) . Z data uprawomocnienia sie niniejszego nakazu karnego traci pan prawo do prowadzenia pojazdów mechanicznych w kraju. Podczas tego zawieszenia nie wolno panu ani korzystać z jednego na nowo zdobytego prawa jazdy, ani nie moze panu zostać wystawione nowe niemieckie prawo jazdy. Notatka o pozbawieniu pana prawa jazdy i zakaz musza zostać wpisane w pana miedzynarodowe prawo jazdy. Przy obliczeniu zawieszenia wzięto czas, w którym prawo jazdy było zabezpieczone juz pod uwage. Miałem juz kilka kontroli policji oraz ITD w Polsce i nie było zadnych problemów więc nie wiem co mam zrobić czy moje prawo jazdy jest wazne czy musze zdawać egzamin w polsce na nowo? Dodam jeszcze ze zdarzenie to miało miejsce ponad dwa lata temu. Jak mam sie do tego odnieś prosze o pomoc. Pozdrawiam Mariusz.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 04:38

Panie Mariuszu – wyglada to tak: Pańskie polskie prawo jazdy jest ważne i może się Pan na nim legalnie poruszać wszędzie tylko nie na terenie Niemiec, gdyż tam zostało ono trwale unieważnione.
Sama wymiana dokumentu (np. pod pretekstem zgubienia) nic Panu nie da.
Jeśli chce Pan legalnie poruszać się jako kierowca na terenie Niemiec – to musi Pan zdobyć nowe uprawnienia, tj. zdać ponowny egzamin na prawo jazdy (gdziekolwiek – jeśli spełni Pan warunki formalne wymagane w danym kraju).
Od zdarzenia upłynęły już dwa lata, co oznacza, że 9-miesięczny okres karencji na uzyskanie nowych uprawnień na terenie Niemiec jaki na Pana nałożono już minął. W związku z tym, gdy zda Pan ponowny egzamin na prawo jazdy, to wówczas na takim nowo uzyskanym prawie jazdy będzie się Pan mógł legalnie poruszać także w Niemczech.
Kontroli policji w Polsce bać sie Pan nie musi – bo w Polsce Panu uprawnień nie odebrano. Póki co żaden kraj nie może odebrać prawa jazdy wydanego przez inny kraj. Może jednak ograniczyć to uprawnienie względem własnego terytorium – i tak właśnie uczyniono w Pana przypadku – tj. Niemcy ograniczyły Pana uprawnienie uzyskane w Polsce – odbierając Panu prawo do poruszanie się na obecnym prawie jazdy na ich terytorium.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mariusz Luty 5, 2014 o 10:35

Dziękuje bardzo Panie Adamie za wyjaśnienie mojego przypadku, pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 15:55

Nie ma sprawy Panie Mariuszu – cieszę się, że mogłem pomóc i w razie czego polecam się na przyszłość (choć lepiej aby Pan już podobnych problemów więcej nie miał). Pzdr. A.K.

Odpowiedz

Mateoo Luty 9, 2014 o 22:43

Witam Pana Adama.
Moja sprawa wygada tak.Rok temu dokładnie 6 styczeń 2013 zostałem zatrzymany jak jechałem z Holandii i zrobili mi test na THC,oczywiście wynik POZYTYWNY bo paliłem dzień wcześniej.Zapłaciłem mandat 700 euro + na miesiąc oddałem prawko. W lutym 2013 zameldowałem się i zacząłem prace jako kierowca wszystko było ok do grudnia,dostałem list że mam zgłosić się do lekarza oddać mocz i krew do badań na obecność narkotyków.Nie poszedłem na nie.W styczniu również dostałem list że mam się wstawić do końca miesiąca inaczej zabronią mi jeździć po Niemczech.Obydwa listy przyszły bez podpisu normalnie wrzucone do skrzynki.Myślałem że dadzą sobie spokój ale nie odpuszczają.Nie poszedłem oddać tej krwi bo obawiałem się że coś tam wykryją i nie będę mógł kierować autem a co za tym idzie stracę pracę a jestem tutaj z żoną i dzieckiem.Tylko ja pracuje i tylko z mojej wypłaty się utrzymujemy.Nie bardzo wiem co teraz zrobić czy zgłosić się do nich sam czy udać że żadne listy do mnie nie przyszły.I czy po roku czasu mogą brać mnie na jakieś badania ? Aha kontrole policyjne to dla mnie norma non stop jestem zatrzymywany i kontrolowany na alkohol jak i narkotyki.Jak najlepiej wyjść z tej sytuacji bo nie podoba mi się to że po roku czasu chcą badania mi zrobić czuje że chcą mnie zniszczyć ale im to na razie nie wychodzi.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 14, 2014 o 21:19

Szanowny Panie Mateoo – z opisanej przez Pana sytuacji najlepiej wyjść zgłaszając się dobrowolnie na badania, na które Pana już dwukrotnie wzywano. Kombinowanie i stosowanie uników tylko pogorszy Pana sytuację.
W Niemczech powszechnie doręcza się korespondencję, nawet tę ważną, listem zwykłym, a nie poleconym. Listonosz ma obowiązek wrzucić ją Panu do skrzynki, a w Pana interesie jest to aby taka skrzynka była dobrze oznakowana (tj. aby Pana nazwisko się na niej znajdowało) i aby była w dobrym stanie technicznym (tj. aby nie było niebezpieczeństwa, że coś z niej np. wypadnie). Udawanie, że nic Pan nie otrzymał nic Panu nie da.
Skoro już dwa razy Pana na badania wzywali – to na pewno nie odpuszczą – tylko, że za kolejnym razem zamiast wysyłać ponowne wezwenia na badania – przyślą Panu decyzję o trwałym odebraniu prawa jazdy. Wówczas będzie Pan musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy.
Zapewniam, że nikt nie chce Pana zniszczyć – naprawdę nie rozumiem dlaczego coś takiego w ogóle Panu przyszło do głowy? To normalna procedura w Niemczech – stosowana jest bez wyjątku dla każdego delikwenta, który podpadł prowadząc samochód pod wpływem narkotyków. W Niemczech kierowanie pod wpływem narkotyków lub innych środków odurzających jest szczególnie tępione (o wiele bardziej konsekwentnie niż jazda po alkoholu – w przypadku narkotyków nie ma żadnego marginesu litości – tak jak to jest jeszcze w przypadku spożycia alkoholu).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateoo Luty 21, 2014 o 14:50

Dziękuje Panie Adamie za odpowiedź.Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak.Ze dzwoniłem tzn. nie ja tylko kolega i nie mam już możliwości pójścia na te badania ponieważ miałem już termin i sie na niego nie zgłosiłem i to był okres w którym chcieli oni mnie sprawdzić czy pale jeszcze THC czy nie.Na razie jeszcze nie dostałem żadnego powiadomienia do domu i kiedy takie mogę dostać.Nie bardzo wiem czy mogę się od tej decyzji gdzieś odwołać.Ponieważ tracąc tutaj prawo do jazdy wpadne w niezłe długi ponieważ w Polsce zabrałem trochę sprzętu na raty potrzebnego do życia tutaj i mam teraz niezły problem bo raczej nie bedzie ich to interesowało.Czy będę musiał prawo jazdy robić na nowo w Niemczech ? Czy może wystarczyło by moje obecne prawko wzbogacić np. o kategorię *A* bo jeszcze tylko tej nie mam.Czy ten test MPU będę musiał też robić ? Bo zliczyć sumy tych egzaminów i testów robiąc je na nowo tutaj nie wiem skąd będę miał na to pieniądze bo tanie one nie są a gdzie jeszcze opłacić mieszkanie i mieć coś na życie a jestem tutaj z żoną i 7 miesięcznym synem i raczej państwo mi w tym nie pomoże. Pozdrawiam i czekam na odpowiedzią.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 23, 2014 o 23:36

Szanowny Panie Mateoo,
Z tego co Pan napisał wynika, iż sprawy zaszły już na tyle daleko, że w konsekwencji lada dzień powinien otrzymać Pan decyzję o utracie uprawnień do kierowania pojazdami na terenie DE (najprawdopodobniej trwałej).
Od takiej decyzji oczywiście będzie miał Pan prawo się odwołać – z uwagi jednak na Pana wcześniejsze działania (tj. zignorowanie wezwań do stawiennictwa na badania) znalezienie argumentów na Pana obronę będzie niezwykle trudne (ciężka sytuacja majątkowa czy rodzinna takimi argumentami nie są). Jeżeli zależy Panu na utrzymaniu prawa jazdy to tym razem proszę nie bagatelizować tej sprawy i jak najszybciej skontaktować się z niemieckim adwokatem, który zajmuje się podobnymi sprawami. Z góry uprzedzam, iż szanse na sukces są niewielkie – nie mniej jednak jeśli nic Pan nie zrobi to na 100% utraci Pan uprawnienia – a jeśli będzie Pan walczył, to zawsze jakaś nadzieja na ich utrzymanie jest. Pomoc adwokata oczywiście będzie odpłatna ale zdecydowanie odradzam Panu pisanie takiego odwołania samemu czy z pomocą znajomych – ma Pan za dużo do stracenia. Sugeruję podjąć działania jeszcze przed wydaniem tej decyzji przez niemiecki urząd – może adwokatowi uda się przesunąć w czasie jej wydanie albo w ogóle nie dopuścić do jej wydania. Jest to dla Pana ważne z tego względu, że taka decyzja jeśli już zostanie wydana – to będzie natychmiast wykonalna (mimo, że będzie Panu przysługiwało prawo odwołania się od niej). Dla Pana jako zawodowego kierowcy – będzie to miało katastrofalne skutki.
Jak Panu odbiorą prawo jazdy na terenie DE – to z racji tego, że było to w związku z narkotykami na pewno obowiązkowo skierują Pana na badania MPU przed uzyskaniem nowych uprawnień (uznania starych – gdyby utracił Pan prawo jazdy tylko czasowo). W takiej sytuacji wyrobienie prawa jazdy w Polsce (uzyskanie innej kategorii) nic Panu nie da (pisałem o tym na blogu w artykule, który Pan aktualnie skomentował) – bo i tak będzie Pan musiał zaliczyć badania MPU.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Daniel Luty 22, 2014 o 13:24

Panie adamie bardzo bym prosił o pomoc.Zostałem w niemczech zatrzymany do kontroli i wykazalo thc,bylo to w srodę a paliłem ostatni raz w niedziele będąc w holandii z znajomymi.Pobrano mi krew i czekam na wyniki.Jak bedzie w krwi to co mi grozi?i czy mogę przez adwokata się odwołać że w tym dniu nie byłem już pod wpływem?z góry dziekuje za pomoc

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 23, 2014 o 23:05

Szanowny Panie Danielu,
Tak naprawdę wszystko zależy od wyników badań – i stężenia tych substancji w Pana organizmie. Teoretycznie katalog grożących Panu kar to przedział od mandatu do wysokiej grzywny i trwałej utraty uprawnień do kierowania pojazdami w DE. Jako, że nie palił Pan bezpośrednio przed jazdą (czy w trakcie) to jest szansa, że to stężenie nie będzie wielkie i nie utraci Pan uprawnień.
Gdyby jednak okazało się, że stężenie było na tyle duże, że w konsekwencji odebrano Panu czasowo lub trwale uprawnienia – to od takiej decyzji zawsze będzie Pan miał prawo się odwołać. Odradzam jednak pisanie takiego odwołania samemu czy z pomocą znajomych. W takiej sytuacji zdecydowanie sugeruję kontakt z niemieckim adwokatem, który zajmuje się tego rodzaju sprawami.
Proszę też mieć na względzie także to, że teraz będzie już Pan „na celowniku” niemieckich urzędów i nie jest wykluczone, że za jakiś czas znowu poproszą Pana o stawienie się na ponowne badania na obecność narkotyków (zakładam, że mieszka Pan na stałe w DE) – tak profilaktycznie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

daniel Luty 23, 2014 o 23:48

Dziękuję za odpowiedź. Tak mieszkam tu na stałe. Nie jestem stałym konsumentem porostu kolega miał urodziny i weekend byłem cały w nl nie prowadziłam przez ten czas a w środę myślałem że już mogę. Pozostaje czekać w stresie na wyniki bo przyznaje że nie byl to jeden joint tylko parę.mam adwokata więc będę walczył.jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 24, 2014 o 00:11

Nie ma sprawy Panie Danielu. Skoro nie jest Pan stałym konsumentem to może wynik badań będzie dla Pana pomyślny. Z tego co wiem testy wykrywają obecność narkotyków do paru tygodni wstecz. Tak jak wcześniej pisałem, skoro raz Pan podpadł (i mieszka w DE na stałe) – to teraz niemiecki urząd administracyjny będzie miał na Pana „oko” i za jakiś czas na pewno zaproszą Pana na kolejną kontrolę. W razie problemów prosze korzystać z pomocy Pańskiego adwokata.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

daniel Luty 24, 2014 o 09:42

Jeszcze raz bardzo dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam serdecznie Panie Adamie

Daniel Marzec 17, 2014 o 18:33

witam panie adamie dostalem pierwsze pismo.z tego co tu jest napisane to chca mnie wrobic w posiadanie?:),,Im Hinblick auf die Feststellungen bei der polizeilichen Kontrolle vom 19.02.2014,20.11 Uhr,besteht gegen Sie Verdacht,dass Sie am 19.02.2014 oder kurz zuvor cannabis besessen haben,,

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:21

Panie Damianie… na to wygląda, że miał Pan posiadać trawę… z tego co Pamiętam, ma Pan adwokata w Niemczech, więc prosze korzystać z jego pomocy przy obronie.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Luty 23, 2014 o 16:33

Witam Panie Adamie! Moja sytuacja jest następująca. Zrobiłem prawo jazdy w Polsce w 1997 roku. W 2004 wyjechałem do Niemiec gdzie przepisałem prawo jazdy na niemieckie. W 2012 straciłem prawo jazdy bo jechałem pod wpływem alkoholu-głupota mojego życia ( we krwi 2,03, bez wypadku, 700 euro grzywny i 8 miesięcy sperezeit). Mam dwa stałe zameldowania w pl i de. Mam żonę i dziecko tu w Niemczech. Zakaz już minął. Powiem szczerze że nie złożyłem jeszcze wniosku na prawo jazdy bo boje się tego MPU ze względu na koszta(sam pracuje na rodzinę). Mam pytania: Czy mogą w niemieckiej komunikacji zlitować się i nie kierować na MPU? Powiem szczerze ze planuje wrócić do pl i czy mogę złożyć wniosek w Polsce o wydanie prawka? co się stało z polskim prawkiem po przepisaniu na niemieckie? Czy zostało ono wysłane do PL i anulowane w polskim rejestrze? Czy mogę w ogóle złożyć w Polsce wniosek na prawko czy po prostu zdać na nowo egzamin?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:52

Panie Tomaszu – co do zasady może Pan w Polsce złożyć wniosek o wydanie prawa jazdy.

Dokument polskiego prawa jazdy, który został odesłany do Polski, po tym jak wymienił go Pan na dokument niemiecki, został unieważniony w Polsce (dokument prawa jazdy – ale nie Pana uprawnienia!) – dlatego konieczne jest wyrobienie nowego dokumentu albo uzyskanie nowych uprawnień (jeśli urząd zadecyduje o tym, że to konieczne w Pana przypadku).

Przede wszystkim musi Pan jednak spełniać podstawowy warunek – tj. przebywać w Polsce od co najmniej 185 dni przed dniem złożenia takiego wniosku. Niektóre urzędy, poza meldunkiem, wymagają także dodatkowego potwierdzenia pobytu (np. rachunki za gaz, prąd itp.).

Ponieważ utracił Pan w DE niemieckie prawo jazdy (wydane na podstawie polskich uprawnień) to polski urząd w tej sytuacji może ale nie musi Panu wydać dokumentu prawa jazdy (takie są obecnie przepisy).

Cała procedura na pewno trochę potrwa. Wygląda to tak, że jak Pan w Polsce złoży wniosek o wydanie prawa jazdy, to polski urząd skontaktuje się z urzędem niemieckim, który Panu prawo jazdy niemieckie odebrał i poprosi o pełną dokumentację Pana sprawy. Jak ją otrzymają to wówczas oceni czy należy wydać Panu polski dokument prawa jazdy, czy też skierować Pana na ponowny egzamin lub nałożyć inne obowiązki (np. badanie psychotechniczne itp.).

W DE nie uniknie Pan MPU – obecnie obligatoryjnie te badania zarządza się już od 1,6 promila – a Pana wynik znacznie przekroczył ten próg.

Sugeruję Panu skontaktować się z polskim urzędem komunikacji (właściwym dla Pana miejsca zamieszkania w Polsce) i zapytać jak oni widzą ten problem. Z doświadczenia wiem, ze co urząd to inne podejście… więc może się panu uda :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Kwiecień 14, 2014 o 17:13

Panie Adamie! Dziękuje Panie Adamie za odpowiedź, która dużo mi dała.
Czy w moim przypadku będzie dla mnie dodatkowo kara sądowa w Polsce jak złoże wniosek o prawo jazdy w komunikacji?Powiem szczerze, że teraz przeczytałem u Pana ciekawy temat jak „podwójna karalność za przestępstwo popełnione zagranicą” i wystraszyłem się. Wie pan, jam mam zameldowanie w PL i DE na stałe więc nie wiem czy mogę złożyć wniosek o prawko? Jak to się ma do mojej osoby?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 15, 2014 o 18:49

Panie Tomaszu,

Teoretycznie takie zagrożenie istnieje (o czym napisałem w artykule, który Pan powołał) – nie mniej jednak aby do tego doszło, wydział komunikacji musiałby o tym poinformować polską prokuraturę / policję, a ona następnie wszcząć odpowiednie postępowanie przeciwko Panu… w praktyce różnie z tym być może… zwłaszcza, że poniósł już Pan karę w DE, od zdarzenia upłynął już dłuższy czas i na całe szczęście Pańska jazda po pijanemu nie skończyła się dla nikogo tragicznie.

Sytuacja byłaby zupełnie inna gdyby spowodował Pan wypadek pod wpływem alkoholu albo w wyniku tego wypadku kogoś zranił lub zabił.

Co do starania się o prawo jazdy w Polsce (lub innym kraju EU) – to przepisy jasno mówią, iż warunkiem podstawowym jest pobyt w danym kraju przez co najmniej 185 dni w roku kalendarzowym.

Jeśli więc w danym kraju spełnia Pan ten warunek pobytu, to może się Pan śmiało o prawko starać w tym kraju.

Zaznaczyć jednak trzeba, że pojęcie „pobyt” nie jest równoznaczne z „meldunkiem”. Można mieć przecież meldunek w danym kraju (nie wymeldować się), a przebywać w zupełnie innym kraju. Oczywiście pokazanie w urzędzie meldunku może pomóc Panu w udokumentowaniu pobytu w danym kraju, nie mniej jednak nie przesądza to o pobycie. Dlatego w niektórych polskich wydziałach komunikacji, poza meldunkiem, urzędnicy żądają także przedłożenia innych dokumentów na udokumentowanie pobytu (np. opłaconych rachunków za gaz, prąd itp.).

Proszę się skontaktować z właściwym dla Pana wydziałem komunikacji w Polsce i tam zapytać o Pana sprawę – uzyska Pan wówczas 100% informacje :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Maj 9, 2014 o 20:18

Witam Panie Adamie!
Jeszcze mam parę pytań!
Czy jest jakieś kryterium czy taką sprawę kieruje się do sądu jeszcze raz?
Pytałem się w komunikacji polskiej i oni mówią, że muszą zobaczyć – czyli mniemam że mogą złożyć potencjalnie sprawę do prokuratury.
Chciałem przesłać Panu wyrok sadowy z Niemiec i chciałem wiedzieć, czy całkowicie i trale mi zabrano prawo jazdy? czy ten zakaz bądź karencja obowiązuje tylko w Niemczech? Jak mam ten wyrok rozumieć?
Z góry dziękuje!

Odpowiedz

Mateoo Luty 24, 2014 o 17:21

Witam Pana Adama.
Byłem w urzędzie skąd te pisma dostawałem i nie ma już takiej możliwości cofnięcia czasu żebym mógł się poddać na nowo tym badaniom.Więc jutro idę oddać prawo jazdy tam przykleją jakąś naklejkę co będzie informowała o moim zakazie jazdy po Niemczech ale jeszcze nie wiem na jaki czas.Gdy oddaję prawko dobrowolnie to mam możliwość od razu do przystąpienia do badań i działań w kierunku odzyskania prawa do jazdy w Niemczech.I wydaję mi się że ten zaraz będzie obowiązywał do zdania testów MPU.Nie ma możliwości ominięcia tego testu i z tego co ten urzędnik gadał cały ten system do tego dąży.I nawet jakbym się poddał tym badaniom od razu i wynik byłby pozytywny dla mnie to i tak jakiś biegły może stwierdzić że nie jestem wiarygodny i jest prawo żeby mnie kierować na badania MPU.Czyli jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę już nie jedna osoba mi to powiedziała że pod tym względem prawo niemieckie jest bezwzględne i chore i nie ważne czy Ty paliłeś raz w życiu,nie byłeś karany i masz na utrzymaniu rodzinę-jak to jest w moim przypadku traktują mnie tu już jako narkomana a w moich oczach dodatkowo jak kryminalistę za zapalenie jonta dokładnie po 36 h gdzie tak zwana (bomba,luta) już dawno minęła dodatkowo w tych godzinach spałem 10h i dużo zjadłem i wypiłem bo miałem straszny apetyt.Finał jest taki że odezwali się ponownie po 11 miesiącach i chcą dopiąć swego czyli odebrać prawo do jazdy,więc z dniem jutrzejszym oddaje prawko żeby je oznaczyli że jestem marginesem społecznym i będę walczył z nimi dalej to jest badania MPU które są ponoć bardzo trudne i kosztowne ale prawko to całe moje życie wiec tanio skóry nie sprzedam.Bede informowal jak mi idzie ale wydaje mi sie ze lekko nie bedzie.

P.S Do Daniela zycze Ci powodzenia mi sie nie udalo a tez bylem po spozyciu Cannabis i adwokat niemiecki mi nie mogl pomoc.Cala sytuacja opisana powyzej.Blad jedynie ze nie poszedlem na te badania w terminie moze ale to MOZE by sie udalo tylko oni czekaja na takich ludzi.

Dziekuje za pomoc i bede tutaj zagladal jak moja sytuacja sie toczy.

POZDRAWIAM

Odpowiedz

daniel Luty 24, 2014 o 19:38

Dziękuję i życzę powodzenia z nowym egzaminem. Mam nadzieje że u mnie skończy się też na mandacie i miesiącu bez prawa jazdy. A nie od razu mpu:(pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 11, 2014 o 01:01

Panie Mateoo,
Zakaz będzie obowiązywał do czasu zaliczenia przez Pana testów MPU.
Nie słyszałem aby komuś udało się uniknąć tych testów jak już został na nie skierowany. Znam natomiast przypadki, gdy kombinatorzy narobili sobie jeszcze więcej problemów.
System dąży do wyeliminowania kierowców, którzy mają problemy alkoholowe / narkotykowe – i proszę mi wierzyć, że nie jest to robione dla kasy, tylko dla ochrony innych osób przed takimi nieodpowiedzialnymi ludźmi.
W Pana przypadku było tak, iż został Pan raz złapany na paleniu zioła i po jakimś czasie zarządzono profilaktyczną kontrolę – w celu sprawdzenia czy rzeczywiście był to tylko jeden raz, czy też nałóg .
Na kontrolę mimo dwukrotnego wezwania Pan się nie stawił – co dla urzędników było jednoznaczne z tym, że miał Pan coś na sumieniu. Gdyby Pan się stawił i badanie nie wykazałoby obecności narkotyków w Pana organizmie – to uznano by, że nie ma Pan żadnych problemów z narkotykami i dano by Panu spokój.
Badania MPU do łatwych nie należą – nie oznacza to jednak, że w ogóle nie można ich zdać. Jak najbardziej można je zdać – trzeba się jednak do nich dobrze przygotować (polecam zapisać się na jakiś kurs przygotowawczy) no i najważniejsze – pozbyć się nałogu. Jeśli ktoś ma trwały problem alkoholowy / narkotykowy to nie przejdzie tych testów, gdyż warunkiem ich zaliczenia jest m.in. pełna abstynencja w okresie poprzedzającym testy (kilka – kilkanaście miesięcy). Jeśli ktoś jest z tym na bakier to badania lekarskie zawsze wykażą obecność alkoholu / narkotyków.
Mimo wszystko życzę Panu powodzenia i wytrwałości w dalszej walce.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

marek Marzec 6, 2014 o 22:19

Witam .
Miesiąc temu zostalem zatrzymany w niemczech , gdzie pobrali mi krew oraz mocz do badan aby sprawdzic czy jest w nim THC (marichuanna) policjant powiedzial ze jezeli bedzie dostane 750 euro kary lecz nie bedzie jakis wiekszych konsekwecji z tym zwiazanych .. ( oczywiscie nie mialem nic przy sobie) , teraz pare dni temu dzwonilem aby rozlozyc to na raty zgodzili sie lecz kazali wyslac moje prawo jazdy orginal . Moje pytanie jest nastepujace po co na co dlaczego je właśnie chcą poniewaz pani nie potrafila mi wytlumaczyc . Pozdrawiam Marek

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 11, 2014 o 00:40

Panie Marku,
Najprawdopodobniej poza karą grzywny dostał Pan także czasowy zakaz poruszania się po Niemczech jako kierowca (co jest standardem przy jeździe po narkotykach) – co oznacza, że zatrzymano Panu prawo jazdy na ten czas i pewnie dlatego chcą je teraz od Pana.
Dodatkowo proszę się spodziewać za jakiś czas wyrywkowej kontroli na obecność THC – tak profilaktycznie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Kamil Marzec 8, 2014 o 11:34

Witam mam takie pytanie wczoraj wieczorem zostalem zatrzymany przez niemiecka policje bylem pod wplywem alkocholu 1,28 promila. Zostalo mi zatrzymane prawo jazdy jakie konsekwencje tego czynu moge dostac czy zostanie rowniez zatrzymane moje prawo jazdy w Polsce czy tylko bede mial zakaz jazdy na terenie Niemiec?

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 9, 2014 o 19:10

Panie Kamilu,
Za jazdę po alkoholu przy takim stężeniu najpewniej dostanie Pan karę grzywny (kilkaset euro) oraz czasowy zakaz poruszania się na tym prawie jazdy na terenie Niemiec.
Dodatkowo w Niemczech może Pan zostać skierowany na zaliczenie testów MPU przed ponownym dopuszczeniem Pana do ruchu w charakterze kierowcy.
Teoretycznie istnieje możliwość, że utraci Pan prawo jazdy także w Polsce, gdyż jazda po alkoholu zarówno w Niemczech jak i w Polsce jest przestępstwem (vide przepisy art. 109 i nast. polskiego Kodeksu karnego ). W praktyce pewnie skończy się jednak wyłącznie na karze w Niemczech.
Jeżeli w Polsce nie poniesie Pan konsekwencji to na tym prawie jazdy będzie Pan mógł legalnie jeździć w Polsce (oraz innych krajach EU) pomimo zakazu w Niemczech.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Kamil Marzec 9, 2014 o 13:32

Witam, mam 19 lat, niespełna rok prawo jazdy i przejechałem w Niemczech na czerwonym swietle, które paliło się dłużej niż sekunde. Zostało zrobione mi zdjęcie, ale auto jest zarejestrowane na inną osobę. Już raz zrobiono mi zdjęcie za przekroczenie prędkości i zapłaciłem mandat, ale nie dostałem punktów karnych. Czy zabiorą mi prawo jazdy ? Czy mogę tego jakoś uniknąć ?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:25

Panie Kamilu – tym razem jeszcze powinno się Panu upiec… ale mandat oczywiście Pan dostanie :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Wojtek Marzec 11, 2014 o 08:44

Witam.
Rok temu zabrano mi dokument prawa jazdy w Polsce, chodziło o jazdę „pod wpływem”, sprawa trwała prawie rok w miedzyczasie prowadziłem samochód w Niemczech. Zatrzymała mnie policja, zrobili kontrole i puścili dalej. Teraz dostałem pismo, że prowadziłem pojazd bez uprawnień, dostałem zakaz na 7 miesięcy i grzywne. Czy jest jakaś możliwość wybronienia się z tego, jeżeli prawomocny wyrok odbierający mi uprawnienia zapadł w lutym, a kontrola w Niemczech miała miejsce we wrześniu?

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 00:42

Panie Wojciechu trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć – najlepiej by było gdyby Pan mi podesłał mailem skany tych wyroków (oraz pozostałych dokumentów, które do tej pory w tej sprawie Pan otrzymał) – wówczas chętnie je przeanalizuję i postaram się odpowiedzieć – czy Pana tok myślenia jest słuszny czy też nie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 12, 2014 o 13:04

Witam,

Niestety również mam podobną sprawę do rozwiązania….
Mianowicie 08/2012 roku podczas podróży służbowej wynajętym samochodem przekroczyłam o 31km/h prędkość w Bremen. Po jakimś czasie dostałam fotkę z foto radaru oraz formularz do wypełnienia potwierdzający moje dane i przyznanie się do winy. Odesłałam wypełniony formularz a następnie dostałam kolejny list z mandatem w wysokości 183 euro oraz zakazem prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec przez okres 1 miesiąca liczonego od momentu dostarczenia prawa jazdy do niemieckiego urzędu w przeciągu 4 miesiecy. Odwołałam się od tego pisma wyjaśniając okoliczności zdarzenia, fakt że mieszkam na terenie Polski oraz prośbę o zmniejszenie kary pienieżnej jak również anulowanie tego 1-miesiecznego zakazu. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi…… Nie zapłaciłam kary ani nie wysłałam prawa jazdy….Mineły już prawie 2 lata, a ja wciaż służbowo podróżuję do Niemiec z „duszą na ramieniu”. Ta sprawa nie daje mi spokoju i b. zależy mi na jej zakończeniu. Mogę wysłać skan z numerem tej sprawy itd. Bardzo proszę o poradę w jaki sposób mogłabym się dowiedzieć, czy ta sprawa została zamknięta, czy może już podlegam innej sankcji….

Z góry b. dziękuję,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 01:02

Pani Joanno, jeśli by przyjąć minimalny okres przedawnienia przestępstwa w Niemczech, tj. 3 lata – to Pani sprawa nie zdążyła się jeszcze przedawnić. Po kwocie do zapłaty i opisie sytuacji wnioskuję jednak, że było to raczej wykroczenie – więc jeśli udało się Pani skutecznei odwołac – to ewentualny okres przedawnienia wyniósł by tylko 6 miesięcy.
Na pewno wezwano Panią także do odesłania prawa jazdy do Niemiec – zakładając, że Pani tego nie zrobiła – ten jednomiesięczny okres zakazu jazdy po Niemczech nigdy nie rozpoczął biegu, więc cały czas „wisi” nad Panią. Jeżeli zostanie Pani zatrzymana w Niemczech jako kierowca – to zostanie to potraktowane jako poruszanie się bez uprawnień – czym sprowadzi Pani na siebie jeszcze większe problemy niż dotychczas (kara grzywny lub pozbawienia wolności do pół roku).
Co do zapłaty kary – to w przypadku orzeczenia kary grzywny (nie mandatu), gdy ktoś jej nie płaci dobrowolnie – wówczas kara ta jest zamieniana na karę pozbawienia wolności (aresztu). Przelicznik to: jedna stawka dzienna grzywny = jeden dzień pozbawienia wolności. Co do mandatu – to jest on egzekwowany w trybie administracyjnym. Teoretycznie mozliwa jest jego egzekucja także w Polsce (jeśli ktoś nie ma miejsca zamieszkania w DE), jednak w praktyce wygląda to róźnie (przy tak niskich kwotach po prostu nie jest to opłacalne).
U Pani raczej orzeczono mandat, więc w razie ewentualnej kontroli nie powinno być tak drastycznie nie mniej jednak odradzam Pani unikanie zapłaty tego mandatu.
O aktualny stan sprawy należy pytać na policji / w prokuraturze, która tą sprawą się zajmowała. Powszechna praktyka w Niemczech jest taka, iż akta w całości udostępnia się jedynie adwokatom – co może utrudnić Pani uzyskanie wglądu w akta. Nie mniej jednak bieżących informacji powinni Pani udzielić. W razie kłopotów proszę pisać do mnie na maila.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 13, 2014 o 08:41

Witam p. Adamie,

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tego się właśnie obawiam, że to cały czas nade mną „wisi”. Niemniej jednak nie mam takiej pewności, ponieważ od razu napisałam odwołanie….. 4-miesięczny okres, w czasie którego powinnam wysłać prawo jazdy do urzędu w Bremen już dawno minął…
Bardzo zależy mi na uzyskaniu informacji o aktualnym stanie sprawy, ponieważ za kilka miesięcy przeprowadzam się do Niemiec i chciałabym wyczyścić tą sprawę (znaczy wysłać im prawo jazdy, zapłacić – co tylko będzie konieczne). Ale najpierw muszę mieć pewność, że ta sprawa nie została zamknięta.
Czy mogłby się Pan w moim imieniu zwrócić do tego urzędu z zapytaniem? Być może tylko tel. wystarczy? Mogę przesłać skan tego pisma z numerem sprawy itd…

Z góry. bardzo dziękuję i pozdrawiam,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 17:47

Pani Joanno, osobiście bezpośrednio pomóc nie mogę, gdyż nie mam jeszcze uprawnień niemieckiego adwokata – mogę jednak skontaktować Panią z moim znajomym adwokatem z Niemiec, który będzie mógł w Pani imieniu wystąpić o udostępnienie akt sprawy. Jeśli będzie Pani zainteresowana takim rozwiązaniem – proszę o kontakt mailowy (mój mail znajdzie Pani w zakładce Kontakt).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 18, 2014 o 09:32

Witam ponownie p. Adamie,

Postanowiłam najpierw sama napisać maila do urzędu w Bremen z prośbą o informacje na temat statusu mojej sprawy. Po 2 dniach dostałam poniższą odpowiedź:

Sehr geehrte Frau ……..,
Ihre Anfrage zu dem o.g.Aktenzeichen haben wir von der Polizei Bremen übersandt bekommen.
Der Vorgang musste aufgrund eines mangelnden Zustellnachweis hier eingestellt werden. Somit ist der Vorgang hier abgeschlossen.
Bezüglich Ihres Anschreibens teile ich Ihnen mit, dass es keine Folgen für Sie hat.
Ein Fahrverbot zu diesem Vorgang besteht in Deutschland nicht!

Mit freundlichen Grüßen
Im Auftrag

No cóż mogę skomentować….. wygląda na to, ze mam więcej szczęścia niż rozumu !!! :-). Jednak w tym państwie prawa również nie wszystko działa idealnie :-)
Chociaż przyznam, że ta odpowiedź mnie zdziwiła, ponieważ odesłałam wypełniony formularz przyznając się do winy. Ale napisałam również odwołanie usprawiedliwiające okoliczności przekroczenia prędkości… Myślę, że poprostu nie chcieli się ze mną dochodzić.
Nadmieniam, iż mandat przyszedł normalnym listem, a nie poleconym, więc de fakto nie mieli potwierdzenia doręczenia.

pozdrawiam i miłego dnia życzę,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 02:54

Gratuluję Pani Joanno – miała Pani zarówno szczęście jak i rozum :)
Odpowiednio i w terminie zareagowała Pani na otrzymane pisma (rozum) i to dało pozytywny efekt (szczęście) :)
Również życzę wszystkiego dobrego.
P.S.
W razie problemów prawnych po przeprowadzce do Niemiec proszę śmiało do mnie pisać :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Józek Marzec 13, 2014 o 22:23

Witam. W listopadzie 2013r zakończył mi się 10 miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów który dostałem w Niemczech za prowadzenie z 2 promilami alkoholu w krwi. Kara już niby minęła i nie dostałem teraz po odbyciu kary ani ponad rok temu razem z wyrokiem sądu jakiegokolwiek nakazu zrobienia testów MPU. Prawko, meldunek i obywatelstwo mam i miałem polskie i czy w takim razie testy MPU mnie omijają? i czy mogę już normalnie podróżować po DE??

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 23:03

Panie Józefie,
Na MPU nie kieruje sąd tylko organ administracyjny (odpowiedzialny za wydawanie prawa jazdy). Przy tak wysokim stężeniu, tj. ponad dwa promile, nie ma możliwości żeby Pana na te badania nie skierowano, także więcej niż prawdopodobne jest to, że jeszcze sobie o Panu przypomną.
Bardziej interesowałaby mnie jednak treść wyroku, który Pan otrzymał – bo te 10 miesięcy, o których Pan napisał były najprawdopodobniej okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień przy jednoczesnej trwałej utracie prawa do jazdy na terenie Niemczech. Co by oznaczało, że dopiero teraz (po upływie tego okresu) może Pan się starać o uznanie / uzyskanie nowych uprawnień w DE i wtedy najprawdopodobniej też dostanie Pan skierowanie na MPU. Czy może mi Pan przesłać skan tego wyroku mailem?
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Józek Marzec 14, 2014 o 14:02

Z przesłaniem skanu w chwili obecnej nie dam rady gdyż jestem w Niemczech i nie mam tu dostępu do skanera chociaż postaram się to załatwić i panu przesłać. To czyli niema to żadnego znaczenia jaki mam meldunek? bo na innych forach wyczytałem rożne wypowiedzi – narozrabiałem w tym kraju i muszę ponieść karę jaka jest tutaj dla wszystkich jednakowa. A orientuje się pan może jakie by mogły być dla mnie konsekwencje jakbym został w tej chwili zatrzymany przez polizei? Myślałem że po tym 10 miesięcznym zakazie i karze finansowej która opłaciłem mogę jeździć dalej po DE (oczywiści trzeźwy) i jestem tu właśnie autem w okolicach Hamburga i to wygląda na to że nielegalnie kierowałem.

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 16, 2014 o 02:09

Panie Józku – póki co to moje spekulacje, więc nie przesądzajmy niczego dopóki nie zobaczę dokumentów.
Jak już będzie Pan miał taka możliwość – to proszę przesłać mi skany mailem (mogą być także zdjęcia wykonane np. telefonem komórkowym).
Co do możliwej kary – to w Niemczech za jazdę bez uprawnień (albo wbrew zakazowi poruszania się) grozi grzywna do 180 stawek dziennych (wysokość jednej stawki to przedział od 1 euro do 30.000 euro) albo kara pozbawienia wolności do 6 miesięcy.
Meldunek w Niemczech (czy jego brak) nie ma żadnego wpływu na karę – jest ona jednakowa dla wszystkich (czyli taka jak wyżej napisałem).
Meldunek w Niemczech może mieć praktyczne znaczenie w przypadku, gdy toczy się sprawa sądowa lub inna administracyjna – wówczas wszelka korespondencja będzie doręczana na niemiecki adres (a nie na polski).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 27, 2014 o 03:11

Panie Józefie,

dziękuję za przesłanie dokumentów – tak jak przewidywałem jasno z nich wynika, iż chodzi o trwałą utratę prawa jazdy na terenie Niemiec.

Ten okres 10 miesięcy był jedynie okresem karencji na wyrobienie nowych uprawnień, po jego upływie, tj. od listopada 2013 roku może się Pan starać o uzyskanie nowych uprawnień w DE, a przed ich uzyskaniem na pewno zostanie Pan skierowany na obligatoryjne w Pana przypadku badania MPU (gdyż przekroczył Pan granicę 1,6 promila powyżej, której te badania zawsze są obligatoryjne).

Za jazdę po DE bez uprawnień w zależności od kwalifikacji prawnej czynu grozi Panu:

1) kara grzywny do 180 stawek dziennych lub pozbawienia wolności do 6 miesięcy – jeśli to “normalne” (nieświadome) przewinienie,

2) kara grzywny do 360 stawek dziennych lub pozbawienia wolności do roku – jeśli zostanie to uznane za jazdę z premedytacją (tzn. jest Pan w pełni świadomy, że jeździ Pan bez uprawnień i ma Pan to gdzieś).

Dodatkowo, w przypadku opisanym w pkt 2 – możliwe jest także orzeczenie przepadku pojazdu (samochodu).

Pozdrawiam, A.K.

Józek Marzec 27, 2014 o 14:20

Bardzo dziękuje panie Adamie za zainteresowanie się moim problemem. Kilka dni temu byłem w tutejszym Niemieckim „wydziale komunikacji” który zajmuje się prawo jazdami z moimi polskimi włącznie i niczego konkretnego się tam nie dowiedziałem. Panią urzędniczkę interesowało tylko to czemu nie mam naklejonej karteczki na moim prawku i nakleiła mi oczywiście nową z zakazem na DE bo wcześniejsza miałem odklejono. Zeskanowała również moje dokumenty i powiedziała że prześle to gdzieś w inne miejsce i mam czekać na listowną odpowiedz. Ale na co i jak długo mam czekać to nie wiem albo nie dokładnie zrozumiałem.

Marcin Marzec 17, 2014 o 18:25

Witam. W zeszly piatek tj. 14.03.2014 jadac samochodem osobowym zostalem zatrzymany do kontroli drogowej przez Niemiecka Policje. Nie mialem przy sobie ani dokumentow z auta ani prawa jazdy w dodatku kazano mi dmuchac w balonik i wykazalo 1,63 promila. Moje auto zostalo na parkingu na stacji paliw a mnie zabrano na komisariat. Zbadano krew spisano i odwieziono mnie do domu, dodam ze mieszkam na stale w Niemczech i pracuje jako kierowca samochodu ciezarowego. Policjanci ktorzy mnie zatrzymali powiedzieli zebym dal im swoje prawo jazdy i uswiadomili mnie ze zostaje ono zatrzymane i ze musze czekac do trzech tygodni na list odnosnie terminu sprawy sadowej. Nie wiem co mnie teraz czeka bo przez wlasna glupote narobilem sobie bigosu jak nigdy. Mam takie pytanie odnosnie mojego przypadku, czy zabiora mi prawo jazdy na pewien okres czy juz calkowicie i czy jest jakas mozliwosc np dogadania sie z nimi aby cofnac mi tylko uprawnienia na samochody osobowe. Mieszkam niedaleko mojej bazy wiec moge spokojnie chodzic spacerkiem do pracy. Dzisiaj bylem w pracy i dzien jak codzien, jutro tez ide nie moge powiedziec szefowi ze cos takiego sie wydarzylo. Na koniec dodam jeszcze tylko ze oddalem im moje prawo jazdy ktore wydal mi dzial komunikacji w Wielkiej Brytani ( mieszkalem i pracowalem w Anglii przez 6 lat). W 2010 roku myslalem ze zgubilem gdzies swoje prawo jazdy wiec wystapilem o wydanie duplikatu, po 3 tygodnia moje prawko sie znalazlo i kiedy wrocilem do polski 2 lata temu jedno z tych angielskich wymienilem na polskie prawo jazdy. Prosze o odpowiedz na to co mnie spotkalo. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 04:28

Panie Marcinie – co do zasady obie opcje są możliwe , tj. czasowa bądź trwała utrata prawa jazdy – i na pewno, któraś z nich będzie Pana dotyczyła.

Utrata prawa jazdy (czasowa lub trwała) będzie dotyczyła wszystkich kategorii. W DE podejmowano już próby aby utrata dotyczyła tylko niektórych kategorii ale ostatecznie nikomu się to nie udało – niemiecki sąd najwyższy takie wyroki kasował i obecnie orzecznictwo sądów jest jednolite i orzeka się o utracie wszystkich kategorii.

W DE raczej też nie uniknie Pan MPU – obecnie obligatoryjnie te badania zarządza się już od 1,6 promila – a Pana wynik przekroczył ten próg.

Co do posiadanych przez Pana dokumentów prawa jazdy – angielskich i polskich – to w momencie, gdy w polskim urzędzie wymienił Pan angielskie prawo jazdy na prawo jazdy polskie, to angielskie prawo jazdy zostało odesłane do urzędu angielskiego i tam unieważnione. Natomiast ten drugi dokument angielski, który Pan sobie zostawił (i teraz oddał Niemcom) został już unieważniony w momencie, gdy w Wielkiej Brytanii złożył Pan wniosek o wydanie jego wtórnika. Oddał, więc Pan Niemcom nieważny dokument. Z tego powodu może Pan także ponieść dodatkowe konsekwencje za świadome posługiwanie się nieważnym dokumentem.

Sugeruję Panu skontaktować się z niemieckim adwokatem, który podejmie się Pana obrony. Odpowiedzialności Pan nie uniknie ale może przynajmniej uda się Panu zachować prawo jazdy (tzn. nie utraci go Pan w Niemczech trwale).

Sugeruję także o tej sytuacji poinformować swojego pracodawcę – prędzej czy później to i tak wyjdzie na jaw. Jeżdżąc bez ważnych uprawnień narazi się Pan na dodatkowe konsekwencje.

W razie czego proszę śmiało do mnie pisać.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateoo Marzec 20, 2014 o 17:36

Marcin z tego co ja wiem tez jestem kierowca LKW nie ma takiej opcji jak utrata tylko kategori B w Niemczech tracisz wszystkie kategorie.Jedynym plusem w Twojej sytuacji jest to ze nie przekroczyles 1,80 promila bo od tego stezenia musisz sie poddac na testy MPU co jest dosc kosztowna inwestycja i droga.Interesuje sie tym tematem od kilku miesiecy i wydaje mi sie ze dostaniesz zakaz jazdy na ok 10-12 miesiecy i pewnie kare pieniezna.Ale poczekaj na odpowiedz Pana Adama i wtedy bedziesz wiedzial wszystko dokladniej ale utrata prawka na jakis czas jest nieunikniona i zadne pismo nie uratuje Cie przed utrata prawka.Sa bezlitosni w 100% !!! No i kara pieniężna również. Tez jestem w takiej sytuacji tylko ja zlekcewazylem wezwania na badania do zwyklej kontroli krwi a teraz i prawko zabrali i skierowali na testu MPU i obecnie zalatwiam papiery zebym dostal pieniadze na zycie bo juz nie pracuje jako kierowca LKW bo to grozi taka kara ze lepiej nie ryzykowac. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 04:38

Panie Mateoo – dziękuję za ten komentarz :)

W zasadzie się z Panem zgadzam, poprawki to:

1) MPU jest obligatoryjne już od 1,6 promila,

2) Utrata prawa jazdy w tej sytuacji jak najbardziej jest nieunikniona – ale po walce można uniknąć trwałej utraty (tj. skończyć tylko na czasowej).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomek Marzec 20, 2014 o 22:16

Witam,14 grudnia 2013 zostało mi zatrzymane polskie prawojazdy w Niemczech za jazde pod wpływem alkoholu,miałem 1,51,dostełem wyrok w Niemczech zakaz poruszania sie po terenie Niemiec 15 miesięcy,skoro na wyroku mam napisane ze zakaz obowiazuje tylko na terenie Niemiec to czy urząd polski moze nie wydac mi dokumentu abym mógł poruszac sie po terenie Polski.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 05:13

Panie Tomaszu – skoro zakaz jest ograniczony terytorialnie do obszaru DE to tylko tam obowiązuje i co do zasady może się Pan wszędzie legalnie poruszać jako kierowca (poza DE oczywiście).

Dokument prawa jazdy powinien zostać odesłany do polskiego urzędu komunikacji (ewentualnie na Pana adres domowy) i Panu wydany. Jeśli jednak ma Pan meldunek w DE to wówczas urząd niemiecki pewnie zechce zatrzymać dokument prawa jazdy u siebie.

W takiej sytuacji sugeruję kontakt z niemieckim urzędem aby odesłali Pana prawo jazdy do polskiego urzędu.

Polski urząd nie może jednak wydać Panu wtórnika prawa jazdy na tej podstawie, że zostało ono zatrzymane w Niemczech. Proszę też przypadkiem nie próbować manewru typu: „zgubiłem swoje prawo jazdy – proszę o wydanie wtórnika” bo prędzej czy później takie oszustwo wyjdzie na jaw i będzie Pan miał z tego tytułu dodatkowe problemy.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Daniel Marzec 22, 2014 o 12:25

Witam panie Adamie ponownie.Pisze ten post aby uświadomić innych którzy jak myślą że sporadyczne palenie Cannabis przy kontroli im się upiecze lub po dwóch dniach jak w moim przypadku mogą prowadzić to mogą się też gruuuubooo pomylić:)moje wyniki po dwóch dniach od spożycia THC 3.7ng/ml11 THC-OH zerowe/THC COOH 18 ng/ml.Wiec myślenie zapale w weekend w holandii i w tygodniu mogę już jeżdzić jest błędne Panowie!!!!!Czekam na wyrok z miasta na ile zabrane będzie mi prawo jazdy i jakie koszta mnie czekają ,Wszystkim w podobnych sprawach życzę więcej szczęścia!

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 01:59

Dziękuję Panie Danielu, niech to będzie przestrogą dla innych.
Postaram się opisać problem jazdy po narkotykach w jednym z kolejnych postów.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Damian Marzec 25, 2014 o 10:04

Witam!
Odnosnie tematow tu prowadzonych mam pytanie. Czy po zatrzymaniu prawa jazdy w niemczech za jazde pod wplywem alkoholu i otrzymaniu kary (grzywny) obligatoryjnie odbedzie sie rowniez sprawa w Polsce? Jesli tak to zachodzi tu paradoks podwojnej kary. Prosze o podjecie tego tematu. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 03:03

Panie Damianie – specjalnie dla Pana:
http://wp.me/p3A2Xu-7T
Zapraszam do lektury :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mariusz Marzec 27, 2014 o 20:37

Witam. W maju 2013r. zatrzymano mi prawo jazdy na terenie Niemiec pod wpływem alkoholu 1,57 promila. dostałem 500Euro kary i 7miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Niestety 6 tygodni przed końcem kary ponownie zatrzymano mnie pod wpływem alkoholu 1,73 promila. Po 2 tygodniach przysłali mi wszystkie papiery do domu łącznie z prawem jazdy, tak jak za pierwszym razem. Po pierwszym razie poszedłem do Wydziału Komunikacji i powiedziałem prawdę jak było i wydali mi wtórnik. Gdy po drugim zdarzeniu przyszedłem do polskiego Wydziału Komunikacji z zapytaniem co mi teraz grozi powiedzieli mi że wszystkie dokumenty przyjdą do nich bo zmieniły się przepisy, lecz dokumenty przyszły do mnie do domu, czy mogę starać się o nowe prawo jazdy w Polsce?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 01:13

Panie Mariuszu – w Polsce nie musi się Pan starać o nowe prawo jazdy, gdyż w Polsce póki co go Pan nie utracił. Zakładam, że wraz z tymi papierami przyszedł Panu także dokument prawa jazdy?
Za to w Niemczech będzie Pan miał sporo problemów za swoje postępowanie. Po pierwsze złamał Pan nałożony na Pana zakaz – i poruszał się bez uprawnień na terenie DE za co grozi Panu grzywna lub kara pozbawienia wolności do roku. Poza tym ponownie prowadził Pan samochód pod wpływem alkoholu za co również grozi Panu grzywna i kara pozbawienia wolności.
Biorąc powyższe pod uwagę, jeśli trafi Pan na ostrego prokuratora – to zakładam, że w Pana przypadku będzie wnioskowana kara pozbawienia wolności, a nie grzywna.
Proszę tego problemu nie lekceważyć i skontaktować się z niemieckim adwokatem, który podejmie się Pana obrony. Jeśli nie mieszka / nie przebywa Pan w Niemczech to i tak nie uratuje to Pana przed odpowiedzialnością karną. Jeśli nie stawi się na Pan na rozprawy to zostanie wydany wyrok zaoczny, który będzie mógł być wykonany w Polsce.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mariusz Kwiecień 6, 2014 o 19:52

Panie Adamie. Prawo jazdy przyszło wraz z dokumentami tylko, że przedziurkowane i muszę je wymienić tylko, że panie w wydziale komunikacji nie chcą wyrobić mi nowego prawa jazdy powiedziały mi, że wysłały e-mailem do Niemiec z pytaniem do kiedy mam zabrane prawo jazdy na terenie Niemiec.Gdyż wszedł przepis od stycznia tego roku, że gdy ma się zabrane prawo jazdy w Niemczech to automatycznie w Polsce też. Na dokumenty mam czekać nawet do 3 miesięcy. Bardzo mi zależy na prawie jazdy w Polsce.
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam ;)

Odpowiedz

ela Marzec 28, 2014 o 17:39

Czy jak minie termin zakazu prowadzenia samochodu po niemczech (wypadek samochodowy bez poszkodowanych)to moge juz po nich swobodnie bez problemu prowadzic samochod ? Prosze o odp

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 5, 2014 o 23:58

Pani Elu – co do zasady TAK (o ile dopełniła Pani wszelkich formalności, np. odesłała Pani prawo jazdy do niemieckiego urzędu, aby zostało one odnotowane w systemie kar – jeśli została Pani do tego wezwana).
Proszę też upewnić się czy aby zakaz poruszania się po DE nie był przypadkiem okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień (nowego prawa jazdy) po trwałej utracie prawa jazdy albo czy przed ponownym dopuszczeniem do ruchu nie nałożono na Panią jakiegoś dodatkowego obowiązku (np. zaliczenia MPU).
To powinno jasno wynikać z decyzji / postanowienia, które Pani otrzymała od uprawnionych organów niemieckich. Jednak jak pokazuje moje doświadczenie (vide przykład Pana Józka na blogu) – często jest to mylnie interpretowane przez osoby, które nie władają dobrze językiem niemieckim.
W razie czego służę pomocą :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dorota Kwiecień 2, 2014 o 07:55

Dzień dobry,
Przez dwa lata osoba prowadząca firmę w Niemczech ,Niemiec mający żonę pochodzenia polskiego ( Polak potrafi ) , wskazywali mnie jako osobę kierującą ich firmowym samochodem, ja nigdy tam nie byłam .nie prowadziłam tego auta i kobieta ze zdjęcia to nie jestem ja. Zgłosiłam sprawę do naszej Prokuratury. Co grozi obywatelowi Niemiec za takie oszustwo.? Czy zostanie ukarany za stres , łzy i oskarżenia za coś czego nie zrobiłam? Nadmieniam ,że owa Polka mieszka dwa domy dalej ode mnie.
pozdrawiam Dorota

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 00:36

Pani Doroto – proszę być spokojną, składanie fałszywych oświadczeń jest przestępstwem w Niemczech, więc osoba ta na pewno poniesie odpowiedzialność karną z tego tytułu (wysoka grzywna lub pozbawienie wolności). Bardzo dobrze Pani zrobiła zgłaszając sprawę do prokuratury. Za poniesiony stres, łzy i cierpienie jakich Pani doznała na skutek działania tych osób może Pani domagać się zadośćuczynienia na drodze cywilnej. Jeśli poniosła Pani jakieś starty materialne z tego tytułu to może się Pani domagać także odszkodowania.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Kwiecień 4, 2014 o 12:32

Witam serdecznie!
Od listopada przebywam na terenie Niemiec. Od dwóch miesięcy pracyję jako kierowca ciężarówki. Posiadam niestety tylko uprawnienia w kat. C bez E. W poprzedni piątek szef kazał odstawić mi także naczepę. Pech chciał,że spowodowałem kolizję drogową. Auto cofnęło mi się do tyłu i oparło się o inne auto stojące z tyłu. To znaczy gość miał tylko grill wciśnięty. 12 kwietnia mam się wraz z szefem wstawić na policji. W z wiązku z tym mam pytanie, jakie konsekwencje mogą mi grozić? Proszę o odpowiedź. Być może ktoś miał podobną sytuacje. Dodam,że jestem normalnie zameldowany w Niemczech.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 5, 2014 o 23:47

Panie Mateuszu – z tego co Pan napisał trudno wnioskować jakie konsekwencje Panu grożą – wszystko zależy od tego jaka jest kwalifikacja prawna czynu.
Jeśli potraktowano to np. jako ucieczkę z miejsca wypadku, to konsekwencją jest tu odpowiedzialność karna, a możliwa ustawowa kara to grzywna lub pozbawienie wolności do lat trzech (w praktyce raczej grzywna).
Dodatkowo problemem może być to, że nie posiadał Pan uprawnień do kierowania pojazdem wraz z naczepą – za co też grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności (w zależności od kwalifikacji prawnej – albo do 6 miesięcy albo do roku).
Kolejnym problemem może być to, że ubezpieczyciel pojazdu odmówi wypłaty odszkodowania – albo zażąda zwrotu równowartości odszkodowania wypłaconego poszkodowanemu.
Sugeruję Panu skorzystać z pomocy niemieckiego adwokata – może uda się w ten sposób nieco zredukować konsekwencje Pana działania.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Kwiecień 6, 2014 o 21:52

Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Z miejsca wypadku nie uciekłem. Po przyjeździe policji na miejsce kolizji dostałem mandat 35 euro za spowodowanie kolizji drogowej. Dostałem także list z policji w którym jest tylko napisane jazda bez prawa jazdy.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 00:54

To przynajmniej tyle dobrze :)
Proszę zatem stawić się na to wezwanie i zeznać tak jak było, jak Pan będzie miał szczęście to może nie przyczepią się do braku tej kategorii „E”.
W razie czego proszę do mnie pisać.
Pozdrawiam Panie Mateuszu, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Kwiecień 6, 2014 o 20:50

Witam panie Adamie. Mam pytanie. Czy jeśli stracę prawo jazdy w innym kraju to automatycznie w Polsce też? Jak to jest z tymi przepisami od 2014?

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 6, 2014 o 21:06

Zabrali mi prawo jazdy w Niemczech. Mogę jeździć w Polsce ? Bardzo proszę o odpowiedź . Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Paweł Kwiecień 6, 2014 o 23:28

Witam Panie Adanie
W ubiegłym roku tj. w lutym 2013 zatrzymała mnie niemiecka policja za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Sędzia zaproponował wyrok o ile pamiętam 9-11 miesięcy zakazy prowadzenia po Niemczech i około 1200 euro kary w tym koszty sądowe. Adwokat zaproponował mi bym nie przyjmował wyroku ponieważ istniała duża szansa na wygranie sprawy – z zapisu miało wynikać siedział na parkingu przy autostradzie za fotelem kierowcy. Sprawa zatem została odroczona zdaje się do lipca. Promila miałem podobno 1.6 natomiast testy na sprawność ruchową przeprowadzoną na komendzie przez lekarza przeszedłem bez zastrzeżeń. Jednak nie o sam wyrok mi chodzi. W kwietniu zakończyłem pracę w mojej firmie, z tego też względu nie miałem pieniędzy by opłacić na miejscu adwokata na przyszły czas w tej sprawie. Z powodu powrotu do Polski sam wyrok nie był dla mnie aż tak istotny. Będąc jeszcze na miejscu, zapytałem adwokata co z moim prawem jazdy, dlaczego sędzia mi go nie odesłał? Według adwokata sędzia stwierdził, iż może je przechowywać dopóki jestem zameldowany w Niemczech. Zatem zadzwoniłem z PL do szefa by mnie wymeldował i uczynił to jeszcze w maju przed zakładaną lipcową rozprawą. Późniejsze mailowe słowa adwokata w tej sprawie;
I have now been able to look into the courtfiles regarding your case. The file states, that you had a permanent adress at Hauptstraße 145 in Surwold from 31.10.2012 to 10.03.2013 and at Birkenweg 6 in Surwold from 10.3.2013 on. The judge sees that as a permanent residence in Germany which allows him to confiscate the driving licende. If you are found guilty in court, he will take the licence away and sent it to Poland. The court hearing will be on 30. of July
Brak prawa jazdy był dla mnie niestety również przeszkodą w podjęciu kolejnej dobrze płatnej pracy za granicą. Będąc już w Polsce bezskutecznie starałem się o pomoc ambasady w tej sprawie; jedna mi w ogóle nie odpisała, natomiast odpowiedź ambasady z Berlina (pomimo, że zaznaczyłem, że nie mam pieniędzy na adwokata) brzmiała;
Polskie urzędy konsularne w Niemczech stoją na stanowisku, że ponieważ sądy niemieckie w przypadku polskich kierowców zamieszkałych w Polsce mogą orzec tylko zakaz prowadzenia pojazdów na terenie RFN, więc nie powinny zatrzymywać ich praw jazdy jako dowodu przez cały czas trwania postępowania, ponieważ oznacza to w praktyce nie znajdujące uzasadnienia w prawie pozbawienie prawa prowadzenia pojazdów w ogóle, a nie tylko w Niemczech.
W Pana przypadku tej argumentacji chyba się nie da skutecznie zastosować, bo Pan miał w chwili popełnienia wykroczenia drogowego miejsce zamieszkania w Niemczech i późniejsza zmiana adresu raczej nie zostanie przez sąd uznana za powód do zastosowania innej procedury na tym etapie postępowania.
Polskie urzędy konsularne nie mogą Pana w tej sprawie reprezentować przed sądem niemieckim, najlepiej byłoby więc, gdyby poprosił Pan nasz KG w Hamburgu (Oldenburg jest w jego okręgu konsularnym) o listę adwokatów polskojęzycznych i ustalił z wybranym adwokatem najlepszą dla Pana taktykę obrony w tej sprawie.
Pytałem także w tej sprawie mój Wydział Komunikacji w Rudzie Śląskiej. Stwierdziła mi urzędniczka na miejscu, że póki nie mają żadnego dokumentu nie są w stanie nic zrobić. I tak ta informację przyjąłem i sobie czekałem; może przyślą jak mi się zakaz skończy. Do dnia dzisiejszego żadnej odpowiedzi. W Polsce łapałem mandaty za brak prawa jazdy, dało się przeboleć. Niestety przekroczyłem tez punkty karne. Zabrakło mi tygodnia do przedawnienia. Nigdy wcześniej nie miałem z tym problemu zwłaszcza często przebywając za granicą, gdzie w ogóle nie zarobiłem mandatu przez okres kilku lat, to też na myśl mi nie przyszły kursy zbijające punkty. Posiadając jednocześnie prawo jazdy na kat. A i B wniosłem pismo o zwolnienie z powtórnego przystąpienia do egzaminu z kat. A. Decyzja organu odwoławczego odmowna, natomiast wszelkie formalności załatwiłem wcześniej i przystąpiłem do teorii z B. Nie zdałem w grudniu i ze względu na brak funduszy odłożyłem egzamin do marca br.
Dokumenty zostały odesłane z powrotem do Wydziału. Urzędowi chyba nie spodobało się moje odwołanie od ww. decyzji bowiem gdy przyszedłem tym razem do urzędu, padło pytanie; czy posiadam prawo jazdy? Odpowiedziałem że nie, no i na dalsze pytania jak zwykle, ze w Niemczech. Powiedziano mi, że mogę ponieść odpowiedzialność karną, ze ponieważ jesteśmy w Unii, to Niemcy mogli mi wydać zakaz na wszystkie kraje(adwokaci się nie znają), że w ogóle nie powinienem był przystępować do egzaminu.. itd. ..Wysłałem zapytanie mailowe w ubiegłe wakacje, jak to stwierdzili; ‘czy dotarły moje dokumenty?’ nie było mowy o Niemczech. Odpowiedzi nie dostałem, więc się przeszedłem wtedy do Wydziału i poinformowałem jak wcześniej wspomniałem o całej sprawie. Zatem po czasie wtedy dostałem odpowiedz mailową w stylu; nic z Niemiec nie otrzymaliśmy. Urzędniczka mi to przeczytała więc zauważyłem, że jak sama widzi, musiałem im wspominać o tej sytuacji. Proszę nas nie łapać za słowa – odpowiedź. Stwierdzili, że napiszą w tej sprawie do Niemiec, to może potrwać z pół roku, nawet nie wie ile. Mnie oczywiście nie wolno w tym czasie przystąpić do egzaminów na prawo jazdy. Proszę Pana o poradę w tej sprawie

Odpowiedz

marco Kwiecień 8, 2014 o 23:57

witam
mam problem.w styczniu tego roku wracałem z urlopu od znajomych z holandii.na autostradzie w niemczech zostalem zatrzymany przez policje.po zrobieniu testów na narkotyki wynik wyszedł pozytywny.zostałem przewieziony na komende gdzie zbadal mnie lekarz i pobrl krew.dostałem 750 euro mandatu,który zapłaciłem na miejscu.myslalem z juz po wszystkim,ale po 3 miesiacach dostalem pismo z niemiec ze dostalem zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 1 miesiaca na terenie niemiec.prócz tego proszą o odesłanie im prawa jazdy w celu wydania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych..moje pytanie brzmi,co mam w tej sutuacji zrobic i czy nie strace mojego prawa w polsce?mieszkam i zyje w polsce.w niemczech bylem przejazdem.prosze o pomóc,z góry dziekuje

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 00:11

Szanowny Panie Marco, w tej sytuacji ma Pan dwa wyjścia:

1) odesłać polskie prawo jazdy do DE – niemieccy urzędnicy zarejestrują je wówczas w swoim systemie, przykleją na prawko nalepkę informującą o tym miesięcznym zakazie i odeślą Panu to prawo jazdy na polski adres – cała operacja nie powinna trwać dłużej niż dwa tygodnie;

2)zwrócić się do niemieckiego urzędu (np. mailem) z zapytaniem czy odesłanie prawa jazdy jest niezbędne (czy może nie wystarczyłby np. tylko skan ?) – i uzasadnić to, że mieszka Pan w Polsce, w Niemczech bywa rzadko lub wcale, a prawo jazdy jest Panu niezbędne do wykonywania pracy zawodowej – taki manewr powiódł się Panu Krzysztofowi (proszę przejrzeć komentarze na blogu).

Rozwiązanie opisane w punkcie pierwszym jest w 100% pewne, to z punktu drugiego będzie zależało od podejścia urzędników, więc gwarancji nie ma, no ale spróbować pewnie nie zaszkodzi. Zresztą jak się nie zgodzą, to zawsze pozostanie Panu pierwsza opcja :)

Ważne – jeśli nic Pan nie zrobi, to ten okres miesięcznego zawieszenia prawa jazdy nie rozpocznie biegu, wiec kara będzie cały czas wisiała nad Panem.

Prawka w Polsce Pan nie straci.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Józek Kwiecień 10, 2014 o 21:14

Mam jeszcze taki pytanie. Czy potrzebne jest mi jakieś skierowanie na MPU czy mogę już zaczynać tą całą procedurę z MPU i wyrobieniem DE prawo jazdy z tymi papierami które miałem panu przesłane do wglądu? Minęło już kilka tygodni od mojej wizyty w tutejszym Niemieckim wydziale komunikacji i jak do tej pory nie dostałem jeszcze żadnych papierów o których mnie panie zapewniały że dostanę je pocztą.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 15, 2014 o 19:00

Panie Józefie,

Proszę zaczynać bo skierowanie na MPU z pewnością otrzyma Pan w trakcie starania się o nowe uprawnienia w DE albo przyjdzie lada dzień w korespondencji, którą Panu obiecano przesłać. Zawsze może też Pan urzędników zapytać czy już tę korespondencję do Pana wysłali :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Arek Kwiecień 13, 2014 o 20:16

Witam Panie Adamie.
Napisa Pan cytuje: Jeżeli Twoje przewinienie było poważniejsze (np. wówczas, gdy prawo jazdy zostało Ci odebrane na skutek popełnienia przestępstwa – a prowadzenie pod wpływem alkoholu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem), to niemal na pewno polskie organy będą je respektowały i dojdzie do kolejnego postępowania – tym razem przed polskim wymiarem sprawiedliwości, które zakończy się odebraniem Tobie uprawnień także w Polsce (czyli całkowitą utratą prawa jazdy) to prosze mi powiedziec na jakiej podstawie sad w Polsce moze mnie skazac za przestepstwo nie popelnione na terenie polski i w ogole moze dojsc do sytuacji ze mozna ukarac kogos dwa razy za to same przestepstwo? Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 14, 2014 o 13:11

Panie Arku – odsyłam Pana do tego artykułu: http://wp.me/p3A2Xu-7T – tam wszystko już opisałem :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Ania Kwiecień 16, 2014 o 18:49

Witam
Zaczne od tego ze mieszkam z chlopakiem w niemczech. On pracuje jako kurier. W lutym przekroczyl na autostradzie predkosc o 26km/h i dostal mandat 108€ i 3 punkty. 1 kwietnia przekroczyl w miescie o 35km/h jak bylo na mandacie ktory dostal dzis. Musi to wypelnic i odeslac. Moje pytanie jest takie czy grozi mu zakaz prowadzenia pojazdow na miesiac ? Czy mozna sie jakos od tego odwolac ? Dodam ze poprzedni mandat byl odrazu zaplacony.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 18, 2014 o 15:48

Pani Aniu,

Takie zagrożenie oczywiście istnieje – jak się za dużo mandatów łapie, to dodatkową możliwą konsekwencją jest czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Szczegóły znajdzie Pani na tej stronie: http://www.kba.de/

Czy można się odwoływać? Od mandatu zawsze można się odwołać – pytanie czy są ku temu podstawy. Jeśli są podstawy – to jak najbardziej warto próbować, jeśli jednak mandat dostajemy za to, że naruszyliśmy przepisy ruchu drogowego… to nasze odwołanie niczego nie zmieni.

Jedyna rada to tak naprawdę jeździć przepisowo i uważać (też mi się nie podoba takie rozwiązanie – ale trzeba się z tym pogodzić :) ).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

wojciech Kwiecień 16, 2014 o 20:01

witam serdecznie wszystkich. pracuje w de od 2 lat. jestem kierowca autobusu . mam pytanie.
czy po uzyskaniu 18 pk prawo jazdy zostanie mi zabrane. posiadam polskie. jesli nie to jakich kar moge sie spodziewac… czy z moim prawem jazdy moge uczeszczac na kurs ktory pozwoli mi wymazac czesc pkt.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 21, 2014 o 14:17

Panie Wojciechu,

punkty w DE zbierają wszyscy, obojętne skąd mają prawa jazdy i gdzie mieszkają. Oczywiście, gdy zbierze Pan komplet punktów, zabronią Panu korzystania z polskiego prawka na terenie DE.

Punkty może Pan zredukować uczęszczając na specjalny kurs – wszyscy są tu traktowani równo :)

Względnie przynajmniej przez dwa lata musiałby Pan nie popełnić żadnego wykroczenia, to punkty zatrą się/zaczną się zacierać (okresy zatarcia zależą od rodzaju wykroczeń/deliktów).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

pIotr Kwiecień 19, 2014 o 18:19

Dzien dobry Panie Adamie ja mam z kolei pytanie na temat przerejestrowania auta w niemczech z polskich na niemieckie blachy jesli jestem ponad pol roku legalnie w niemczech I pracuje tutaj akurat jestem ponad rok moja zona z dziecmi od 8 miesiecy czyli czas minal ze tak powiem fakt ze auto mamna zone zarejestrowane ale ponoc mozna to ominac rejestrujac auto na kogos innego np ojca z tym ze pytanie tego typu ze auto mojej zony ma wspolwlasciciela kuzyna jej mieszkajacego w polsce wiec raczej bez sensu przerejestrowywac pol auta prawda? Nikt tego nie zrobi chodzi mi tu o ominiecie wysokich stawek OC w PL za rok z znizkami placimy ok 700zl gdzie miesiecznie w niemczech wychodzi ok 400zl , w dodatku robie tym autem ok 3000km miesiecznie poterytorium niemiec I czy musze miec specjalne tzw upowaznienie do kierowania w sumie „obcym” pojazdem?
?…tak pozatym Zdrowych Wesołych Świąt wielkanocnych

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 20, 2014 o 21:30

Panie Piotrze,

Termin na przerejestrowanie auta w DE – to jeden rok. W Pan przypadku termin ten upłynął już, w przypadku Pana żony jeszcze nie.

Auto powinno być tam zarejestrowane, gdzie jest stały pobyt właściciela auta. Za uchybienie temu obowiązkowi może grozić mandat (za nie płacenie podatku drogowego) lub też dodatkowo ograniczony lub całkowity zakaz poruszania się po niemieckich drogach publicznych.

Jak rozumiem, współwłaścicielem auta jest kuzyn Pana żony mieszkający w Polsce. Zatem zakładam, że auto jest zarejestrowane na obie te osoby? Jeśli tak, to teoretycznie przerejestrowywać auta nie trzeba, gdyż jak słusznie Pan zauważył połowy auta przerejestrować się nie da, a kuzyn mieszka w Polsce i auto jest tam zarejestrowane.

Jeśli jednak wyjdzie na jaw, że auto jest używane wyłącznie w DE (a współwłaściciel auta, tj. Pana żona mieszka w DE) – to wówczas zostanie to potraktowane jako nie dopełnienie obowiązku przerejestrowania samochodu. Co jak wyżej napisałem grozi mandatem lub zakazem poruszania się po DE.

Co do ominięcia wysokich stawek ubezpieczeniowych w DE – to jeśli posiadacie Państwo zniżki w Polsce, to zniżki te będą honorowane także w Niemczech – o szczegóły proszę popytać u jakiegoś doradcy ubezpieczeniowego w DE.

Do korzystania z auta innej osoby, nie jest potrzebne Panu jakieś specjalne upoważnienie (no chyba, że umowa ubezpieczenia samochodu nakłada taki warunek albo przewiduje, że ubezpieczenie jest ważne tylko co do konkretnie określonych osób).

Problemem może być to, czy polskie ubezpieczenie swoim zakresem obejmuje także skutki wypadków spowodowanych za granicą (powinno być to standardem na terenie UE – ale proszę się upewnić czy w Państwa przypadku też tak jest).

Serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne – Panu i Pana bliskim również życzę wesołych, pogodnych i rodzinnych Świat Wielkanocnych.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mario Kwiecień 28, 2014 o 16:59

Witam Panie Adamie. Moja historia dotyczy roku 2006 kiedy to pod wplywem alkoholu doprowadzilem do kolizji. Na tamta chwile mialem meldunek w DE i pozwolenie na samozatrudnienie-gewerba co napewno mi wtedy pomoglo. Zaraz po zdarzeniu pojawila sie policja i zostalem zatrzymany do dnia nastepnego na policji az pojawi sie tlumacz, auto zostalo odcholowane na parking adac i odeblalem je z bratem zaraz po zwolnieniu mnie dnia nastepnego. Prawa jazdy mi nie zatrzymano bo akurat nie mialem przy sobie. W ciagu dwoch tygodni po kolizji moja sytuacja rodzinna zmusila mnie do powrotu do kraju jak sie niedlugo okazalo na stale. Wiem od znajomych ze na adres zameldowania w DE przyszla jakas korespondencja dla mnie ale ktos ja zniszczyl i nie trafila ostatecznie w moje rece. Bedac juz w polsce jakis czas moze 6 mies zatrzymala mnie policja i zatrzymano mi wtedy prawo jazdy za THC ktorego do dzis nie odebralem bo jest mi zbedne. Myslalem ze po problemie bo jestem w PL i pewnie bym tak myslal caly czas. Do niedawna tj sierpien 2013 kiedy moja firma w ramach gwarancji musiala wyslac do szwajcarii pewna grupe ludzi w ktorej i ja sie znalazlem. Na autostradzie juz na terenie niemiec policja zatrzymala nasz autokar do rutynowej kontroli w trakcie ktorej tylko mnie troche pomeczyli o adres w polsce i puscili dalej. W szwajcarii bylem 1,5 miesiaca, w miedzy czasie do polski przyszedl list polecony ze sadu w DE ktorego nikt nie odebral bo na poczcie nie chcieli wydac i zostal odeslany spowrotem. Do chwili obecnej nie otrzymalem jakiejkolwiek wiadomosci z sadu czy policji niemieckiej. W swieta wielkanocne zjechala sie rodzina z niemiec i powiedzieli mi zebym sie nie przejmowal bo po 10 latach to sie przedawni i po problemie. Czy maja racje? Dodam ze nie mam pojecia czy wogole odbyla sie jakas sprawa w sadzie i czy jakas kara zostala zasadzona w mojej sprawie. Czego moge sie spodziewac w polsce w tej sytuacji, ewentualnie w niemczech podczas nastepnej kontroli policji. Byc moze w tym roku pojawi sie kolejna okazja wyjazdu do szwajcarii i chcialbym uniknac nieprzyjemnych niespodzianek. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Maj 11, 2014 o 22:27

Panie Mario, trudno powiedzieć, czy, co i kiedy się przedawniło. To zależy od kwalifikacji czynu (samo hasło „jazda po pijaku” i „kolizja” to trochę mało) i od tego, jak się potoczyło postępowanie, w tym jak długo był Pan na skrzynce na listy / kiedy wymeldował Pan Gewerbę i siebie z Niemiec, i czy były podejmowane czynności wstrzymujące/przerywające bieg przedawnienia.

Nie będę tu pisać książki, bo możliwości jest naprawdę sporo.

W każdym razie postępowanie w DE raczej nie jest zakończone, bo policja by Pana nie puściła po kontroli w autobusie. Jeżeli zarzut się nie przedawnił, może wpłynąć wniosek o ekstradycję do Niemiec albo doręczą Panu (próbowali doręczyć?) nakaz karny.

Jeżeli sprawa nie daje Panu spokoju i chce się Pan dowiedzieć, na czym stoi, to najprościej będzie to ustalić wysyłając odpowiednie zapytanie (wniosek o wgląd w akta) do policji / prokuratury niemieckiej (najlepiej za pośrednictwem niemieckiego adwokata).

Po awizo niemiecki wymiar sprawiedliwości i tak ma już Pana potwierdzony adres zamieszkania w Polsce, więc zgłoszenie się adwokata o wgląd w akta sprawy już Panu nie „zaszkodzi”.

Alternatywne rozwiązanie to polegać na poradzie prawnej rodziny z Niemiec :)

W razie czego proszę o kontakt mailowy.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mario Maj 16, 2014 o 16:43

Serdecznie dziekuje i pozdrawiam panie Adamie.

Odpowiedz

Zbyszek Kwiecień 29, 2014 o 18:16

Dzień dobry Panie Adamie
Wiem, że temat jazdy pod wpływem % na terenie DE jest powielany. Nie będę oryginalny i z przykrością muszę stwierdzić, że również mnie dotyczy. Dostałem Nakaz Karny z uzasadnieniem: Grzywna łączna o wymiarze 105 stawek dziennych (1050,00 euro) oraz ” pozbawiono pana prawa do posługiwania się dokumentem prawa jazdy na terenie DE. W okresie 15 miesięcy niemieckim władzom administracyjnym nie wolno wydać Panu nowego pozwolenia do prowadzenia pojazdów”.
Kara 15 miesięcy minęła 10.03.2014 roku.
Pod koniec marca wysłalem pismo do Sądu, który wydał nakaz karny z zapytaniem, czy mogę poruszać się po DE samochodem. Odpowiedzieli mi w ciągu tygodnia (zaskoczyli mnie, jak szybko odpisali), że grzywna oraz wszystkie koszty sądowe są zapłacone, a co do poruszania się autem po DE wyslali w Nakazie Karnym.
Panie Adamie bedę bardzo wdzięczny w wyjaśnieniu czy mogę poruszać się po terytorium DE czy muszę zgłosić się do odpowiedniego Urzędu Administracyjnego z prosbą o pozwolenie.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Maj 11, 2014 o 22:49

Panie Zbyszku,

to co Pan napisał interpretuję jako trwałą utratę prawa jazdy w DE z 15 miesięcznym okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień.
Jeśli okres ten już upłynął, to może Pan się starać o nowe uprawnienia w DE.

Precyzyjnie mogę odpisać widząc wyrok niemiecki.

Sąd niemiecki nie jest kompetentny do udzielenia Panu informacji w temacie tego, czy może Pan już po DE jeździć czy nie – o dopuszczeniu prawa jazdy decyduje urząd administracyjny.

Na Pana miejscu do wyjaśnienia sprawy nie ryzykowałbym jazdy po DE – bo jeśli rzeczywiście nie ma Pan obecnie uprawnień to naraża się Pan na kolejną odpowiedzialność karną.

W razie problemów proszę śmiało do mnie pisać na maila.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Ania Maj 2, 2014 o 17:07

Witam. Jak juz wczesniej pisalam o mandatach mojego chlopaka dostal wlasnie mandat z 1 kwietnia. Przekroczyl predkosc o 35km/h w terenie zabidowanym tu w niemczech. To nie pierwszy mandat wiec dostal 180€ do zaplaty i zakaz prowadzenia pojazdow na miesiac z czym na 4 miesiace na oddanoe tego prawa jazdy. Problemem jest to ze pracuje w firmie kurierskiej a brak prawa jazdy moze pozbawic go pracy. Chcialabym sie dowiedziec czy moze sie on on tego w jakis sposob odwolac aby nie mial zakazu prowadzenia pojazdow a np wiecej mandatu do zaplaty ? Prosze o szybka odpowiedz

Odpowiedz

Adam Knopik Maj 12, 2014 o 03:13

Pani Aniu,

może by zamiana zakazu na wyższy mandat wyszła – argument: kurier bez prawa jazdy straci pracę – ale jest jeszcze więcej czynników, które trzeba brać pod uwagę jak np. wysokość zarobków, możliwość oddania prawa jazdy w czasie urlopu (choroby), ile wykroczeń ma się wpisanych do rejestru, czy/kiedy był już orzeczony zakaz prowadzenia itp.

O tym decyduje w praktyce sędzia na rozprawie, z urzędem takiego „dealu” prawie nigdy nie udaje się załatwić – on ma taryfikator.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

krzysztof Maj 3, 2014 o 12:47

panie Adamie mam taki problem 5.03.2014 zatrzymałem się na parkingu ze względu na silny ból żołondka starą metodom piepsz i alkochol prubowałem temu zaradzić położyłem się spać ,po 40 min. obudzili mnie policianci.na nic zdały się moie tłumaczenia że stoje na pałzie .zatrzymano mi prawo jazdy i do tej pory nie wiem co dalej.nie mam korespondencij zniemiec ani prawa jazdy .Czy mogę się z panem skontaktować telefonicznie /?potrzebuje pomocy z gury dziękuje ;Krzysztof

Odpowiedz

Adam Knopik Maj 12, 2014 o 03:23

Panie Krzysztofie, ciekawa ta historia… Policja raczej bez powodu nie wyciąga z samochodu śpiącego kierowcy… tylko z akt sprawy można się dowiedzieć dlaczego się Panem zainteresowano, ile promili Pan miał w trakcie kontroli i czy mógł Pan tyle „nabić” w ciągu 40 minut…

Resztę opiszę Panu w mailu. Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

DANIEL Maj 4, 2014 o 12:28

Witam,
Szanowny Panie Adamie ,
zatrzymano mnie 29.03.2014r w Niemczech do rutynowej kontroli i stwierdzono po badaniu krwi że mam 1,6 i zabrano prawko.Nawet lekarz i policjanci byli zdziwieni tym wynikiem,bo nie wyglądałem na pijanego.
Teraz po miesiącu odesłali prawko obklejone do domu do Polski oraz następujące pismo:

Beschluss des amtsgerichts hildesheim vom 14.04.2014 – 13 gs 414/14 (41 js 12126/14)
Sehr geehrter herr Daniel …..
anliegend erhalten Sie Ihren Führerschein zurück
Sie werden darauf hingewiesen, dass Sie ein Kraftfahrzeug erst dann auf dem Gebiet der Bundesrepublik Deutschland wieder führen dürfen, wenn die deutsche Verwaltungsbehörde auf ihren Antrag die Erlaubnis dazu erteilt hat.
Myślałem, że będzie tam już określona kara(tak inni pisali na Pana blogu), np. 2lata zakazu jazdy po DE i grzywna,a teraz nie bardzo wiem co mam robić. Jestem zameldowany w Polsce,w Niemczech pracuje jako podwykonawca-firma jednoosobowa i używałem auta w pracy.
W związku z tym mam pytanie, czy mam czekać na jeszcze jeden dokument z konkretną karą i grzywną,czy co powinienem zrobić ? (dodam ,że nigdy nie miałem zatrzymanego prawa jazdy)
Z góry dziękuję za podpowiedz, a innych przestrzegam,ponieważ nie wypiłem dużo w sobote wieczorem, w niedziele czułem się dobrze i wieczorem koło godz.19,gdy miałem jechać zbadałem się alkomatem z licencją kupionym w sklepie,który wykazał O,OO!. Byłem w szoku,gdy po badaniu wyszedł mi wynik i to jeszcze tak duży!

Odpowiedz

Adam Knopik Maj 12, 2014 o 02:45

Panie Danielu, to jest postanowienie o tymczasowym zakazie prowadzenia pojazdów na terenie DE do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.

Pozostaje Panu czekać na dalszy rozwój sytuacji (czyli na zakończenie sprawy).

W razie problemów proszę śmiało do mnie pisać na maila.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

DANIEL Maj 19, 2014 o 09:25

Szanowny Panie Adamie
bardzo dziękuję za odpowiedz, tak też myślałem, ale wolałem się upewnić. Chciałbym jeszcze zapytać
– czy wie Pan jak długo trzeba będzie jeszcze czekać na dalszą korespondencję z Niemiec ?
– i czy czas kary (tzn. zakazu jazdy po DE) płynie już od momentu zatrzymania mojego prawa jazdy czy będzie on płynął dopiero od prawomocnego zakończenia sprawy?
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
z wyrazami szacunku
Daniel

Odpowiedz

Czarek Maj 15, 2014 o 22:29

Dziś zatrzymała mnie niemiecka policja i zjechali na śmieciowisko na wagę bo podejrzewali że samochód jest przeładowany.Stwierdzili że jest wszystko dobrze.Podszedł po pewnym czasie do auta i powiedział „prawo jazdy problem”. Nie znam niemieckiego i nie wiem zbytnio co do mnie mówił.Miałem przypadek chyba w 2006 roku że zostało mi zabrane prawo jazdy i odesłane do polski zalaminowane ale nie otrzymałem żadnych papierów.Po powrocie do polski wyrobili mi bez tego papierku.Tłumacz mówił ze zakaz na 2 lata prowadzenia pojazdów i nie poruszałem się wtedy po niemczech. Nic nie rozumiem jeżdżę już tak od około 2011r co tydzien dwa zatzymywali mnie tyle razy policjanci zoole i nic nie było.Nie wiem czy mogę się poruszać legalnie po niemczech i jak moge sprawdzic czy moje prawo jazdy jest ważne na terytorium niemiec otrzymałem jeszcze mandat na 30 euro czy był on prawidłowo nałożony na mnie czy bez podstaw ?

Odpowiedz

Sławomir Maj 22, 2014 o 15:32

Witam Panie Adamie.W Pażdzierniku 2013r zostalem zatrzymany na terenie niemiec za jazde pod wplywem alkoholu,1,5 promila.do dnia 19.05.2014r nie otrzymalem zadnego pisma.Udalem sie wiec do wydzialu komunikacji wyrobic w turnik.jak sie okazalo moje prawo jazdy zostalo odeslane do ww instacji przez KG w Hamburgu,poniewaz sad rejonowy w Hamburgu wyslal moje pj na moj adres zamieszkania,nie stety nie bylo mnie w tym czasie w domu i pj zostalo odeslane do sadu w Hamburgu.Ten zlozyl moje papiery KG z prozba o wyslanie do wystawcy.mam tym czasowy zakaz poruszania sie pojazdem na terenie Niemiec,co podkreslila mi pani z KG ze chodzi o terytorium Niemiec.No a pracownica wydzialu Komunikacji (mloda dziewczyna) nie chce mi zwrucic tego pj poniewaz twierdzi ze to obowiazuje cala UE.Co robic w tej sytuacji????przedstawialem jej mejle z Konsulatu Generalnego ze chodzi wylancznie o terytorium Niemiec,Ona jednak ma swoje przepisy.Prosze o pomoc,jak odzyskac pj.

Odpowiedz

Daria Maj 31, 2014 o 09:18

Witam, pod koniec lutego stworzyłam wypadek (padał śnieg, noc, po prawej zaspy.. trzymałam się bliżej środka i stuknęłam z autem z naprzeciwka). U mnie wgnieciony błotnik, drugi do kasacji.. Przyjechała policja, rozmawiamy, każą oczywiście dmuchać i szok (dla mnie ale i dla policjantów-zachowywałam się naprawdę normalnie i tak się czułam), 2,7 promila (chwilę wcześniej wypiłam drinka po pracy ale to wszystko!). Zabrali na pobieranie krwi, po dwóch godzinach prób udało się wyssać wystarczającą ilość. Prawo jazdy oddali w parę dni po zdarzeniu z decyzją zakazu prowadzenia w Niemczech. W międzyczasie kontaktował się ze mną właściciel tamtego pojazdu i mówił że rzeczoznawca wycenił jego straty na 880 euro. Niedawno dostałam wyrok. 2500 Strafy rozłożone na raty 250 miesięcznie i ponad 4 tysiące odszkodowania za tamto auto! Jest zaznaczone „LKW schaden” także nie jest to na rzecz innych osób biorących udział w wypadku ale tylko za samochód… Napisali że Strafa wysoka bo wiedziałam co robię, z premedytacją prowadziłam po pijaku i stworzyłam zagrożenie. Mam też kontakt z kobietą która była przy pobieraniu krwi, mówi że powinnam się odwołać od wyników bo były problemy przy pobieraniu i koniec końców zmieszali parę probówek.. Pytanie brzmi- co robić? Dlaczego ponad 4 tys za auto warte 880 e? Czy da się coś wyjaśnić w związku ze Strafą? Ile musi zostać na życie, tzn ile mogą odciągnąć mi z wypłaty jeśli nie zarabiam dużo? Słyszałam że mogę odwlekać spłatę, czy kiedyś to się przedawni? Czy lepiej prosić o mniejsze raty. Na dzień dzisiejszy chcę pisać o opóźnienie spłat w związku z małym Lohnem i niewystarczającymi środkami na życie, no i o dokładną wycenę szkody na rzecz auta bo to dla mnie śmieszne. Będę wdzięczna za pomoc

Odpowiedz

Sławomir Czerwiec 3, 2014 o 12:02

Pani Dario.Z doświadczenia własnego wiem,że jeżeli grzywna została nałożona przez sąd i w ciągu 12 miesięcy nie zostanie uiszczona żadna z rat,to przy pierwszej kontroli zostanie Pani osadzona w więzieniu z możliwoscia wykupienia się,tylko że w tedy będzie musiala już Pani uiścić całą należnosć od razu.Bynajmniej tak było w Moim przypadku.Pozdrawiam

Odpowiedz

magda Czerwiec 6, 2014 o 19:24

Witam mam pytanie:) Moj kolega prowadzil samochod na terenie Monachium zostal zlapany przez niemiecka policje . okazalo sie ze ten moj kolega byl pod wplywem narkotykow . zabrali mu prawo jazdy ja musialam pojechac po jego zaparkowane auto i dojechac na komende. tam zrobili mu test i wyszlo ze jest pod wplywem narkotykow. na komisariacie powiedzieli ze ma zakaz prowadzenia pojazdow na terenie niemiec i prawdopodobnie na terenie polski. mam pytanie w jaki sposob mozna te prawko odzyskac. od tamtej sytuacji minelo juz ponad pol roku. bede wdzieczna za odpowiedz

a i jeszcze jedno tydzien po zabraniu prawa jazdy pojechalam z nim na komende zrobili mu znowu test i znowu mu wykazalo

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 8, 2014 o 19:33

Pani Magdo,

Jazda pod wpływem narkotyków jest traktowana w DE tak samo jak jazda pod wpływem alkoholu.
Szczegółowo opisałem to tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-4C

Generalnie prawo jazdy powinno zostać odesłane do Polski. Jeżeli jednak ten Pani kolega jest zameldowany w DE, wówczas prawo jazdy odzyska w DE jak skończy się kara, która na niego została nałożona.

Tego wszystkiego dowiecie się Państwo z decyzji, która powinna była zostać Pani koledze doręczona. Tam będzie wskazane czy zastosowano czasową utratę prawa jazdy czy też trwałą utratę z okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Wojtek Czerwiec 10, 2014 o 14:14

Witam,
panie Mec. mam taka sprawe,
spowodowalem wzpadek pod wplywem alkoholu mialem 2,44 promila rozbilem 3 samochody zabrali mi prawo jazdy na 12 miesiecy i wyslali do polski. czy jesli zrobie mpu tu w niemczech otrzymam spowrotem prawo jazdy w polsce i jakie problemy mnie jeszcye w polsce czekaja.
pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 10, 2014 o 18:31

Panie Wojciechu,

zakładam, iż posiada Pan polskie prawo jazdy.

Zrobienie MPU w DE będzie Panu niezbędne do tego, aby znowu mógł Pan legalnie prowadzić samochody w DE.

Pana „wyczyn” pozwala mi jednak przypuszczać, iz w DE utracił Pan prawo jazdy trwale – a okres dwunastu miesięcy, o którym Pan napisał, jest okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień.

Bez uzyskania nowych uprawnień, nawet po zaliczeniu MPU, nie będzie Pan mógł legalnie jeździć po Niemczech.

I odwrotnie, uzyskanie nowych uprawnień bez zaliczenia MPU – również nie uprawni Pana do legalnego poruszania się po DE w charakterze kierowcy.

Do tego konieczne są nowe uprawnienia i zaliczenie MPU w DE.

Skoro Pana polskie prawo jazdy zostało odesłane do Polski – to warunki jego wydania przez polski wydział komunikacji będą oceniane już wg prawa polskiego.

Zatem niemieckie MPU w Polsce do niczego Panu potrzebne nie będzie.

Zaznaczam jednak, iż polski wydział komunikacji najprawdopodobniej odmówi wydania Panu prawa jazdy przed upływem tego dwunastomiesięcznego okresu karencji, który dostał Pan w DE.

Ewentualne dodatkowe problemy w Polsce – to odpowiedzialność karna za przestępstwo jazdy po alkoholu. O szczegółach przeczyta Pan tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-7T

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Czerwiec 11, 2014 o 17:19

Panie Adamie.
Witam. Jakis miesiac temu przejechalem na czerwonym swiatle powyzej jednej sekundy co odpowiada juz jako przestepstwo w niemczech. Chcialem zaznaczyc ze pracuje jako kierowca busa od 3miesiecy. Jestem na okresie probnym. Moj szef pomagal mi zalatwic wszystkie formalnosci. Odeslalismy list z moimi danymi. Po miesiacu przyszlo pismo mam do zaplaty 228euro, 2pkt i chca mi zabrac prawo jazdy na miesiac. Czy da sie jakos uniknac zabrania prawa jazdy? Np. Zwiekszyc mandat wiecej zaplacic. Mam polskie prawo jazdy jeszcze czy moze nie zabiora mi jego i na jakiej podstawie moga mi dac punkty na polskie prawo jazdy. Prosze o pomoc. Moze moge sie jakos odwolac i podkreslic ze jest to moja praca i nie bede mogl przez miesiac pracowac i zarabiac :( dziekuje z gory za pomoc.

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 12, 2014 o 11:48

Panie Mateuszu,

w rozmowie z urzędnikami nic Pan nie uzyska – oni patrzą na taryfikator – a za to przewinienie wychodzi im mandnat + utrata prawka.

To że jest to polskie prawo jazdy – nie ma żadnego znaczenia. Wykroczenie popełnił Pan na terenie DE i to wystarczy aby zabrać Panu prawo jazdy w DE oraz nałożyć punkty karne – takie są przepisy.

W Pana sytuacji konieczne byłoby odwołanie się od tej kary do sądu – wówczas na rozprawie byłaby szansa przekonać sędziego, iż zamiana tego miesięcznego zakazu poruszania się na wyższy mandat jest uzasadniona, gdyż np. uchroni to Pana przed utratą pracy.

Więcej argumentów można ewentualnie uzyskać po zapoznaniu się z aktami sprawy ale do tego niezbędna będzie pomoc niemieckiego adwokata. Oczywiście będzie się to wiązało z kosztami ale w ogólnym rozrachunku powinno się to Panu opłacić.

W razie czego mogę Pana skontaktować z osoba zajmującą się takimi sprawami w DE. Jeśli będzie Pan zainteresowany proszę do mnie napisać bezpośrednio na maila (podając też miejsce zdarzenia w DE).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Czerwiec 13, 2014 o 18:14

Dobrze Panie Adamie. Zastanowie sie co zrobic czy oddac prawo jazdy i wziac urlop na sierpien, a jak nie to bede szukal innego rozwiazania wtedy do Pana napisze. Wiekszosc znajomych z DE przechodzila przez to i mowia oddac prawo jazdy i odczekac swoje. Czlowiek uczy sie na bledach teraz juz wiem jak w DE karaja za wykroczenia i trzeba sie pilnowac. Dziekuje Panie Adamie Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 19, 2014 o 13:01

Nie ma sprawy Panie Mateuszu :)

Osobiście uważam, iż w Pana sytuacji, najprostszym wyjściem byłoby odesłanie prawa jazdy w czasie urlopu, wtedy odbędzie Pan tę karę i będzie miał Pan święty spokój na przyszłość, bez zbędnego kombinowania.

Gdyby chodziło o dłuższy zakaz to byłby problem, ale ten miesięczny zakaz powinien Pan bez przeszkód odbyć w trakcie urlopu.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Wiesław Czerwiec 17, 2014 o 12:30

Witam Panie Adamie
W lutym 2012 zabrali mi prawo jazdy na terenie Niemiec . Zostałem zatrzymany za jazde w stanie nietrzeźwym. Wymierzono mi kare pieniężna oraz skonfiskowali mi prawo jazdy z notatka że przed upływem 11 miesięcy nie wolno wydać mi nowych uprawnień . Od tego czasu minęło już 2 lata a Niemiecki urząd nie odesłał mi jeszcze mojego prawa jazdy . Co powinienem zrobić w tej sytuacji ? W urzędzie mojego miasta poinformowali mnie ze powinienem czekać i żadnej notatki nie otrzymali o pozbawieniu mnie praw do prowadzenia pojazdu przez Niemiecki urząd . Minął już okrez zakazu a dalej zostaje bez prawa jazdy oraz urząd nie ma żadnej informacji .Proszę o pomoc .
Pozdrawiam Wiesław

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 19, 2014 o 12:55

Panie Wiesławie,

z tego co Pan napisał wynika, iż trwale utracił Pan prawo jazdy w DE – sugeruję bezpośredni kontakt z niemiecką policją / prokuraturą lub innym organem, który zatrzymał Pana prawo jazdy w DE w celu uzyskania informacji, co się stało z Pana dokumentem prawa jazdy.

Względnie proszę się zwrócić do wydziału komunikacji w Polsce o to aby wystosowali takie zapytanie do urzędu niemieckiego.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

krzys m Czerwiec 17, 2014 o 14:15

Szanowny panie mecenasie utracilem prawko w niemczech za jazde pod wplywem alkoholu. 2 pytania: ile trzeba czekac az przysla? i gdzie przesla do domu czy komunikacji. pz

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 19, 2014 o 12:49

Panie Krzysztofie,

odpowiedź nie jest taka prosta – wiele zależy od okoliczności zdarzenia, m.in. tego czy utracił Pan prawko stale czy czasowo, czy będzie potrzebne ono jako dowód w sprawie, czy ma Pan stały meldunek w DE itd.

Nie ma jakiegoś ustawowego terminu na odesłanie prawka. Czasami trwa to kilka tygodni, czasami po paru miesiącach prawka jeszcze nie ma.

Praktyka pokazuje, iż w przypadku czasowego zatrzymania prawka i braku meldunku w DE prawko jest odsyłane dość szybko do Polski. Jeśli ma się stały meldunek w DE to zatrzymują je na okres czasowej utraty. Jeśli nie to odsyłają do PL wraz z odpowiednią naklejką.

W razie stałej utraty odsyłają do polskiego wydziału komunikacji, który prawko wydał. W razie czasowej jest to różnie – jak dysponują Pana adresem zamieszkania, to wyślą na Pana adres domowy, a jak nie to do odpowiedniego wydziału komunikacji w Polsce.

Jeżeli potrzebne jest Panu prawko w PL to proszę się zwrócić z zapytaniem bezpośrednio do urzędu, który Panu to prawko w DE zatrzymał – wówczas powinien Pan otrzymać precyzyjne informacje.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Wiesław Czerwiec 19, 2014 o 20:50

Witam i dziękuje za odpowiedz .
Panie mecenasie mam jeszcze jedno pytanie . Zabrano mi prawo jazdy na terenie Niemiec to czy na Polskę nie utraciłęm praw do prowadzenia pojazdu ?. I czy dalej mogę jeździć .?
Pozdrawiam Wiesław

Odpowiedz

krzys m Czerwiec 20, 2014 o 10:41

Dziekuje za odp. Tylko ja nie wiem w jakTo policja zatrzymala i mowila ze mam zakaz poruszania po DE. Dalej nic nie wiem. Nie wiem gdzie sie zwrocic. Meldunek mam w Pl czekam juz 6 tyg i zadnej odp. Zadne pismo nie przyszlo. Kompletnie nic. Brali tylko adres domowy ode mnie. Dzwonilem do Wydzialu Komunikacji i tez nic nie wiedza. Mowia ze trzeba czekac. A prawko potrzebne. A po polsce normalnie bede mogl sie poruszac? Zgory dziekuje za wyjasnienie i Pozdrawiam

Odpowiedz

Lili Czerwiec 21, 2014 o 08:38

Witam panie Adamie mój mąż kierowca dostał właśnie mandat od niemieckiej policji i ani słowa po polsku nie znam prefekt niemieckiego jak również ich paragrafów czy pomógł by mi pan to przetłumaczyć z góry dziękuję

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 21, 2014 o 11:10

Proszę w takim razie przesłać mi mailem skan / zdjęcie tego co otrzymał Pani mąż, a postaram się pomóc :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

lili Czerwiec 21, 2014 o 12:09

Dzikuje bardzo posłałam na maila ska

Odpowiedz

Agnieszka Czerwiec 23, 2014 o 21:51

Dobry wieczor panie mecenasie.
Dzis po poludniu mojego wrrrrr durnego brata ”blitznelo”.Podobno mial ponad 40 km wiecej niz wolno a wolno bylo 50. On nie mieszka w Niemczech,byl u mnie z wizyta.Poruszal sie samochodem zarejstrowanym na mojego meza. Co teraz??Rozumiem,ze przyjdzie pismo i trzeba bedzie wskazac winowajce.Oczywiscie wskaze;-) Ale teraz pytanie: w Niemczech za takie przewinienie nalezy sie juz zdaje sie zakaz jazdy na miesiac dlabo dwa. On juz wyjechal do Polski,nastepnym razem pewnie bedzie za jakies 4 lata.czy taki zakaz bedzie jego tez obowiazywal?Czy moze ten zakaz objac teren Polski??
Bede wdzieczna za odpowiedz.
Agnieszka

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 24, 2014 o 19:29

Pani Agnieszko,

ma Pani rację – wkrótce przyjdzie do Państwa pismo ze zdjęciem Pani brata :)

Jak Państwo wskażecie winowajcę (tj. Pani brata) to dostanie on mandat, punkty karne i najpewniej czasowy zakaz poruszania się po DE.

Mandat proszę zapłacić. Punkty karne po roku się przedawnią.

Natomiast jeśli chodzi o ten czasowy zakaz, to zasada jest taka, iż trzeba odesłać prawo jazdy do tego urzędu, który do Państwa (Pani brata) napisze – urzędnicy wprowadzą je wówczas do swojego rejestru, nalepią naklejkę i niezwłocznie odeślą z powrotem.

Jeśli Pani brat zapłaci mandat i odeśle prawko do DE – to będzie miał święty spokój.

Zakaz w DE nie obowiązuje w Polsce – więc w PL Pani brat nie poniesie żadnych konsekwencji.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Agnieszka Czerwiec 24, 2014 o 20:10

Bardzo Panu dziekuje za szybka odpowiedz:-)
Mam jeszcze jedno pytanie w zwiazku z tym co Pan napisal. Prawo jazdy jest mojemu bratu niezbedne w Polsce.Czy istnieje jakakolwiek inna mozliwosc zalatwienia tej sprawy? Wysylanie -odsylanie potrwa jakis czas,przez ktory brat nie bedzie mial mozliwosci poruszania sie. Czy jesli zwrocimy sie do urzedu z prosba,wyjasnieniem to ”odpuszcza’? Nie wiem -mozliwosc wyslania kopii prawa jazdy?
Milego wieczoru zycze i pozdrawiam
Agnieszka

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 24, 2014 o 20:15

Pani Agnieszko,

co do zasady odesłać trzeba oryginał dokumentu, Niemcy wbiją na niego naklejkę i odeślą niezwłocznie. Specjalnie wyznaczany jest termin 4 miesięcy na to, aby można to było sobie to tak zorganizować, aby nie było zbyt uciążliwie – np. w trakcie urlopu (przy karze jednego miesiąca powinno się to udać załatwić w ten sposób).

Jednemu z czytelników bloga udało się podobną sprawę załatwić poprzez przesłanie skanu dowodu osobistego mailem do niemieckiego urzędu – był to jednak odosobniony przypadek.

Zawsze możecie Państwo spróbować szczęścia – proszę zatem napisać maila do tego urzędu, przedstawić w nim sytuację (np. że prawo jazdy jest niezbędne w Polsce do wykonywania pracy zawodowej, a po DE Pani brat obecnie nie jeździ) i zapytać czy wystarczy przesłanie kopii / skanu prawa jazdy. Kto wie, może i Państwu się poszczęści.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Agnieszka Czerwiec 24, 2014 o 22:02

Coz za blyskawiczna rekacja:-)
Bardzo dziekuje za odpowiedz. Coz,pozostaje nam probowac.
Pozdrawiam
Agnieszka

krystian Czerwiec 24, 2014 o 21:35

dobry wieczor panie mecenasie mam taki problem bylem w holadi i pokusilem sie na tak zwanego jonta z kolega i jak sie okazuje w pozniejszych nastepstwach to mnie strasznie duzo ma kosztowac … a mianowicie jestem kierowca miedzynarodowym jechalem z amsterdamu do kopenhagi w dani i przed przeprawa poromowa sciagnal mnie jeszcze na autostradzie niemieckiej radiowoz policyjny pytali sie z kad jade pokazalem dokumety transportowe i gdy zobaczyli z kad jade odrazu poddali mnie wszelkim mozliwym testom na alkohol i substancje wszelkie mozliwe psychoaktywne alko ok twarde ok czyli negatywny wynik thc pozytywny mimo to ze palilem ostatni raz 2 dni wczesniesj zabrali mnie na badanie krwi … czekalem na wynik miesiac po miesiacy przyszla wyrocznia koszmar wynik thc-tetrahydrokanabinol 1.1 ng/ml , thc-oh 0.4 , thc-cooh 10. no i gleboki szok kara 1225 eur do zaplacenia w normie dopuszczalnej 1.o tydrahydracanabinolu panie Adamie co moge zrobic w tej sytuacji przy kontroli bylem w pelni skoncentrowany nie czulem zadnego dzialania od 30 paru godzin dzialania thc moje pytanie brzmi nastepujaca czy ta jedna dziesiata ktora przekroczylem czy mozna to potraktowac jako margines bledu i czy moge sie od tej kary odwolac bo wpelni sie znia nie zgadzam .prosze o pomoc jesli to mozliwe panie Adamie .dziekuje dobrej nocy zycze

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 25, 2014 o 01:11

Panie Krystianie,

zapalenie jointa jest o tyle groźniejsze od wypicia alkoholu, iż THC utrzymuje się w organizmie znacznie dłużej niż alkohol. Niemcy są na to szczególnie wyczuleni i jazdę pod wpływem narkotyków tępią bezlitośnie.

Odwołać się może Pan zawsze – ale czy są ku temu przekonujące argumenty – tego nie sposób ocenić bez wglądu w akta, a to z kolei wiąże się z koniecznością skorzystania z pomocy niemieckiego adwokata.

Na początek proszę mi przesłać mailem skan / zdjęcia wszystkich dokumentów, które otrzymał Pan w tej sprawie z DE.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

krystian Czerwiec 25, 2014 o 10:14

dziekuje Panie Mecenasie . wysle te dokumenty wszystkie z niemiec do Pana.

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 25, 2014 o 12:46

Nie ma sprawy Panie Krystianie – proszę się tylko pospieszyć, gdyż termin na wniesienie ewentualnego odwołania jest ograniczony!

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

marcin Czerwiec 25, 2014 o 23:37

Witam. Dnia 29.03.2014 zostałem zatrzymany przez niemiecka policje na parkingu. Miałem 1.10 promila we krwi. Samochodem nie jechałem ale to nie ma znaczenia bo silnik był zapalony. Panowie policjanci nie zabrali mi mojego prawa jazdy polskiego ale oznajmili słownie ze mam zakaz prowadzenia auta w de. Obecnie czekam na sprawę w sadzie. Mam pytanie odnośnie tego zakazu prowadzenia- nie mam nic na piśmie czy zakaz ten juz mnie obowiązuje czy dopiero sad o tym zadecyduje. Zaznacze jeszcze raz ze dokumentu fizycznie mi nie zabrali

Odpowiedz

Marcin P. Czerwiec 26, 2014 o 14:29

Witam Panie Adamie. Na początku chciałem panu podziękować w imieniu wszystkich za super robotę jaką pan wykonuje. Co prawda mnie zatrzymano prawo jazdy w Szwecji ale mam pytanie odnośnie „Naszego podwórka”. W marcu zatrzymała mnie policja gdy jechałem ciężarówką na terenie Szwecji. Na tzw. „Trzeźwy poranek” wydmuchałem 0,7 promila. Najlepsze jest to, że obok siedział mój zmiennik z wynikiem 0,o (który pojechał dalej z towarem) a ową „Łapankę” widzieliśmy gdy jeszcze stałem na parkingu, ale byłem pewny że nic nie mam. Na komisariacie oczywiście tendencja spadkowa (w ciągu 10 minut o 0,2promila). Policjanci nie mogli się nadziwić dlaczego to ja jechałem a nie zmiennik- cóż baran jestem. Przy pomocy tłumacza zgodziłem się na maksymalny wymiar kary którą sąd mógł zasądzić przy udziale pełnomocnika którego mi przyznano w późniejszym czasie- oczywiście prawko zatrzymano. Wypuszczono mnie, nie wzięto nawet złotówki. Oczywiście już w Polsce pod podane szwedzkie numery telefonu nie mogłem się połączyć. Na mój adres domowy po miesiącu przyszło pismo co mi grozi, że sprawa się jeszcze nie odbyła, że mam prawo do odwołania itp. Po kolejnym miesiącu przysłano mi wyrok na adres domowy tj. 8 miesięcy zakaz jazdy po Szwecji, co dziwne z pisma nie wynika żadna kara pieniężna (na miejscu nic nie płaciłem) oraz prawo jazdy-żadnych uszkodzeń czy naklejek. Przeczytałem pana blog i dowiedziałem się, że konsekwencję mogę ponieść również w Polsce. Dlatego mam pytanie. Czy istnieje jakiś termin po którym polskie organy nie będą mogli już zając się moją sprawą? Druga sprawa jest taka, że jeżeli wszelkie papiery przyszły na adres domowy wraz z prawem jazdy to skąd polskie organy mają się dowiedzieć o moim występku. Dzięki wielkie za ciekawy blog. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 27, 2014 o 16:43

Panie Marcinie,

bardzo Panu dziękuję za ten komentarz i miłe słowa – to zawsze mobilizuje do dalszego działania :)

Odnośnie Pańskiego zapytanie – na prawie szwedzkim zupełnie się nie znam, mogę jedynie spekulować, iż być może nie przewiduje ono kary pieniężnej za jazdę po alkoholu, a być może złożyły się na to inne okoliczności.

W razie konieczności proszę jednak szukać porady u kogoś znającego prawo szwedzkie.

Jeśli chodzi o odpowiedzialność w Polsce, to co do zasady za jazdę po alkoholu (traktowanej jako przestępstwo określone w art. 178a Kodeksu karnego – K.k.) odpowiedzialność może Pan ponieść w ciągu 5 lat od dnia popełnienia tego czynu – później nastąpi przedawnienie karalności (vide art. 101 § 1 pkt 4 K.k.).

Dodatkowo warunkiem odpowiedzialności jest zaistnienie tzw. podwójnej przestępczości czynu, czyli Pana czyn musi stanowić przestępstwo zarówno w Szwecji jak i w Polsce (proszę także spojrzeć tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-7T).

A czy polskie organy w ogóle dowiedzą się o Pana czynie za granicą… to jest już odrębna historia :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

wojtek Czerwiec 27, 2014 o 20:54

Witam
Mam pytanie odnosnie przejazdu na czerwonym swietle. Jezdze ciezarowka i dzisaj mialem sytuacje ze bedac praktycznie na lini zapalilo sie pomaranczowe swiatlo, czerwonego nie wiedzialem ale fotoradar umieszczony byl na koncu skrzyzowania. I sam nie wiem co o tym myslec bo nie mialem mozliwosci zatrzymania a wyjezdzajac ze skrzyzowania napewno palilo sie czerwone,blysku nie widzialem ale to nieznaczy ze zdjecia nie bedzie, co mi na za to grozi jesli przyjdzie foto, po jakim czasie przychodzi zdjecie? dodam ze jesli zaczl bym chamowac to zatrzymal bym sie na srodku skrzyzowania:)

Odpowiedz

Adam Knopik Czerwiec 27, 2014 o 21:08

Panie Wojtku,

jeśli rzeczywiście Pana „blitznęło” to dostanie Pan mandat i punkty karne – wysokość i ilość zależy od konkretnej sytuacji. Po szczegóły odsyłam do aktualnego taryfikatora mandatów w DE.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Fabian Czerwiec 30, 2014 o 09:11

Witam
zostałem pozbawiony uprawnien do kierowania pojazdami na terenie Niemiec na okres 10 miesiecy. czas ten minął. Za kilka dni mogę podjąć prace na busach zagranicznych. Ale nie wiem czy moge już jeździć czy muszę jeszcze coś załatwia. Nie wiem gdzie to sprawdzić. prosze o pomoc

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 27, 2014 o 20:30

Panie Fabianie,

skoro został Pan pozbawiony uprawnień do kierowania w DE – to zakładam, iż była to trwała utrata uprawnień – a okres 10 miesięcy jest okresem karencja na uzyskanie nowych uprawnień, a nie jak Pan błędnie zakłada – czasową utratą prawa jazdy.

Powyższe oznacza, iż po upływie tego 10-miesiecznego okresu może Pan starać się o uzyskanie nowych uprawnień w DE – w żadnym razie nie może Pan jednak jeździć po DE na obecnym prawie jazdy.

O konsekwencjach jazdy bez uprawnień pisałem tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-8U

Czy mam rację – sprawdzić Pan może w piśmie, które Pan otrzymał w tej sprawie – jeśli ma Pan wątpliwości – proszę mi przesłać mailem jego skan.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

DANIEL Lipiec 1, 2014 o 19:24

Witam,
Panie Adamie jaki jest czas (ile dni i czy dni wolne od pracy liczą się do tego terminu czy nie) na złożenie wniosku do Niemieckiej prokuratury o rozłożenie kary grzywny na raty ? od odbioru niemieckiej korespondencji w Polsce (kara za jazdę pod wpływem alkoholu w Niemczech),( dokumenty odebrałem 06 czerwca jako polecony na poczcie w polsce)
Proszę o pilną odpowiedz.
Z wyrazami szacunku
Daniel

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 13, 2014 o 19:26

Panie Danielu,

co do zasady – wniosek o rozłożenie na raty powinien Pan złożyć w takim samym terminie jaki był wyznaczony na zapłatę kary.
Jeżeli ten termin już upłynął – to mimo to proszę taki wniosek złożyć.

Wniosek proszę napisać po niemiecku i opisać tam swoją sytuację rodzinną i majątkową (tj. Pana zarobki netto, jeśli Pan posiada to: zarobki żony netto, liczba dzieci, wydatki na mieszkanie inne niezbędne wydatki, wysokość rat kredytów, jeśli płaci Pan alimenty – to ile itp.).

Jeśli Pan może to proszę też cokolwiek już wpłacić na poczet kary – zawsze to lepiej wygląda niż nic.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Karol Lipiec 2, 2014 o 23:37

Panie Adamie,
dziękuję za tego bloga i całą masę ważnych informacji.
Ja trafiłem tutaj przez następujący problem.
Mam polskie prawo jazdy. Mieszkam w Niemczech (jestem też zgłoszony w odpowiednim urzędzie). Ostatnio rano przed pracą pod mieszkaniem podczas wyjazdu z parkingu uderzyłem w zaparkowany samochód. Widziałem to auto już kilka razy pod blokiem ale nie wiedziałem czyje konkretnie jest. Poczekałem ok godziny, myślałem że właściciel może będzie jechał do pracy. Niestety nikt nie przyszedł, postanowiłem porobić zdjęcia szkód i zostawić kartkę z nazwiskiem i numerem telefonu za wycieraczką auta z informacją że uszkodziłem auto i proszę o kontakt. Niestety właściciel auta nie był tak miły żeby do mnie zadzwonić i po zauważeniu szkody zadzwonił na policje, której pokazał też moją kartkę. Do mnie zadzwonił dopiero na drugi dzień. Bardzo szybko się dogadaliśmy i spisaliśmy protokół wypadku i zgłosiliśmy sprawę ubezpieczalni. Wczoraj dostałem niestety list od policji z zarzutem ucieczki z miejsca wypadku (Unfallflucht). Niestety jak się okazuje w Niemczech nie wystarczy zostawić na siebie namiarów na aucie i starać się rozwiązać sprawę w ludzki sposób. Jeśli nie ma fizycznie poszkodowanego to trzeba zadzwonić na policje, o czym niestety nie wiedziałem. Szkoda jest powyżej 1500euro i grozi mi w najgorszym przypadku odebranie prawa jazdy (Entziehung der Fahrerlaubniss) i kara finansowa w wysokości ok. 60 dniówek. Podejrzewam, że uda się sprawę zatrzymać na poziomie prokuratury i wynegocjować zakaz jazdy na kilka miesięcy (Fahrverbot) i znacznie mniejszą karę finansową. Teraz staram się wymyślić jakieś argumenty działające na moją korzyść i chciałem poprosić o rady. Nigdy nie byłem karany (żadnych mandatów czy punktów), pierwszy samochód mam od 3,5 miesiąca i po prostu nie wiedziałem jak poprawnie się zachować. Czy według polskiego prawa mógłbym być za coś takiego ukarany? Jakie są podstawy prawne na ten temat w Polsce.
bardzo proszę o poradę i pomoc. Chyba bardziej stresuję się tą sytuacją niż tym, że za 2 tygodnie zostanę ojcem.

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 4, 2014 o 11:11

Panie Karolu,

Bardzo dziękuję za te miłe słowa i cieszę się, że blog okazał się dla Pana pomocny! :)

Pana zachowanie zostało zakwalifikowane jako ucieczka z miejsca wypadku – która w Niemczech jest przestępstwem. Obecnie z tego względu przeciwko Panu prowadzone jest postępowanie karne. O możliwych konsekwencjach tego przeczyta Pan tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-4g

Odnośnie wskazówek – są dwie:

1) jeśli czuje się Pan na siłach proszę bronić się samemu, używając argumentów, które wskazał Pan w komentarzu,

2) jeśli nie czuje się Pan na siłach – proszę skorzystać z pomocy profesjonalisty – tj. niemieckiego adwokata – z jego pomocą powinien Pan uzyskać umorzenie sprawy na etapie przesądowym (w razie czego mogę Pana skontaktować z polskojęzycznym adwokatem – szczegóły prześlę na maila).

Co do odpowiedzialności w Polsce, to takiej Pan nie poniesie, gdyż ucieczka z miejsca wypadku w Polsce nie jest przestępstwem, tylko okolicznością zaostrzającą karę – nie wystąpi zatem tzw. podwójna przestępczość czynu (o czym pisałem tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-8U).

P.S. Gratuluję nowej roli w życiu! Dużo zdrowia dla Pana przyszłego dziecka!

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Karol Lipiec 4, 2014 o 17:51

Dziękuję za odpowiedź i mile słowa.
Zadając pytanie o polskim prawie nie miałem na myśli tego czy zostanę w Polsce ukarany za zdarzenie na terenie Niemiec. Doprecyzuję
Jednym z argumentów linii obrony jest to, że mając polskie prawo jazdy nauczony zostałem zasad ruchu drogowego i prawa drogowego panującego w Polsce. Z tego co się orientuję to gdyby zdarzenie nastąpiło w Polsce, to byłaby to kolizja a nie wypadek. Niemcy nie mają tego rozgraniczenia – i kolizja i wypadek to u nich Unfall. Z tego co pamiętam w przypadku kolizji w Polsce (nawet jeśli na miejscu nie ma poszkodowanego) nie ma obowiązku wzywania policji. Nie można jednak ukrywać własnych personaliów i odjechać od tak z miejsca zdarzenia w jasnym celu uniknięcia odpowiedzialności za spowodowaną kolizję. Czy to co piszę jest prawdę? i czy ewentualnie mógłby mi Pan podać podstawy prawne regulujące taką sytuację w Polsce?

U mnie przy tej kolizji (w polskiej nomenklaturze) / wypadku (w niemieckiej nomenklaturze) sprawa wyglądała tak:
– uderzenie przy wyjeździe z miejsca parkingowego w zaparkowany samochód, wcześnie rano i przy ulewie.
– odczekanie ok godziny na ewentualnie zjawienie się poszkodowanego
– wykonanie zdjęć szkody i auta
– zostawienie kartki z imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu i informacją że proszę o kontakt bo uszkodziłem auto. Kartka w folii żeby nie zamokła w deszczu
– po telefonie od poszkodowanego (około 30 godzin po zdarzeniu, niezwłoczne przekazanie danych kontaktowych i ubezpieczeniowych oraz spisanie protokołu wypadku.)
– potem dowiedziałem się że na miejscu wypadku była policja na wezwanie poszkodowanego. Zrobili nawet zdjęcia mojej kartki ale nie raczyli zadzwonić (ani policjanci ani poszkodowany) żebym się pojawił i mógł spisać protokuł w dzień wypadku.

Mimo tego że przekazałem poszkodowanemu moje dane i umożliwiłem identyfikację policja zaproszona na miejsce wypadku przez poszkodowanego zbiera materiały dowodowe w sprawie ucieczki z miejsca wypadku…

I tutaj pytanie, gdyby taka historia zdarzyła się w Polsce to czy miałbym z tego tytułu jakiekolwiek prawne problemy. Jeśli tak to według jakiego paragrafu? Jeśli nie to proszę o podanie podstawy prawnej wskazującej że nie ma tutaj nic niezgodnego z prawem.

Pytanie drugie:
Sprawa prawdopodobnie zostanie zamknięta na poziomie prokuratury. Być może nawet bez żadnych finansowych konsekwencji lub po dobrowolnym zapłaceniu określonej przez prokuratora kwoty np. na cele społeczne w połączeniu z np. miesięcznym oddaniem prawa jazdy na przechowanie w komisariacie. Nie zostanie wniesiona sprawa do sądu i nie będzie też osądzona wina. Czy w takim wypadku ubezpieczyciel, który wypłaci poszkodowanemu pieniądze na pokrycie szkód, może domagać się ode mnie zwrotu poniesionych kosztów?

Pytanie trzecie ostatnie:
Czy mam obowiązek informować ubezpieczyciela o prowadzonym policyjnym dochodzeniu i ew. później o zamknięciu sprawy przez prokuratora w sposób polubowny i bez stwierdzenia winy?

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za serdeczność i pomoc

Odpowiedz

Dariusz Lipiec 4, 2014 o 15:21

Witam Panie Adamie,

moj problem pojawil sie calkiem nie dawno.W maju zostalem w Niemczech zatrzymany do kontroli ,pobrali ode mnie mocz i zostalo wykryte THC.Zostalem przewieziony na komende w celu pobrania krwi.Przedwczoraj dostalem pismo ,ze musze w ciagu 3 miesiecy zglosic sie do lekarza i on ma stwierdzic jakie narkotyki bralem i czy biore nadal jesli juz nie to od jakiego czasu moj organizm jest wolny od tych roznych substancji.Dodam ,ze we krwi wykryto mi 5 ng|ml THC.Czyli chyba calkiem sporo bo dzien wczesniej wypalilem jednego lolka tzn.Jointa.Ale prawo jazdy mam nadal tzn.sam dokument mi nie zabrali.Oprocz tego dostalem do zaplaty ponad 800 euro.Teraz takie pytanie czy ja jestem zobowiazany do wyslania swojego prawa jazdy do nich bo w pismie jest napisane ,ze mam zakaz na 4 miesiace prowadzenia pojazdow i ,ze moge dobrowolnie oddac prawo jazdy.Bo nie wiem czy to chodzi o to ,ze moge prawko oddac dobrowolnie w momencie gdy nie chce sie poddac tym badaniom czy bez wzgledu na to badanie musze im odeslac prawko?Czy to jest tak ,ze wg tej opini lekarskiej moge miec znow pozwolenia po tych 4 miesiacach czy moze stwierdza ,ze okres 4 miesiecy to jest zby malo.Kiedys probowalem roznych rzeczy ,ale to bylo raczej lata temu teraz juz nic nie biore zadnych wynalazkow jedynie co to tylko popalalem trawke .Ale juz nie zamierzam palic przynajmniej do samych badan lekarskich ,a juz tym bardziej nie wsiade za kolko jak zapale.I czy orietnuje sie Pan jakie moga byc dalsze tego konsekwencje.Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.
Dariusz

Odpowiedz

Małgorzata Lipiec 6, 2014 o 15:31

Witam. Mam pytanie do pana, panie Adamie.
Mianowicie chodzi o prawo jazdy męża, które zabrano mu w Niemczech za jazdę pod wpływem alkoholu.
Zatrzymano go za wjazd w ul. jednokierunkową pod prąd. Wtedy też okazało się że jest po spożyciu alkoholu.
Miał sprawę i dostał karę 200 Euro grzywny i zabrano mu prawo jazdy na 9 miesięcy. To było w 2005 roku. Do tej pory nie dostał żadnych dokumentów odnośnie tej sprawy.Nie uregulował też grzywny bo nie wie na jakie konto to wpłacić. Teraz chciałby znów pojechać do Niemiec i nie wie co mu grozi w razie zatrzymania przez policję niemiecką. W Polsce wyrobił drugie prawo jazdy, w wydziale komunikacji powiedział że poprzednie zgubił. Bardzo proszę o odpowiedź. pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 4, 2014 o 22:33

Pani Małgorzato,

jestem przekonany, iż te 9 miesięcy to okres karencji na uzyskanie nowych uprawnień w DE, a nie czasowy zakaz jazdy.

Jeśli obecnie namierzą Pani męża w Niemczech to będzie miał do wyboru:
1) natychmiast zapłacić tę grzywnę albo
2) pójść do aresztu i ją „odsiedzieć” (1 orzeczona stawka dzienna = jeden dzień w areszcie).

Prokuratura chętnie poda Państwu dane konta, jeśli o to Państwo zapytacie.

A propos „zgubienia” prawa jazdy – w Polsce za składanie fałszywych oświadczeń grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 233 K.k.).

Jeżeli z kolei namierzą Pani męża w Niemczech posługującego się tym „nowym” prawem jazdy uzyskanym w Polsce to będzie miał sprawę karna za jazdę bez uprawnień (szczegóły tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-8U)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Małgorzata Sierpień 13, 2014 o 21:57

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Wiemy teraz na czym stoimy.
Bardzo nam pan pomógł.
Małgorzata

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 22, 2014 o 17:17

Do usług Pani Małgorzato :) Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Kaśka Lipiec 9, 2014 o 13:44

Witam.A ja mam takie pytanie do Pana-czy i gdzie można uzyskać informacje lub jakieś pismo dotyczące potwierdzenia,że pieniądze za mandat dotarły na docelowe konto i kara jest już zapłacona.Dziękuję.

A zapomniałam dodać,że chodzi mi o mandat niemiecki płacony w Polsce na poczcie.

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 9, 2014 o 16:39

Pani Kasiu, takie informacje może Pani uzyskać kontaktując się z księgowością / działem finansowym jednostki, na koto której dokonywana była wpłata – względnie u osoby prowadzącą tę sprawę w DE (trzeba powołać się na znak sprawy / sygnaturę).

Dane kontaktowe znajdzie Pani w piśmie, które przyszło wraz z mandatem.

Na wszelki wypadek proszę zachować potwierdzenie dokonania wpłaty na poczcie.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Kaśka Lipiec 10, 2014 o 03:22

Dziękuję za odpowiedź:) A orientuje się Pan może czy w ogóle mogę żądać takiego potwierdzenia(chodzi mi o potwierdzenie w formie pisemnej)i tak się zastanawiam czy muszą udzielić mi potrzebnej informacji czy może to zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli urzędnika???

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 10, 2014 o 21:45

Pani Kasiu – w praktyce wygląda to tak, że może Pani grzecznie prosić, a nie żądać :)

Szczerze wątpię aby ktoś wystawił Pani oficjalne pismo z potwierdzeniem przyjęcia wpłaty (jakoś nigdy nie było potrzeby uzyskiwania takiego) – ale mniej oficjalne potwierdzenie, np. w korespondencji mailowej z urzędnikiem ma Pani realne szanse uzyskać.

Dla Pani niezbitym dowodem uregulowania mandatu jest potwierdzenie dokonania wpłaty na poczcie w Polsce. Proszę je zachować na przyszłość.

Jak ktoś coś, za przeproszeniem, spieprzył z przelewem to będzie Pani miała dowód, że to nie Pani (oczywiście pod warunkiem, że nie pomyliła się Pani nigdzie w numerze konta itd.) :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Kaśka Lipiec 11, 2014 o 11:09

Tak oczywiście,że miałam na myśli grzecznie poprosić:) Jeszcze tylko jedną prośbę mam do Pana i już daje święty spokój:) Bardzo proszę o przetłumaczenie tego tekstu-Das Ermittlungsverfahren haben ich gemaB(wiem,że to znaczy-odpowiedni)153 Abs.1 der Strafprozessordnung eingestellt. Im Wiederholungsfalle konnen Sie nicht mit einer erneuten Einstellung rechnen.Jeszcze raz ogromnie dziękuję Panu za pomoc.Bardzo pożyteczny blog.Dobrze,że jeszcze są na świecie ludzie,którzy niosą bezinteresowną pomoc innym.DZIĘKUJĘ z całego serca:)

Karol Lipiec 11, 2014 o 17:38

do Pani Kasi:
Das Ermittlungsverfahren haben ich gemaB(wiem,że to znaczy-odpowiedni)153 Abs.1 der Strafprozessordnung eingestellt. Im Wiederholungsfalle konnen Sie nicht mit einer erneuten Einstellung rechnen.
znaczy:
Postępowanie przygotowawcze zostało wstrzymane (umorzone) z artykułu 153 (1) kodeksu postępowania karnego. W przypadku podobnego przewinienia w przyszłości nie powinna Pani liczyć z możliwością wstrzymania procesu.

Czyli wina była mała i nie ma interesu publicznego aby tę sprawę dalej ciągnąć. Pouczają jednak, że przypadku kolejnego podobnego przewinienia sprawa nie zostanie umorzona i wyląduje w sądzie.

pozdrawiam
Karol

Odpowiedz

Kaśka Lipiec 11, 2014 o 17:51

DZIĘKUJĘ:)

Odpowiedz

Adam Knopik Lipiec 13, 2014 o 18:40

@Karol: dokładnie tak Panie Karolu – bardzo dziękuję za szybką reakcję :)

@Kaśka: Pan Karol już mnie wyręczył, i wszystko Pani pięknie wytłumaczył :) od siebie dodam jedynie, iż w tym akurat przypadku, słowo „gemäß” należało tłumaczyć jako „zgodnie z”, czyli w odniesieniu do w/w zdania: „zgodnie z § 153 ust. 1 niemieckiego kodeksu karnego

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Piotr Lipiec 24, 2014 o 21:30

Witam!
Jestem kierowcą zawodowym i pracuję obecnie w niemieckiej firmie. W ciągu ostatnich 2 miesięcy przyszły mi mandaty jeden z kwietnie na kwotę 109 euro i drugi z maja na kwotę 108 euro punty w obu przypadkach po 1. Według tabeli powinienem otrzymać za przekroczenie o 17 km/h zgodnie z paragrafem &3Abs.3 &49StVO; &24 StVg 11.1.4 BKat maksimum 50 euro i 1 pkt ( chociaż w tabeli pisze 35 euro) nierozumiem dlaczego nałożono mi większą karę pieniężną i pkt. Tak więc uprzedzam przed nadmierną prędkością wszystkich kierowców bo szczerze mówiąc kara jest dotkliwa. 80 euro przekroczenie 25 euro Oprawa i 3.5 euro wysyłka. Dzisiaj napisałem odwołanie od mandatu jeśli się uda pomniejszyć kwotę to napewno napiszę. Pozdrawiam i szerokości!

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 4, 2014 o 21:41

Panie Piotrze,

te mandaty są OK: 16-20 km/h za dużo w obszarze zabudowanym kosztuje kierowcę ciężarówki 80 euro + 1 punkt karny.

Obawiam się, iż patrzył Pan na taryfikator dla samochodów osobowych…

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Piotr Sierpień 5, 2014 o 08:58

Witam ponownie niestety otrzymałem już pismo i tak jak Pan pisze napisali mi że nie ma podstaw do obniżenia mandatu trzeba poprostu tą kwotę zapłacić. Tylko szkopuł w tym że nie podano mi w puiśmie żadnego numeru konta gdzie należy uiścić w/w kwotę. Muszę poprosić pracodawcę o uiszczenie tej kwoty przynajmniej przelew nie będzie mnie dodatkowo kosztował.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 6, 2014 o 19:08

Panie Piotrze,

numer konta powinien Pan znaleźć na blankiecie do zapłacenia mandatu (który z pewnością Pan otrzymał).

Numer konta zwykle jest też podany w stopce pisma, które otrzymuje się od danej instytucji (gdzieś obok danych teleadresowych).

Względnie zawsze może się Pan zwrócić do danej instytucji o podanie numeru konta, na który należy uiścić wpłatę.

Późniejsze tłumaczenie, że się nie dokonało wpłaty, gdyż nie znało się numeru konta nie będzie wystarczającym argumentem do obrony.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Piotr Sierpień 6, 2014 o 23:40

witam!
Dziękuję za podpowiedź rzeczywiście w stopce jest nr konta blankietu mi nie przysłali ani nawet o dziwo zdjęcia. Pozdrawiam Piotr

Radzik Sierpień 4, 2014 o 23:54

Mozna oczywiscie poczytac co na ten temat maja polscy prawnicy do powiedzenia, ale watpie ze zagwarantuja odzyskanie „PJ” na podstawie ich wiedzy. Chcialbym napisac o moim przypadku… Pod wplywem zabrano mi w niemczech PJ, tzn „dostalem zakaz poruszania sie pojazdami …ble…ble.. po terenie Niemiec na okres 10 mies.”. Mimo wszystko zabrano mi rowniez „blankiet”. Od 2,5 roku staram sie je uzyskac z powrotem, lecz tu sie zaczyna gorka…. Skontaktowalem sie z odpowiednim organem w polsce , ktory mi PJ wydal i co sie okazalo?????? „Otrzymalismy informacje z panstwa Niemieckiego, iz dokonal tam pan wymiany PJ polskiego na niemieckie”. Z data zatrzymania oczywiscie. Mozna jedynie przebrnac te lajno, ktore wylelismy, bo cwaniaki nie przeskocza. Pozdro pijakom za kolkiem.

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 6, 2014 o 19:36

Panie Radzik,

z Pana opowieści wnioskuję, iż TRWALE utracił Pan uprawnienia do jazdy na terenie Niemiec i dodatkowo nałożono na Pana 10 miesięczny okres karencji na uzyskanie nowych uprawnień – nie jest to więc czasowy zakaz jazdy (czasowe zatrzymanie prawa jazdy), jak się Panu wydaje…

Z tego też względu fizycznie odebrano Panu dokument prawa jazdy.

Obowiązujące przepisy w UE (także polskie) zezwalają na wymianę zagranicznego prawa jazdy na prawo jazdy krajowe osobie, której trwale odebrano uprawnienia w danym kraju, pod warunkiem, iż osoba ta w chwili popełnienia czynu, za który prawko (uprawnienia) jest odbierane, zamieszkuje w tym kraju.

Inaczej pisząc, jeśli jechał Pan po pijaku w DE i z tego powodu odebrano Panu w DE uprawnienia do kierowania pojazdami i jednocześnie posiadał Pan meldunek w DE – to niemiecki urząd miał pełne prawo dokonać wymiany zatrzymanego Panu polskiego prawa jazdy na prawo jazdy niemieckie.

Problem w tym, że Pan w DE uprawnień obecnie nie ma – i musi je na nowo zdobyć – wówczas odzyska Pan prawko (niemiecki dokument).

Z dużym prawdopodobieństwem mogę też założyć, iż przed uzyskaniem w DE uprawnień będzie Pan musiał także zaliczyć MPU.

Dopóki Pan nie wyjaśni swojej sytuacji w DE to polski urząd również Panu prawka nie wyda (na podstawie uprawnień, które zdobył Pan w Polsce).

Teoretycznie może Pan zdawać nowy egzamin w Polsce i na tej podstawie uzyskać nowe uprawnienia (nowe prawko).

Uzyskane w ten sposób polskie prawo jazdy nie uprawni Pana jednak do poruszania się na nim w DE – dopóki nie zostanie ono dopuszczone przez odpowiedni niemiecki urząd.

Z kolei niemiecki urząd nie dopuści takiego prawka dopóki nie zaliczy Pan np. MPU (o ile taki obowiązek został na Pana nałożony).

P.S.
Odzyskania prawka Panu nie gwarantuję – gdyż to akurat jest zależne tylko i wyłącznie od Pana :)

Zachęcam jednak do dalszego czytania niniejszego bloga :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Paweł Sierpień 8, 2014 o 20:08

Witam,

Mam taką sytuację. Najlepiej zacznę wszystko od początku. Rok temu w Niemczech w Koln na „50” jechałem „87” km/h . nom i przyłapali mnie suszarką. Zdjęcie przyszło po 2 miesiącach odesłałem odpowiedź wpisałem nazwisko swoje i imię, bo ten samochod nie był mój.I z 3 miesiące temu przyszedł list że mam zapłacić 200 euro mandatu i że niby mam 3 miesiące gdzie wezmę mi na miesiąc prawa jazdy. Ja nie umiem niemieckiego i mi tak kolega powiedział. Karę zapłaciłem przelewem. Nom i tą kartkę mi wziął ten kolega i zgubił ją. I ja teraz nie wiem kiedy oddać prawo jazdy . A nie wiem ile już mineło miesięcy ale zdaję mi się że 3 to na pewno. A jeżdżę na terenie Niemiec codziennie i jakie konsenkwencje będą jeśli oddam te prawko tak za 3 tygodnie. Czy będzie jakaś kara? gdzie mam wgl je oddać? zgubiłem tą kartkę . Mam iśc na policję. Jak ja nie umiem niemieckiego:/ aby trochę angielski.. nie wiem co zrobić czy jest jakaś policja w polskim języku?
Pozdrawiam i z Górry Dziękuję. Liczę na szybką odpowiedź. Jeśli można to proszę podać numer telefonu, to nawet wolałbym zadzwonić do kogoś zeby się zapytac jakie będą kosenkwencję. Co zrobić, gdzie iść…

Odpowiedz

Katarzyna Sierpień 9, 2014 o 21:04

witam, mam pytanie. Jak jaechałąm 64 km/h gdzie było ograniczenie do 30 km/h ale niemeickim autem, to czy będę musiałą w polsce oddać prawojazdy czy tylko mam zakaz prowadzenia da terenie niemiec? Czy będę musiałą wysłać prawo jazdy w niemczech ?

Odpowiedz

Ania Sierpień 11, 2014 o 13:31

Witam
Moj znajomy w styczniu prowadzil auto pod wplywem alkoholu (1,2promila) i spowodowal wypadek. Policja zaraz na miejscu zabrala mu prawo jazdy. Byla sprawa w sadzie i dostal zakaz prowadzenia pojazdow na 5 miesiecy bez koniecznosci zdawania jakichkolwiek testow. Problem jest w tym ze kara sie skonczyla a on prawa jazdy nie odzyskal. Dzwonil do niemieckich urzedow(sad, policja) i polskich rowniez i kazdy urzad powiedzial ze oni nie wiedza gdzie te prawo jazdy sie znajduje. Najgorsze jest to ze wyrok z sadu ktory mu przyszedl poczta nie kopiujac wyslali znowu do sadu. Chcialabym sie dowiedziec co on powinien teraz zrobic? Jak moze odzyskac prawo jazdy? Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 11, 2014 o 13:59

Pani Aniu,

najrozsądniej będzie zwrócić się do sądu, który wydał to orzeczenie, o przesłanie jego odpisu – wówczas będzie wiadomo czarno na białym jaką sankcję poniósł Pani znajomy i będzie można ocenić, co się z prawkiem stało. Bez tego to możemy jedynie wróżyć z fusów…

Ewentualny obowiązek odbycia testów MPU nie wynika bezpośrednio z wyroku sądu ale z decyzji administracyjnej (decyzji urzędnika), która zwykle jest podejmowana po odbyciu kary (chociaż często napisane jest już w orzeczeniu / wyroku, że uprawnienia do jazdy zostały odebrane i dopóki nie zostaną ponownie uznane przez właściwy urząd, dopóty nie można w DE jeździć).

Istotne jest to co konkretnie było w wyroku napisane – czy rzeczywiście była to tylko czasowa utrata prawa jazdy czy też trwała utrata z 5-miesięcznym okresem karencji. Z doświadczenia wiem, iż terminy te są bardzo często mylone – nawet jak dany wyrok jest tłumaczony przez profesjonalnego tłumacza.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Leszek Sierpień 11, 2014 o 15:16

Witam mam pytanko!!
Pracowałem jako kierowca międzynarodowy i akurat miałem weekend więc czekałem sobie spokojnie do poniedziałku na rozładunek wspomnę tylko że jeździłem samochodem dostawczym na kat.B pech tak chciał że przy cofaniu zawadziłem o słupek co prawda nawet nie poczułem tego uderzenia więc odjechałem dosłownie 40m dalej w cień. Wyłączyłem silnik, kluczyki schowałem otworzyłem piwo i spędzałem weekend, po ok godziny przyjechała niemiecka policja która stwierdziła że uderzyłem w słupek na co odpowiedziałem ze to niemożliwe poszliśmy na tył samochodu i faktycznie patrze a tam lekko wgnieciona burta i zbita szybka od lampy coś tam pomierzyli, balonik wykazał 0,66 w wydychanym zabrali mnie na komendę ponotowali oraz zabrali mi prawko pod pretekstem ze nie są w stanie stwierdzić czy jechałem pod wpływem czy nie jak przetrąciłem słupek i jeszcze zabrali mi kluczyki bo bez prawka nie mogę się poruszać samochodem mam wiec pytanko jak i po jakim czasie mogę cokolwiek załatwić z odzyskaniem prawka wiem tez tylko tyle zanim wróciłem do kraju że sprawa odbyła się parę dni temu pozdro .

Odpowiedz

Slawek Sierpień 18, 2014 o 06:28

Witam Panie Adamie. Przeczytałem artykuły na blogu, jednak mam problem. Zatrzymano mi prawo jazdy w Austrii miałem w wydychanym powietrzy 0,6 mg/l. Policjant powiedział ze prawo jazdy zostaje zatrzymane, dostane kare od 800 euro i dokument zostanie odesłany do Polski. Jestem tutaj na stałe zameldowany i pracuje. Czy stracę uprawnienia również w Polsce ? Czy będę sądzony w Austrii i w Polsce również ? Jeśli dostane grzywnę w Austrii i zakaz prowadzenia pojazdów będzie on obowiązywał również w Polsce ? Mój kolega miał podobną sytuacje dostał 1500 euro kary jednak w Polsce odebrał prawo jazdy bo zakaz obowiązywał tylko w Austrii na okres dwóch lat. Bardzo zależy mi na tym żeby nie stracić uprawnień w Polsce ponieważ od przyszłego roku chciałbym na stałe wrócić do Polski. Bardzo proszę o odpowiedz.

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 22, 2014 o 17:35

Panie Sławku,

niestety prawo austriackie nie jest mi znane, więc nie wiem co konkretnie w Austrii grozi Panu za jazdę po alkoholu (przy takim stężeniu alkoholu we krwi) i czy w ogóle będzie Pan za to w Austrii sądzony.

W Polsce mógłby Pan być sądzony jedynie w wypadku wystąpienia tzw. podwójnej przestępczości czynu (o szczegółach przeczyta Pan tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-7T).

Ewentualny zakaz orzeczony w Austrii będzie obowiązywał tylko w Austrii i w Polsce będzie Pan mógł normalnie jeździć. Jeżeli jednak w Austrii trwale utraci Pan prawo jazdy, to wówczas może (ale nie musi) skutkować to utratą uprawnień także w Polsce.

W razie problemów sugeruję Panu kontakt z polskojęzycznym austriackim adwokatem – bez problemu znajdzie Pan takiego w Internecie.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Monika Sierpień 21, 2014 o 16:04

Witam piszę w takiej sprawie , mój narzeczony w Niemczech cofając uderzył w lampę nie zauważył jej natomiast obywatel Niemiec obserwował to zdarzenie i zadzwonił na policję co spowodowało, że na sygnale zatrzymała go policja, że spowodował wypadek ( uderzenie w lampę ) i dostał mandat 120euro dzisiaj otrzymał pismo Nakaz Karny w związku z niedozwolonym oddaleniem się po wypadku w ruchu drogowym z miejsca jego zaistnienia 800 euro do zapłaty i 10 miesięcy zakazu jazdy z Niemczech z utratą tam prwo jazdy

Jestem zaskoczona, że zwykłe uderzenie w lampę spowodowało tak wielkie konsekwencje . Nie bardzo wiem co mamy w tej sytuaji zrobić i jak skonstruować odwołanie . Jestem zakoczona takim przebiegiem zdarzeń

Odpowiedz

Adam Knopik Sierpień 22, 2014 o 16:52

Pani Moniko,

to klasyczna ucieczka z miejsca wypadku. W Niemczech takie zachowanie jest bardzo restrykcyjnie karane (o czym pisałem tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-4g), stąd i kara taka wysoka (bo to kara za ucieczkę z miejsca wypadku, a nie za uderzenie w lampę).

Ewentualne okoliczności łagodzące można znaleźć w aktach sprawy (o ile w ogóle takie okoliczności w danym przypadku są).

Sugeruję Państwu kontakt z niemieckim adwokatem znającym się na prawie drogowym.

Jak pokazuje moje doświadczenie – zwykle przynosi to pożądany rezultat i często udaje się zachować prawo jazdy w zamian za wyższa grzywnę lub w ogóle zmienić kwalifikację prawną czynu na łagodniejszą.

Pisanie samemu odwołania i powoływanie się np. na nieznajomość prawa niemieckiego lub na to, że kara jest zbyt wysoka nie przyniesie dobrego rezultatu.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Sebastian Sierpień 24, 2014 o 20:17

Witam serdecznie Panie Adamie.
Parę miesięcy temu zostałem zatrzymany w Niemczech prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. W zeszłym tygodniu dostałem wyrok w którym jest napisane ze przez 5 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia sądu mam zakaz prowadzenia samochodu. Udałem się do sedziny która wystawiła mi wyrok i spytałem kiedy odesla moje prawo jazdy do organu który je wydał a ona powiedziała mi ze moje prawo jazdy zostało zniszczone i nie chciała dyskutować ze mną ze tak nie można. Czy zna Pan konkretny niemiecki paragraf na to że oni nie mają prawa tego zrobi tzn zniszczyć nie swojego dokumentu.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Mateusz Sierpień 31, 2014 o 13:22

Witam panie Adamie srdecznie proszę o pana opinie w mojej sprawie która wygląda następująco cztery lata temu straciłem prawo jazdy w polsce za spowodowanie zagrożenia w ruchu ladawym miałem wówczas 1,14promila byłem poszkodowany tylko i moje auto mój wyrok to 3 lata zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, który odbylem zrobiłem na nowo prawo jazdy jak wszelkie badania lekarskie obecnie przebywam w Niemczech gdzie jestem zameldowanych nie stety mając 1,8 promila wjechalem w przydrożny rów w niemczech policjanci powiedzieli mi ze otrzymam naklejke na prawo jazdy i zakaz poruszania się po Niemczech potem składając zeznania na komisariacie w Niemczech zostałem poinformowany iż zakaz będzie mnie obowiązywał również w Polsce sprawa została skierowana do niemieckiego sądu. Pytając o maksymalną kare policjanci powiedzieli że będzie to zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych od 9 miesięcy do 12 oraz kara pieniężna i prawo jazdy zostanie wysłane do wydziału komunikacji skąd będę mógł je odebrać po upływie zakazu .moje pytanie do pana co mnie jeszcze czeka i ile jest prawdy w słowach policjantów. Dodaj jeszcze ze oznajmilem ze po 20 września może mnie juz nie być w Niemczech i wymelduje się z tad co jest zgodne z prawda.
Chodzi mi konkretnie głównie o to czy jeśli zakaz będzie mnie obowiązywał w Polsce to czy zostanie wszczęte jeszcze jedno postępowanie karne w polsce?
Z góry dziekuje.

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 15, 2014 o 20:52

Panie Mateuszu,

o możliwych konsekwencjach jazdy po pijanemu tutaj>> http://wp.me/p3A2Xu-4C

W tego typu sprawach najbardziej prawdopodobne konsekwencje to wysoka grzywna (kilkaset euro) + trwała utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie DE z co najmniej kilkumiesięcznym okresem karencji na uzyskanie / uznanie nowych uprawnień w DE.

Także niemieccy policjanci w tym zakresie dobrze Pana poinformowali.

Pana prawo jazdy może zostać odesłane do wydziału komunikacji albo na Pana adres domowy – różnie z tym bywa. Skoro po 20 września zamierza Pan wyjechać z Niemiec (i jak zakładam wymeldować się stąd) to proszę o tym fakcie poinformować jednostkę policji / prokuratury / sąd, który Pana sprawą się zajmuje.

W przeciwnym razie cała korespondencja będzie kierowana na Pana dotychczasowy adres zamieszkania w Niemczech, ze skutkiem doręczenia.

Zakaz w Niemczech nie będzie automatycznie obowiązywał w Polsce. Jeżeli prawko zostanie odesłane na Pana adres domowy to będzie Pan mógł na nim swobodnie po Polsce jeździć. Jeżeli natomiast zostanie ono odesłane do wydziału komunikacji – to rzeczywiście może ono Panu zostać wydane dopiero po upływie zakazu orzeczonego w Niemczech.

Sprawa karna w Polsce teoretycznie jest możliwa (szczegóły tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-7T) – w praktyce (w takich sprawach) zdarza się to jednak rzadko – poza tym kara orzeczona w DE zostałaby zaliczona na poczet kary orzeczonej w Polsce.

Jeżeli otrzyma Pan orzeczenie sądu (wyrok / nakaz karny) to będzie się Pan mógł od niego odwołać. Jeśli się Pan nie odwoła to dane orzeczenie się uprawomocni i wówczas orzeczone w nim sankcje staną się wykonalne.

Proszę rozważyć możliwość skorzystania z pomocy niemieckiego adwokata – z jego pomocą często udaje się załagodzić możliwe konsekwencje (uzyskać niższą grzywnę / utrzymać uprawnienia do jazdy) – wiele zależy jednak od konkretnych okoliczności danej sprawy i gwarancji sukcesu nigdy nie ma.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Marian Wrzesień 2, 2014 o 23:41

Witam Pana. W Niemczech zostało mi zatrzymane polskie prawo jazdy za jazdę po spożyciu alkoholu 1,4% oraz zapłaciłem kare 500 Euro, Po około 2 miesiącach niemieckie władze odesłały mi prawo jazdy na adres domowy z informacją iż mam zakaz poruszania się po terenie nie mieć, nie określono przez jaki czas. Proszę mi powiedzieć czy na tym zwróconym prawie jazdy mogę jezdzić w polsce, Czy polski wydział komunikacji został powiadomiony, że mam zakaz w Niemczech. Czy mam sądzić , że sprawa został z akończona czy oczekiwać na wyrok w polskim sadzie. Z góry dziękuję z a informacje , pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 14, 2014 o 18:53

Panie Marianie,

bez wglądu w dokumenty sprawy trudno będzie mi precyzyjnie udzielić informacji.

Najprawdopodobniej chodzi tu o tymczasowy zakaz poruszania się po Niemczech do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy karnej nakazem karnym / wyrokiem.

Skoro posiada Pan fizycznie dokument prawa jazdy – to w Polsce może Pan na nim jeździć – w DE w żadnym wypadku proszę tego nie robić bo doigra się Pan kolejnej sprawy karnej, tym razem za jazdę bez uprawnień (o szczegółach przeczyta Pan tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-8U).

To co Pan już zapłacił mogło być zaliczką / zabezpieczeniem na poczet przyszłej kary. Skoro prawo jazdy przesłano bezpośrednio na Pana adres, to polski wydział komunikacji o całej sprawie raczej nic nie wie.

Jeśli sprawa w DE nadal się toczy – to otrzyma Pan pocztą nakaz karny, w którym zostanie orzeczona kara grzywny (co najmniej kilkaset euro) oraz doprecyzowana ewentualna utrata uprawnień do jazdy wraz z okresem karencji (kilka / kilkanaście miesięcy).

Od takiego nakazu będzie Pan miał dwa tygodnie na odwołanie.

W sprawach karnych zawsze warto skorzystać z pomocy obrońcy (niemieckiego adwokata) – wówczas często udaje się nieco załagodzić możliwe konsekwencje (uzyskać niższą grzywnę / utrzymać uprawnienia do jazdy) – chociaż nie jest to regułą i wiele zależy od konkretnych okoliczności danej sprawy.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Pawel Wrzesień 4, 2014 o 19:32

witam serdecznie ja rowniez mam pytanie a mianowicie pracowalem w zeszlym roku w niemieckiej firmie kurierskiej no pech chcial ze strzelilo mi napre razy fotke za szybko jechalem nie byly to jakies szalone predkosci o 10 lub 20 za duzo oczywiscie moj szef zaraz placil za mandat i wszystko bylo ok ale wkoncu w czerwcu tego roku dostal list z policji ze mam na miesiac oddac prawko pytanie jest moje takie ja juz tam nie pracuje i czy musze oddac prawko na policji w miejscu gdzie mieszkalem czy moge to zrobic w obojetnie jakim komisarjacie nie ukrywam ze do tamtego miejsca zamieszkania mam ponad 500 km bardo prosze o odpowiedz pozdrawiam

Odpowiedz

Pawel Wrzesień 4, 2014 o 19:34

i jeszcze jedno pytanie przy okazji czy takie zakazy ulegaja przedawnieniu a mianowicie czy jest jakis czas po ktorym bede mogl znowu spokojnie jezdzic po niemczech nie oddawajac prawka policji

Odpowiedz

Dawid Wrzesień 8, 2014 o 15:32

Witam . W Tamtym roku utraciłem prawo jazdy w Niemczech za jazde pod wpływem mialem 1.37 promila
Sad w Niemczech zakazal mi prowadzenia pojazdów na terenie niemiec przez 11 miesiecy. Nastepnie wyslano prawo jazdy do Polski w Polsce zakaz mnie nie dotyczył. Czy po uplywie tych jedenastu miesieczy bede mogł poruszac sie na terenie niemiec czy musze isc gdzies do jakiegos urzedu w niemczech tak zwanego Führerscheinstelle ? Dziekuje za odpowiedz ….

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 10, 2014 o 22:27

Panie Dawidzie,

te jedenaście miesięcy to okres karencji na uzyskanie nowych uprawnień do kierowania pojazdami w Niemczech, który na Pana nałożono po trwałej utracie tych uprawnień w DE, a nie czasowe odebranie prawa jazdy, zatem po upływie tych jedenastu miesięcy może Pan:

    a) zdawać w DE nowy egzamin na prawo jazdy (czyli uzyskać nowe uprawnienia do jazdy),

    b) starać się o uznanie w DE nowych uprawnień, które uzyskał Pan za granicą (czyli np. w Polsce).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dawid Wrzesień 11, 2014 o 13:56

Panie Adamie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w niemczech mialem zabronione na okres 11 miesiecy poniewaz sad poszedl mi na ugode. Odebrano mi dokument dnia 02.10.2013 roku i odesłano do organu wydajacego czyli do mojego urzedu w Polsce. Dokument odebrałem osobiście wiec z tego co zrozumialem z rozprawy moj zakaz rozpoczoł sie od 02.10.2013 roku od momentu kiedy odebrano mi prawojazdy do momentu konca tej kary czyli 02.09.2014 roku. Nie jestem obywatelem niemiec nie mam tez stalego zameldowania w niemczech. I tu moje pytanie czy moge swobodnie poruszac sie samochodem na terenie niemiec.

Byłem dzisiaj w Führerscheinstelle w DE. Pewna Pani odpowiedziala mi zas ze te 11 miesiecy liczy sie od momentu zapadniecia wyrku, ktory odbyl sie 24.02.2014 roku. Pokazalem jej swoj wyrok jaki otrzymalem jest tam zapisane że ten czas 11 miesiecy jest wliczony od momentu odebrania mi dokumentu. Prosze o odpowiedz i z gory dziekuje…

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 14, 2014 o 18:23

Panie Dawidzie,

co do zasady – czas obowiązywania zakazu liczy się od dnia uprawomocnienia się danego orzeczenia (wyroku / nakazu karnego). Do tego okresu wlicza się jednak czas faktycznego zatrzymania prawa jazdy – jeśli takie miało miejsce.

Jeżeli w trakcie postępowania karnego miało miejsce tymczasowe zatrzymanie dokumentu (do czasu rozstrzygnięcia sprawy) – to ten okres w wyroku / nakazie karnym również zostaje uwzględniony (czyli jest zaliczany na poczet kary).

Bez wglądu w dokumenty nie udzielę Panu 100% informacji do kiedy obowiązuje Pana ten zakaz.

Poza tym jestem przekonany, iż te 11-miesięcy, o których Pan pisze są okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień, a nie czasowym okresem zatrzymania prawa jazdy.

W związku z powyższym, po upływie tego okresu, nadal nie będzie Pan mógł kierować samochodem po DE, gdyż narazi się Pan w ten sposób na odpowiedzialność karną za jazdę bez uprawnień (szczegóły tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-8U).

Zatem dopóki nie uzyska Pan nowych uprawnień do jazdy w DE (dopóki nie zda Pan nowego egzaminu na prawo jazdy) lub dopóki w DE nie zostaną uznane nowe uprawnieni, które uzyska Pan w innym kraju UE (np. w Polsce) – nie może Pan legalnie prowadzić samochodu po Niemczech.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dawid Wrzesień 15, 2014 o 12:02

Panie Adamie. Dziekuje za odpowiedz i poświecony czas w mojej sprawie. Dowiadywałem sie juz tutejszych urzedach co i jak musze zrobic. Pozostaje mi ostatnie pytanie, napisał Pan że

,,Jeżeli w trakcie postępowania karnego miało miejsce tymczasowe zatrzymanie dokumentu (do czasu rozstrzygnięcia sprawy) – to ten okres w wyroku / nakazie karnym również zostaje uwzględniony (czyli jest zaliczany na poczet kary)”

W miom przypadku tak było wiec ten czas został juz wliczony wiec teraz gdy uplynelo juz te 11 miesiecy od momentu zatrzymania mojego prawa jazdy moge sie starac o uznanie tego prawa jazdy w DE?

Dziekuje Pozdrawiam .

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 15, 2014 o 18:20

Panie Dawidzie,

jeżeli okres karencji rzeczywiście już upłynął to może się Pan starać o uznanie nowych uprawnień w DE.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Jurek Wrzesień 15, 2014 o 13:07

28.08.2014.Zatrzymano mi prawo jazdy z art.142STGB w niemczech na jak i czas mogą zatrzymać prawo jazdy.Jakie mogą być konsekwencje tego czynu karalnego. Dotej pory nie otrzymałem jakiejkolwiek wiadomości.Jestem kierowcą zawodowym.Bardzo prosze o odpowiedzi Jurek.

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 15, 2014 o 18:15

Panie Jurku,

wskazany paragraf dotyczy odpowiedzialności karnej za ucieczkę z miejsca wypadku – o możliwych konsekwencjach takiego postępowania pisałem tutaj>> http://wp.me/p3A2Xu-4g

Bez wglądu w akta sprawy nie mogę nic precyzyjnego napisać.

W tego typu sprawach najbardziej prawdopodobne konsekwencje to wysoka grzywna (kilkaset euro) + trwała utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie DE z co najmniej kilkumiesięcznym okresem karencji na uzyskanie / uznanie nowych uprawnień w DE.

W zaistniałej sytuacji sugeruję kontakt z niemieckim adwokatem (najlepiej polskojęzycznym), który specjalizuje się w tego typu sprawach.

Z doświadczenia wiem, że często w ten sposób udaje się załagodzić możliwe konsekwencje (uzyskać niższą grzywnę / utrzymać uprawnienia do jazdy) – wiele zależy jednak od konkretnych okoliczności danej sprawy i gwarancji sukcesu nigdy nie ma, mimo wszystko nie warto zwlekać z decyzją i czekać na rozwój sprawy myśląc, że „może jakoś to będzie”…

Nie muszę Panu chyba pisać, jakie dotkliwe konsekwencje niesie za sobą trwała utrata uprawnień do jazdy dla kierowców zawodowych…

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

ARTUR Wrzesień 18, 2014 o 21:36

Witam Panie Adamie.
W miesiącu lipcu 2014r podczas postoju na parkingu w Niemczech zostało mi zatrzymane polskie prawo jazdy z powodu stwierdzenia spożycia alkoholu, nadmieniam, iż nie zostałem zatrzymany w trakcie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Jestem zawodowym kierowcą miałem długą pauzę i w tym czasie spożyłem kilka piw. Badanie wykazało ponad promil alkoholu. Prawo jazdy zostało mi zatrzymane. Po ponad miesiącu czasu otrzymałem odpowiedz z niemieckiego sadu z informacją iż zachodzi prawdopodobieństwo prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu i zakazie poruszania się na terenie niemiec, polskie prawo jazdy zostało mi zwrócone na adres zamieszkania wraz z pismem z niemieckiego sądu, naklejona jest na nim informacja o zakazie poruszania się na terenie niemiec. W piśmie z sądu nie określono terminu na jaki zostało mi zatrzymane prawo jazdy. Mam pytanie czy to jest już koniec sprawy, czy czeka mnie jeszcze sprawa w sadzie, jeśli tak to czy w polskim czy w niemieckim. Czy w Polsce mogę posługiwać się tym prawkiem . Nadmieniam iż podczas zatrzymania prawa jazdy otrzymałem mandat 600 Euro. Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem czego powinienem się spodziewać. Pozdrawiam załamany ARTUR

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 18, 2014 o 21:54

Panie Arturze,

z tego co Pan napisał mogę jedynie domniemywać, iż orzeczono wobec Pana tymczasowy zakaz poruszania się po Niemczech do czasu prawomocnego zakończenia sprawy karnej w Niemczech.

Ten zakaz obowiązuje tylko w DE, także w Polsce może się Pan tym prawem jazdy posługiwać.

Najlepiej proszę mi przesłać mailem skany tych dokumentów, które Pan otrzymał z Niemiec – to postaram się Panu powiedzieć, czy coś można jeszcze w Pana sprawie zdziałać.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

ala Wrzesień 19, 2014 o 22:38

Dobry wieczór Panie Adamie. Mam prośbę do Pana proszę mi podać swój adres e-mail abym mogła prosić pana o poradę, nie mogę tego tematu opisać tu na forum. Pozdrawiam zrozpaczona Alicja.

Odpowiedz

Adam Knopik Wrzesień 20, 2014 o 00:15

Pani Alicjo,

mój adres email to: kontakt@adamknopik.pl i jest on ogólnie dostępny na blogu – znajdzie go Pani w stopce strony oraz w zakładce Kontakt, gdzie znajduje się również formularz kontaktowy poprzez, który w łatwy sposób może się Pani ze mną skontaktować.

Pozdrawiam serdecznie, A.K.

Odpowiedz

Ola Wrzesień 21, 2014 o 13:22

Dzień dobry Panie Adamie,
Niedawno mojemu tacie zabrano prawo jazdy na terenie Niemiec za zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu (O,8). Jest kierowcą Tira. Stojąc na parkingu przy firmie gdzie miał się rozładowywać dopiero za trzy dni wypił kilka piw i poszedł spać. Obudził go kierowca który nie mogąc wyjechać poprosił mojego tatę o cofnięcie samochodu. Cofając zahaczył o o schodek drugiego samochodu (praktycznie zero szkody tylko małe pęknięcie)ale kierowca tego samochodu zawiadomił policję. Po przyjeździe zabrali mu prawo jazdy. Moje pytanie brzmi: czy długo będzie trwało postępowanie karne i kiedy można się spodziewać odzyskania prawa jazdy? Czy liczy się to z tym, że także w Polsce nie będzie mógł prowadzić samochodu? I jak wysokie kary pieniężne są za to przewidziane? Dodam jeszcze, że było to tydzień temu.
Dziękuje z góry za odpowiedź i pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 16, 2014 o 21:36

Pani Olu,

moim zdaniem powinno się skończyć na mandacie (500 €) za promile i jednomiesięcznym tymczasowym zakazie prowadzenia pojazdów, jeżeli tak się to faktycznie odbyło – alkohol raczej nie był przyczyną tego otarcia się przy cofaniu ciężarówką.

W najgorszym razie sprawa karna za jazdę po alkoholu z grzywną (20-40 stawek dziennych), ale bez utraty uprawnień, bo to była wyjątkowa sytuacja (poszkodowany sam poprosił o wykonanie manewru, przejechane ledwie kilka metrów).

Nie wiem, czy Pani ojciec ma meldunek w DE. Możliwe konsekwencje dla każdego z wariantów przewidziane są w § 111a StPO (do zakończenia sprawy) względnie w § 69b StGB (od zakończenia).

Tekst przepisów znajdzie Pani np. na dejure.org

Na Państwa miejscu pisałbym do policji o zwrot dokumentu i albo zostanie on odesłany albo sędzia śledczy pochyli się nad aktami i będziemy mieć postanowienie o tymczasowym zatrzymaniu prawa jazdy, z którym możemy ewentualnie walczyć.

Szczegóły jak zwykle można uzyskać dopiero po zapoznaniu się z aktami sprawy – w tym celu konieczna jednak jest pomoc niemieckiego adwokata (w razie czego proszę o kontakt mailowy)

Oczywiście możecie Państwo przeczekać i spekulować, że trafi na przyzwoitych świadków, policjantów, prokuratora i sędziego i obędzie się bez pomocy niemieckiego adwokata; ale jeśli szczęście nie dopisze, to koszty będą potem wyższe i obrona trudniejsza.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Robert Wrzesień 29, 2014 o 00:09

Pani Olu. Jedynie konkretną odpowiedź udzieli pani pan Adam. Tez miałem podobny problem i ktoś mnie poinformował, że wyczerpującej nieodpłatnej porady udzieli mi pan Adam na tym właśnie blogu i okazało się prawdą. Całą sytuację opisałem na adres emailowy pana Adama, wysłałem wszystkie pisma z Niemiec które otrzymałem i w niedługim czasie otrzymałem odpowiedz .Proszę uzbroić się w cierpliwość, a gwarantuję Pani , że Pan Adam znajdzie wyjście z sytuacji w której znalazł się Pani tato i czego może się spodziewać. Dobrze , że sa jeszcze tacy ludzie jak Pan Adam, myślę, że niejednemu bardzo pomógł, dlatego wielki ukłon w jego stronę za jego bezinteresowność i poświęcenie..

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 16, 2014 o 21:50

Dziękuję Panie Robercie za te miłe słowa! :)

Muszę jednak sprostować – iż całkowicie bezpłatne jest tylko to co jest powszechnie dostępne na blogu (czyli treść i komentarze).

Natomiast jeśli ktoś oczekuje ode mnie indywidualnej porady (/pomocy) prawnej – to taka pomoc już bezpłatna nie jest. Zapewniam jednak, iż nie taki wilk straszny… o czym sam się Pan przekonał :)

W razie czego polecam się na przyszłość :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

STNISLAW Październik 9, 2014 o 15:37

panie adamie czy otrzymal pan moje zapytanie

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 12, 2014 o 17:36

Jak najbardziej Panie Stanisławie – otrzymałem i udzieliłem Panu odpowiedzi :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

STNISLAW Październik 10, 2014 o 08:42

Dziendobry panie Adami.Zabrano mi prawko za jazde po alkoholu w niemczech mialem glupio brzmi 2,46 no ale niestety.Na policji bylem grzeczny bo niestety to moja glupia wina i wstyd!Zabrano prawo jazdy i policjant powiedzial ze w niemczech nie mam szans jezdzic ale w polsce ich to nie interesuje.Podalem adres zameldowania niemiecki ale obecnie przebywam w polsce,papiery mi przyslano wypelnilem oczywiscie sie do wszystkiego przyznalem.Jakie konsekwencje moge poniesc z tego tytulu czy prawo jazdy zostanie odeslane a jezeli tak to gdzie?Zgory panu dziekuje!!!

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 12, 2014 o 17:32

Panie Stanisławie,

o możliwych konsekwencjach jazdy po pijanemu w DE przeczyta Pan tutaj>> http://wp.me/p3A2Xu-4C

Skoro ma Pan meldunek w DE to Pana prawo jazdy zostanie odesłane do wydziału komunikacji w Polsce albo zostanie ono zatrzymane w DE do czasu wyjaśnienia sprawy / odbycia kary i następnie odesłane Panu na adres zamieszkania w DE / PL.

Dodatkowo Pana wynik (2,46 promila) kwalifikuje Pana na obligatoryjne MPU (przed ponownym uzyskaniem / uznaniem uprawnień do jazdy w DE).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Patryk Październik 14, 2014 o 16:40

Witam moja sprawa wygląda tak wypiłe ok. 0,7 wisky koledzy prawdopodobnie poczęstowali mnie papierosem z jakimś narkotykiem poszedłem do auta posłuchać muzyki usnolem w tym aucie i koledzy zrobili na mnie donios ze jeżdże pijany tym autem, groze ludzią i kogoś pobiłem poprostu podłożyli mi świnie przyjechałą policja i skuli mnie i zabrali na komisarat tam pobrali mi krew i zamkneli na dołku nie wiem czy prawojazdy zgubiłem czy mi je zabrali w polsce zgłosiłem ze zgubiłe i napisalem wniosek o wydanie drugiego. i moje pytana śą nastepujace 1. czy powinienem wycofac ten wniosek o zwrot prawka? 2. czy jezeli w niemczech mi dali mi zakaz poruszania sie autem to czy on bedzie tez w polsce obowiązywać? 3. nie wiem co powinienem zrobic w tej sprawie moze pan wie? 4. co mi grozi w polsce?

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 16, 2014 o 20:28

Panie Patryku,

bez wglądu w niemieckie akta sprawy niewiele mogę Panu pomóc. Po krótce odpowiadając na Pana zapytania:

1) za składanie fałszywych oświadczeń w Polsce grozi odpowiedzialność karna (skoro nie zgubił Pan prawa jazdy tylko je Panu odebrano);

2) zakaz z DE nie obowiązuje automatyczne w PL – może być jednak w Polsce uznany (zależy od decyzji urzędników);

3) skontaktować się z niemiecki adwokatem, który zajmie się Pana obroną w DE (jeśli Pan nie zna nikogo odpowiedniego to proszę się skontaktować ze mną);

4) odpowiedzialność karna za przestępstwo popełnione za granicą (szczegóły tutaj: http://wp.me/p3A2Xu-7T) oraz odpowiedzialność karna za składanie fałszywych oświadczeń (vide pkt 1 powyżej).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Nicolaj Październik 16, 2014 o 17:47

Witam.
Moja sprawa wyglada nastepujaca, dnia 10.05.2014 zostalem zatrzymany przez Niemiecka policje i poddany badaniu na obecnosc narkotykow. Test na mocz okazal sie pozytywny wiec zostalem odstawiony do komendy policji gdzie nastepnie zostala pobrana mi krew do badania. namiejscu zaplacilem tez mandat w wysokosci 800 euro. Dnia 04.10.2014 dostalem pierwszy list z policji niemieckiej z wynikiem badan. W moim organizmie znajdowalo sie (41ng/ml Kokain). Z listu wynika ze kara to bedzie pozbawienie prawa-jazdy na okres 1 miesiaca. Ale wczoraj tez dzwonilem do osoby ktora prowadzi ta sprawe, poinformowala mnie ze sprawa sadowa dopiero sie odbedzie i moge zostac pozbawiony prawa-jazdy na dluzszy okres. Nie wiem czego sie spodziewac. Dodam ze mieszkam na stale w Danii, ale prawo-jazdy posiadam Polskie.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 16, 2014 o 20:16

Panie Nicolaj,

jazda po narkotykach w DE jest traktowana tak samo jak jazda po alkoholu – o możliwych konsekwencjach przeczyta Pan tutaj>> http://wp.me/p3A2Xu-4C

W DE czeka Pana sprawa karna – najbardziej prawdopodobny scenariusz to wysoka grzywna (kilkaset euro) + trwała utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie DE z co najmniej kilkumiesięcznym okresem karencji na uzyskanie / uznanie nowych uprawnień w DE.

Ewentualne możliwe konsekwencje w Danii niestety nie są mi znane.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Kuba Październik 24, 2014 o 17:03

Witam
Panie Adamie około 1,5 miesiąca temu zostałem zatrzymany przez policje na terenie Niemiec niestety poziom alkohol w moim organizmie przekraczał dopuszczalny limit i wynosił 1,36 promila we krwi, prawo jazdy z miejsca zostało zatrzymane, Prawo jazdy zrobiłem nie cały rok temu (11 miesiecy) w Polsce. Chciałby się dowiedzieć co mi mi za to grozi i czy czas oczekiwania na wyrok w Niemczech liczy się na poczet kary oraz czy mogę się dalej poruszać autem na terenie Niemiec . Z góry dziękuje i pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 26, 2014 o 16:27

Panie Kubo,

o możliwych konsekwencjach jazdy po alkoholu przeczyta Pan tutaj>>

W tego typu sprawach najbardziej prawdopodobny scenariusz to wysoka grzywna (kilkaset euro) + trwała utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie DE z co najmniej kilkumiesięcznym okresem karencji na uzyskanie / uznanie nowych uprawnień w DE.

Faktyczny okres zatrzymania prawka zostanie uwzględniony przy późniejszym obliczeniu kary zatrzymania uprawnień / okresu karencji na uzyskanie nowych uprawnień.

W DE na Pana miejscu raczej bym juz autem nie jeździł (możliwa odpowiedzialność karna za jazdę bez uprawnień).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Eryk Październik 24, 2014 o 18:09

Witam Panie Adamie!
Ostatnio przejechałem na czerwonym świetle i nie jestem pewien czy świeciło dłużej niż sekundę, ponieważ w ogóle nie widziałem sygnalizatora przez oślepiające mnie słonce. Zorientowałem się dopiero gdy radar zrobił zdjęcie i natychmiast się zatrzymałem, poczekałem aż wszystkie samochody przejadą i ruszyłem, a radar ponownie zrobił zdjęcie. Wyczytałem w internecie ze grozi mi mandat w wysokości 120e i miesięczny zakaz prowadzenia. Jechałem samochodem ojca wraz z nim, jednak on nie posiada prawa jazdy. Mandat przyjdzie na jego dane. Mam dwa pytania dotyczące tego zajścia, mianowicie czy za te wykroczenie zostane ukarany dwa razy, jeśli radar zrobił 2 fotki. Drugie pytanie brzmi, jeśli ojciec przyjmie mandat i zapłaci go w terminie będą żądać od niego prawka? Jeśli on go nie posiada mogą wystawić mu mandat za jazdę bez zezwolenia? Dokument ten jest mi niezbędny do pracy w niemczech. Jakie są konsekwencje niezastosowania się do zakazu prowadzenia samochodu przez 1 miesiąc? Czekam na odpowiedź i z góry dziekuje. Pozdrawiam!

Zapomniałem dodać, że działo się to w Stuttgarcie.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 26, 2014 o 16:38

Panie Eryku,

odpowiadając na Pana zapytania:

1) nie bardzo potrafię sobie wyobrazić tę sytuację – ale tak na logikę, skoro dwa razy przejechał Pan na czerwonym świetle i radar zrobił Panu dwie fotki (tj. po jednej za każde wykroczenie) – to logiczne wydaje się, iż zostanie Pan ukarany dwa razy, tj. po jednym razie za każde wykroczenie (przejazd na czerwonym świetle);

2) skoro Pana ojciec nie ma uprawnień do jazdy, to jeśli oświadczy, że to on prowadził samochód, wówczas poniesie odpowiedzialność karną za jazdę bez uprawnień (o konsekwencjach przeczyta Pan tutaj>>);

3) na odesłanie prawa jazdy (w przypadku jego czasowego zatrzymania na okres od jednego do trzech miesięcy) ma się czas czterech miesięcy; orzeczona kara zatrzymania prawka nie rozpocznie biegu dopóki się nie odeśle prawa jazdy; jeżeli się go w ogóle nie odeśle to kara nie będzie mogła rozpocząć swojego biegu a co za tym idzie, po upływie tych czterech miesięcy (tj. czasu na odesłanie prawa jazdy) jakakolwiek jazda samochodem po DE będzie równoznaczna z jazdą bez uprawnień (za co można ponieść konsekwencje takie jak wskazane w pkt 2 powyżej).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Andrzej Październik 27, 2014 o 13:36

Witam Panie Adamie.
Może i ja opiszę swoją sytuację. Zaczęło się w marcu 2013 r. Jadąc „pod wpływem” -1,56 w wydychanym powietrzu 1,49 w krwi po badaniu- w Niemczech uderzyłem w barierę energochłonną na autostradzie.Przyjechała,obejrzała auto i zaczęli pisać protokół. W pewnym momencie spytali czy coś piłem. Ja zgodnie z prawdą przyznałem się ,że tak. Wyniki podałem na początku. Prawo jazdy za jakiś czas odesłali mi do domu z przylepioną informacją o sytuacji. Potem wyrok-dożywotnio zabrane uprawnienia na terenie Niemiec z karencją 8 miesięcy,mandat (nie wiem czy zawarte tam były koszta sądowe) kilka pozycji wymienione.Mandat zapłacony. Cała korespondencja to w zeszłym roku w październiku info ,że nie odesłałem im prawka-schowałem głowę w piasek bo je potrzebuję-drugi jakiś list od starosty-polecony-nie odebrałem bo żonie nie wydali a ja byłem dłuższy czas za granicą.Od roku nic-cisza. Pytanie brzmi: czy mogę już normalnie jeździć po Polsce (i krajach UE z wyłączeniem oczywiście Niemiec) bez strachu i konsekwencji??Czy prawko nadal jest ważne w PL?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
P.S.
Brak mi odwagi iść spytać do urzędu bo boję się ,ze mi pod jakimś pozorem zabiorą.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 27, 2014 o 22:14

Panie Andrzeju,

tak bez akt i korespondencji, którą Pan z DE otrzymał to mogę tylko spekulować…

Co do zasady ten zakaz orzeczony w DE obowiązuje tylko w DE także w Polsce (i innych krajach UE) może Pan się na tym prawku poruszać.

Jednak istotne jest tu także to czy ma Pan meldunek w DE i stale tam przebywa?

Co było w kopertach ze starostwa – można tylko zgadywać. Fakt jednak faktem, że w Polsce to starosta jest organem uprawnionym do wydawania prawa jazdy (decyzji w tym zakresie).

Do prawka najprawdopodobniej przyczepiono Panu informację o tymczasowym zakazie jazdy w DE do czasu prawomocnego zakończenia sprawy karnej, a potem chciano to sprostować (czyli przyczepić informację o trwałej utracie).

To czy Panu fizycznie odbiorą dokument czy nie, nie ma żadnego znaczenia, w kwestii utraty uprawnień do jazdy – jeśli wydadzą decyzję o utracie uprawnień to po prostu je Pan utraci i bez znaczenia będzie to czy ma Pan przy sobie prawo jazdy (plastik) czy też nie – tak czy siak wówczas Pana jazda za kierownicą będzie równoważna z jazdą bez uprawnień, więc dla świętego spokoju poszedłbym na Pana miejscu do urzędu i sprawę wyjaśnił. Po co ma się Pan narażać na konsekwencje karne z powodu jazdy bez uprawnień?

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Andrzej Październik 27, 2014 o 16:35

dodam tylko..na policji grzecznie rozmawialiśmy pytali co? gdzie i ile piłem? i co się stało-dlaczego usiadłem za kierownicę? Ja im szczerze odpowiadałem na pytania. Nawet z policjantem na papierosa razem chodziliśmy na komendzie.Powiedzieli co za to grozi. Byli zdziwieni ,że sam tak od razu się przyznałem-bo w pierwszym momencie nie wyczuli woni-a nie próbowałem kręcić. Powiedzieli,że to napewno wpłynie na wymiar kary.

Odpowiedz

Adam Knopik Październik 27, 2014 o 22:18

Panie Andrzeju,

co do obietnic policji… to Pana współpraca mogła co najwyżej wpłynąć na wysokość grzywny, utrata prawka (uprawnień do jazdy) i karencja była tu murowana.

Na przyszłość polecam lekturę tego artykułu :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Andrzej Październik 27, 2014 o 22:24

Dziękuję Panie Adamie za błyskawiczną odpowiedź!!
Meldunek mam tylko w Polsce. Tak jak pisałęm…od roku cisza. Nikt się do mnie nie odzywa,nikt nic nie chce. Nie wiem co było w liście.Był tylko JEDEN jedyny raz.Wrócił do urzędu i słuch o nim zaginął. Czy jeżeli w DE mam zabrane dożywotnio z 8-mio miesięczną karencją to w PL zabiorą mi też dożywotnio z automatu czy tylko na te 8 m-y karencji?
Pozdrawiam. Widzę ,że nie pierwszemu Pan pomaga…Mało jest ludzi którzy tak pomagają. Wielkie dzięki i „szacun” za poświęcony czas i zrobioną pracę dla nas „bałaganiarzy” żeby nie napisać dosadniej de…li.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: