Utrata polskiego prawa jazdy w Niemczech

Z wypadkiem samochodowym w Niemczech nie rzadko wiąże się także kwestia utraty prawa jazdy – postanowiłem, więc napisać Ci kilka słów o możliwych konsekwencjach utraty polskiego prawa jazdy w Niemczech, gdyż mogą być one poważniejsze niż to się zwykle wydaje.

Przyczyn utraty / zatrzymania prawa jazdy może być wiele ale najczęstsze z nich to jazda pod wpływem alkoholu (w Niemczech po przekroczeniu odpowiedniej dawki – utrata prawa jazdy jest obligatoryjna) lub przekroczenie określonej ilości punktów karnych.

Często spotykałem się z opinią – „i co z tego, że mi zatrzymali prawo jazdy w Niemczech – odeślą mi je do Polski i nadal będę mógł swobodnie jeździć”. W praktyce nie wygląda to jednak tak różowo.

Oczywiście niemieckie organy państwowe nie mogą zatrzymać / odebrać dokumentu wydanego przez państwo obce – i zobowiązane są do odesłania go do organu, który taki dokument wydał. Polskie prawo jazdy zatrzymane w Niemczech zostanie więc odesłane do odpowiedniego wydziału komunikacji w Polsce.

To co niemieckie organy mogą zrobić i co z całą pewnością zrobią – to odbiorą Ci uprawnienie (czasowo lub trwale) do poruszania się na podstawie zatrzymanego prawa jazdy na terenie Niemiec.

W praktyce wygląda to tak, iż na zatrzymane polskie prawo jazdy trwale przyklejana jest naklejka lub przyczepiana zalakowana informacja (najczęściej także załącza się wyrok niemieckiego sądu), iż na podstawie tego dokumentu dana osoba nie ma prawa do poruszania się samochodem na terytorium Niemiec – a następnie dokument taki jest odsyłany do polskiego wydziału komunikacji, który go wydał.

Wszyscy wiemy, że „Polak potrafi” – jednakże pomysł typu: „poczekam jakiś czas i powiem, że zgubiłem prawo jazdy albo mi je ukradziono to mi wydadzą nowe bez naklejki” w tym przypadku nie poskutkuje. Oczywiście polski wydział komunikacji w takiej sytuacji wyda Ci nowe prawo jazdy bez tej „feralnej” naklejki – jednakże ten zabieg nie spowoduje, iż na terenie Niemiec będziesz mógł znowu jeździć na podstawie takiego prawa jazdy.

Decydująca jest tu data uzyskania uprawnienia (do kierowania pojazdami samochodowymi) – a ona na wydanym duplikacie „utraconego” dokumentu będzie taka sama jak na oryginale z „feralną” naklejką. Jeżeli na terenie Niemiec zostaniesz ponownie zatrzymany posługując się prawem jazdy, które wcześniej zostało Ci odebrane – konsekwencje takiego czynu będą już znacznie poważniejsze niż za pierwszym razem.

Co więc możesz zrobić w razie utraty prawa jazdy w Niemczech? Wyjścia z takiej sytuacji masz dwa – albo poczekasz na upływ czasu, na który prawo jazdy zostało Ci odebrane  w Niemczech (o ile uprawnienie to nie zostało Ci odebrane trwale) albo zdasz ponownie egzamin na prawo jazdy i uzyskasz nowe uprawnienie (co i tak będzie niezbędne w przypadku trwałej utraty uprawnienia).

Zwracam jednak uwagę, iż jeżeli obok utraty uprawnienia został wobec Ciebie orzeczony także zakaz prowadzenia pojazdów przez jakiś czas – to nawet wyrobienie nowego prawa jazdy w Polsce (po ponownym zdaniu egzaminu i uzyskaniu nowego uprawnienia) nie będzie uprawniało Cię do poruszania się na terenie Niemiec dopóki nie upłynie czas na jaki orzeczono taki zakaz.

Na koniec najpoważniejsza z możliwych konsekwencji – odebranie polskiego prawa jazdy przez niemieckie organy może skutkować utratą Twoich uprawnień (prawa jazdy) również w Polsce.

Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa (różne są praktyki w wydziałach komunikacji – zwłaszcza w tych mniejszych – choć widać poprawę) – ale co do zasady, gdy  Niemcy przesyłają odebrane prawo jazdy do polskiego wydziału komunikacji dołączają do niego wyrok niemieckiego sądu, z którego wynika podstawa odebrania uprawnienia.

Jeżeli Twoje przewinienie było poważniejsze (np. wówczas, gdy prawo jazdy zostało Ci odebrane na skutek popełnienia przestępstwa – a prowadzenie pod wpływem alkoholu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem), to niemal na pewno polskie organy będą je respektowały i dojdzie do kolejnego postępowania – tym razem przed polskim wymiarem sprawiedliwości, które zakończy się odebraniem Tobie uprawnień także w Polsce (czyli całkowitą utratą prawa jazdy).

{ 107 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Krzysztof Grudzień 9, 2013 o 15:36

Zostałem zatrzymany przez policję w Niemczech za przekroczenie prędkości na autostradzie (o 57 km/h). Policja spisała moje dane i zapytali, czy zapłacę mandat na miejscu. Nie miałem gotówki. Policjant powiedział, że wyśle mandat na adres zameldowania. Mandat przyszedł pocztą, opłaciłem go bezzwłocznie zgodnie z instrukcją na mandacie ale w raz z nim otrzymałem zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec na 1 miesiąc. Tamtejsza policja dopomina się abym wysłał im moje prawko.
Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji bez oddawania prawka. Potrzebuję je w Polsce. W Niemczech bywam bardzo rzadko. Czy w razie kontroli granicznej na lotnisku zostanę zatrzymany ?

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 13, 2013 o 18:37

Panie Krzysztofie,
serdecznie dziękuję za odwiedziny bloga i ten komentarz!
Odpowiadając na Pańskie pytanie – zatrzymania na lotnisku bym się nie obawiał (nie jest Pan poszukiwany listem gończym) ale w opisanej przez Pana sytuacji niestety nie ma innego wyjścia jak odesłanie prawa jazdy do Niemiec – co do zasady ma (miał) Pan na to cztery miesiace od dnia otrzymania decyzji o zatrzymaniu tego prawa jazdy w Niemczech. Jeżeli zrobi Pan to dobrowolnie to powinno obejść się bez dodatkwoych konsekwencji. Jeżeli Pan tego nie zrobi i kiedyś zostanie Pan zatrzymany na terenie Niemiec prowadząc samochód, to wówczas prawo jazdy na pewno zostanie Panu fizycznie zatrzymane, a dodatkwo może Panu grozić także sprawa karna za prowadzenie pojazdów na podstawie nieważnego prawa jazdy na terenie Niemiec.
Gdy jednak odeśle Pan to prawo jazdy (listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) – to dokładnie po miesiącu niemiecki urząd je Panu odeśle i nie będzie Pan już musiał obawiać się żadnych konskwencji.
Rozumiem, że dokument jest Panu potrzebny także w Polsce – ale może udałoby się Panu połączyć odesłanie prawa jazdy do Niemec z okresem, w którym nie bedzie Pan go zbytnio potrzebował (np. z urlopem)? Prosze jednak pamiętac, iż tak jak napisałem na wstępie – co do zasady ma Pan cztery miesiace na dobrowolne odesłanie dokumentu.
W razie pytań lub wątpliwości służę dalszą pomocą.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Krzysztof Grudzień 14, 2013 o 18:38

Dziękuję za odpowiedz na moje pytanie. Muszę przyznać, że raczej przekroczyłem już wszelkie terminy, bo moje wykroczenie miało miejsce w maju.
Zdecydowałem się skontaktować z posterunkiem policji, z którego przyszedł mandat. Na szczęście okazało się, że Niemiecka policja nie musi być aż tak restrykcyjna, zgodzili się, żebym przesłał mailem skan mojego prawa jazdy. Wczoraj otrzymałem, również drogą mailową, potwierdzenie, że przyjęli, i że od tego dnia rozpoczyna bieg mój miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec. Muszę przyznać, że bardzo mi to ulżyło, gdyż nie wyobrażam sobie nie móc prowadzić samochodu w Polsce przez miesiąc. Jeżeli podobne przepisy zostaną wprowadzone u nas to będzie to wg mnie bardzo uciążliwa sankcja (przynajmniej dla kogoś, kto stara się przestrzegać prawo).

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 17, 2013 o 16:43

Panie Krzysztofie,
przyznam szczerze, iż pierwszy raz spotykam się z takim rozwiązaniem zastosowanym przez niemiecką policję – zwykle (poza przypadkami, gdy dokument jest już zatrzymany przez inny organ, np. przez polską policję) jest stosowane fizyczne zatrzymanie dokumentu (inaczej nałożona kara byłaby zupełnie nielogiczna). Jeżeli rzeczywiście jest tak jak Pan napisał – to pozostaje mi się tylko cieszyć, iż udało się Panu tę sprawę pomyślnie zakończyć. Na wszelki wypadek proszę się jednak upewnić, czy przesłanie skanu prawa jazdy rzeczywiście wywołało skutek, o którym Pan napisał (tj. rozpoczęcie biegu miesięcznego okresu zatrzymania prawa jazdy), a nie tylko jego rejestrację w systemie (na potrzeby wykonania nałożonej na Pana kary).
Jeśli Pan chce / może to proszę mi przesłać mailem korespondencję jaką prowadził Pan z niemiecką policją – może to rozwieje moje wątpliwości :)
Pozdrawiam serdecznie,
A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 15, 2014 o 01:16

Panie Krzysztofie – dziękuję za przesłanie korespondencji jaką prowadził Pan z niemiecką policją.
Pana interpretacja jest poprawna. Uczciwie przyznaję, że pierwszy raz spotykam się z tak pragmatycznym podejściem niemieckiej policji :) Nie zmienia to jednak faktu, iż obecnie może Pan już bez przeszkód poruszać się jako kierowca na terenie Niemiec. Gratuluję i życzę szerokiej drogi!
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Grudzień 29, 2013 o 20:46

Witam odnośnie cyt.: „wszyscy wiemy, że „Polak potrafi” – nie tylko Polak. Przysłowie mówi Polak Węgier dwa bratanki… no i ja właśnie o takim obywatelu Budapesztu… Jako, iż kiedyś pracowałem w takiej służbie, co kara i zabiera.. prawa jazdy i dowody rejestracyjne. Miałem dzięki temu możliwość zostać przesłuchany w ramach międzynarodowej pomocy prawnej… Liczyłem, co prawda na wycieczkę na Węgry na koszt tamtejszego podatnika, ale skończyło się na pouczeniu z węgierskiego i polskiego KK w siedzibie prokuratury rejonowej w Katowicach – jeśli dobrze pamiętam, a może to była okręgówka – zresztą nieważne :D, ale jak wyglądał kazusik! Bardzo prosto machnąłem lizakiem do kontroli, zatrzymałem, stwierdziłem naruszenia i wystawiłem pokwitowanie za dowód rejestracyjny… Węgier pokiwał, iż rozumie, że do 7 dni może odebrać kwitka w siedzibie WITD Katowice – oczywiście po wykonaniu naprawy i zrobieniu badania na stacji diagnostycznej Polskiej, Czeskiej lub Węgierskiej no i wtedy…. Węgier wpadł na genialny pomysł, że w swoim miejscu rejestracji pojazdu powie, że zgubił dokumencik… Jak pomyślał – tak uczynił. Tylko się nie spodziewał, że my ITD wyślemy jego zatrzymanego kwitka do Ambasady Węgierskiej, a ona do odpowiedniego urzędu… z odpowiednią adnotacją za co kwitek został zabrany :D. Tak więc pomysłowy Węgier dostał jakiś tam wyrok z KK, a mnie przez niego straszyli odpowiedzialnością z KK Węgierskiego za składanie fałszywych zeznań (dobrze że z tłumaczenia polskiego, bo egemege buroki to bym raczej nie zrozumiał :D), a na delegację suma summarum nie pojechałem. Dlatego podzielam zdanie Pana mecenasa, że nie ma co kombinować w tym zakresie, bo oprócz prawka można jeszcze coś innego stracić – tj. niekaralność w rejestrze, a jak ktoś pracuje w banku to wie jak się to może dla niego skończyć…

Odpowiedz

Adam Knopik Grudzień 30, 2013 o 16:31

Panie Łukaszu – serdecznie dziękuję za ten komentarz! :)
W pełni się z Panem zgadzam – nie tylko Polak potrafi – niemcy też potrafią kombinować… co prawda nie chodzi tu o utratę dowodu czy prawa jazdy ale o ominięcie badań MPU (Idiotentest) – panuje powszechne przekonanie, że można to zrobić wyrabiajac nowe prawo jazdy w którymś z krajów UE… rozczarowanie bywa jednak gorzkie, bo wyrobić nowe prawko rzeczywiście można… tylko badań i tak się nie ominie w DE… a przy tym można jeszcze ponieść odpowiedzialność karną za składanie fałszywych oświadczeń… i koniec końcem utracić także to nowe prawo jazdy (które zostanie odebrane przez państwo wydające)… ale o tym napiszę w najbliższym wpisie na blogu :)
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Michal Styczeń 5, 2014 o 20:05

witam mam pytanie w 2010 r stanołem na parkingu w niemczech ciezarówką na wekend mialem tam stac do poniedzialku otworzyłem piwo wypiłem ich pare i po jakiś 1.5godz. podjechała policja i poprosiła dokumenty bez zadnego problemu wszystko dalem sprawdzili ladunek i na koniec porosili o dmuchniecie w alkomat oczywiscie wykazalo bo przeciez wypilem pare piw a oni za chwile oznajmili mi ze ja juz musialem jechac pod wplywem alkocholu przed zatrzymaniem sie na tym parkingu tlumaczenia nie bylo zadnego bo oni wiedza wszystko zabrali na komisariat porobili tam swoje i odwiezli z powrotem do auta na drugi dzien przyjechali zabrali prawko ktore odeslali do domu po miesiacu po jakims czasie przyszlo pismo z sadu do zaplaty 800 euro i roczny zakaz wjazdu do niemiec kary nieplacilem bo stwierdzilem ze jak tam nie bede jezdzil to mi nic nie zrobia po dwóch latach przyszlo pismo z sadu polskiego z wezwaniem odnosnie zaplaty tej kary sprawe przegralem zaplacilem kare 1300zl bo tyle nakazal mi nasz sad za to zaplacic moje pytanie jest takie czy juz normalnie moge jezdzic po terenie niemiec bo na niektorych forach pisza ze czeka mnie jakis test w niemczech jestem obywatelem polski mam polskie prawko i czy to jest prawda z tym testem z góry dziekuje.Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 5, 2014 o 21:00

Z chęcią zobaczyłbym wyrok naszego Sądu na jakiej podstawie Pana oskarżono i na jakich podstawach prawnych sędzia wywiódł te 1300 zł domniemywam, że grzywny. Odnośnie samego zatrzymania w Niemczech, to pierwsze, co należało zrobić to zwrócić się o pomoc prawną do konsulatu RP. Niestety z Pana wpisu nie wynika na jakim poziomie jest Pana znajomość języka niemieckiego… Domniemywam, że po prostu Pana wrobili koronnym dowodem w tej sprawie byłyby wykresówki lub zapisy z cyfrowej karty kierowcy. Na których ewidentnie widać przebieg Pańskiej doby pracowniczej w tym moment rozpoczęcia pauzy… Mam nadzieje, że mecenas Knopik coś wykombinuje… może znajdzie jakiś nadzwyczajny środek wzruszający całe postępowanie… bo normalna droga odwoławcza z tego, co Pan pisze to już się dawno przedawniła za co trzymam całym sercem kciuki. W razie gdyby była potrzebna wiedza fachowa z zakresu zapisów z tacho lub cyfrówek jako biegły sądowy z tego zakresu chętnie pomogę jak tylko będę potrafił… Nie będzie Polizei czy to w luźnym tłumaczeniu Bundes Autoban Gestapo – BAG pluć nam w twarz…

Odpowiedz

Michal Styczeń 5, 2014 o 21:48

dokladnie panie Łukaszu wykresówkę zabrali gdzie bylo na niej prawie 2 godz pauzy ale oni i tak twierdzili ze ja już musialem jechac tym autem tak telefonicznie tłumacz mówil ale po miesiącu prawko odesłali całe normalne do domu chodzi mi tylko oto czy żeby znowu wjechać do niemiec muszę zdawać ten ich idioten test skoro jestem obywatelem RP.Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 6, 2014 o 08:04

Niemcy są bardzo skrupulatni oraz mają manie archiwizacji – przez to kilku poszło na stryczek za zbrodnie wojenne, bo nie byli w stanie przełknąć możliwość spalenia dokumentacji obozów koncentracyjnych – Niemieckich obozów koncentracyjnych, a nie jak się łga tu i ówdzie, że to nasze były :(. Odnośnie tej ich skrupulatności – domniemywam, że wykresówka została zatrzymana jako dowód rzeczowy, dlatego jeśli się Pan zdecyduje na sprawę z udziałem mec. Knopika to brnął bym w tym kierunku.. Czyli ustalenie gdzie ona jest i dlaczego nie dano jej wiary, a jak matoły ją wywalili to dlaczego, kto miał w tym interes itd… ale to już sobie ustalicie razem.. Ja mogę podpowiedzieć, że wykresówka z zalegalizowanego urządzenia pomiarowo-kontrolnego jakim jest wykresówka w świetle polskiego prawa jest dokumentem podlegającym ochronie prawno-karnej tj. za jej fałszowanie grozi odpowiedzialność karna i z tego bym wywodził całe postępowanie… tj. że skala potencjalnych sankcji na które byłby Pan narażony w Polsce za jej sfałszowanie tj. wykluczenie na co najmniej pięć lat (pisze o stanie prawnym z 2010 r.) z zawodu kierowcy samochodu ciężarowego jest o wiele wyższa niż nawet roczne zatrzymanie prawa jazdy za jazdę na „podwójnym gazie” – co oczywiście w mojej opinii jest naganne i nie dopuszczalne – osobiście nie wyobrażam sobie kierowcy C+E na bani w trakcie jazdy – niestety wiem z doświadczenia, że to się zdarza! Ale teraz rozpatrujemy możliwość Pańskiej obrony więc jako takowa argumentacja jest dla mnie jak najbardziej trafna tj. wykazanie przez Pana mec. Knopika, że nie miał Pan „interesu prawnego” w fałszowaniu wykresówki, bo zagrożenie sankcją byłoby 5 krotnie wyższe niż za jazdę po alkoholu…

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 15, 2014 o 01:49

Szanowni Panowie bardzo Wam dziękuję za te komentarze i burzliwą dyskusję. Zanim jednak rozpętamy trzecią wojnę światową – proponuję trzeźwym okiem spojrzeć na całą sytuację.
Panie Michale, z tego co Pan napisał sprawa jest już zimna i pozamiatana (czyt. normalna droga odwoławcza nie wchodzi w grę, a o inną bardzo trudno).
Jeśli Pan chce / może to proszę mi przesłać mailem skany wyroków, które Pan otrzymał w niniejszej sprawie (polskich i niemieckich) – wówczas będę miał pełniejszy obraz sytuacji.
Co do MPU (tzw. „Idiotentest”) – to nie robi się go dobrowolnie, tylko dostaje się nakaz zrobienia pod rygorem nie otrzymania prawa jazdy albo zabrania się korzystania z prawa jazdy do momentu zrobienia MPU, gdy prawko uzyskało się poza wiedzą niemieckich urzędów. Tępieni są przede wszystkim rodacy z miejscem zamieszkania w DE. Tym mieszkającym w PL trzeba by doręczyć przetłumaczoną decyzję administracyjną.
Panie Michale – czy roczny „zakaz wjazdu do Niemiec” o którym Pan napisał oznaczał w praktyce roczny zakaz poruszania się na zatrzymanym prawie jazdy na terenie Niemiec czy też roczną karencję na wyrobienie nowego prawa jazdy (po odebraniu dotychczasowych uprawnień na terenie Niemiec)?
Panie Łukaszu – jeśli przyjdzie taka konieczność to chętnie skorzystam z Pana doświadczenia i wiedzy w zakresie odczytu zapisów z tacho i cyfrówek :)
Z pozdrowieniami,
A.K.

Odpowiedz

marius Styczeń 21, 2014 o 20:43

witam Pana Mecenasa.
Pragne zapytac jakie konsekwencje poniesc moge

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 22, 2014 o 03:46

Szanowny Panie – dziękuję za komentarz… proszę jednak o doprecyzowanie pytania, gdyż nie napisał Pan za co miałby Pan ponieść konsekwencje?
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateusz Styczeń 24, 2014 o 11:12

Miałem kontrolę policji i test na narkotyki wykazało mi ze mam duże stężenie we krwi thc . Dostałem zakaz prowadzenia na jeden miesiąc i grzywnę . Karę ta odbyłem . Zapłaciłem grzywnę i oddałem na komendę prawo jazdy po miesiącu mi zwrócili . Wszystko ok gra mogę jeździć . Lecz nastąpił nowy problem . Dostałem list ze starostwa ze musze im oddać prawo jazdy . Wiec zbulwersowany pojechałem do Landratsamt u i tam powiedzieli ze to co odbyłem to było dla policji a teraz musze im oddać prawo jazdy i zrobić drogen test i później mpu . I do tego czasu jak nie zrobię testów to nie mogę się poruszać tylko w Niemczech i pani zażądała mojego prawo jazdy . Wiec jej oddałem . Mieszkam od nie dawna w Niemczech i pracowałem tez do niedawna . Mój niemiecki jest na poziomie gorzej niż słaby . I pytanie czy musze zdawać testy mpu jak nie rozmawiam po niemiecku ? Czy te prawo jazdy odzyskam? I czy niemieckie starostwo w tym wypadku odeśle prawo jazdy do polski (tego bym nie chciał )? Bo mam zamiar zgłosić zaginięcie i wyrobić nowe . A oddałem prawo jazdy bo nie chce mieć nowych długów , gdyż jak bym nie oddał to bym musiał płacić pierwej 150 za drugim 200 itd itd .

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Styczeń 24, 2014 o 18:47

Śledzę ten post i tak nie dowierzam… to co Pan napisał to jest przestępstwo wg KK! Zgłoszenie zaginięcia i wyrobienie nowego (jak się nie zgubiło tego, które się ma) to się chyba mieści w paragrafie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy, ale mecenas Knopik może to Panu doprecyzuje… bo mi ręce opadły w związku z Pana szczerością no chyba, że źle zrozumiałem to jedno zdanie…

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 25, 2014 o 00:41

Panie Mateuszu – Pan Łukasz ma całkowitą rację (dziękuję za ten komentarz!) – takie postępowanie wprost podpada pod art. 233 K.k. (składanie fałszywych zeznań) za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Odradzam Panu takie pomysły. Zresztą nawet gdyby Pan naprawdę prawo jazdy zgubił lub je Panu skradziono to wyrobienie wtórnika prawa jazdy nie pomogło by Panu ominąć testów MPU w Niemczech i nadal na takim wtórniku nie mógłby Pan jeździć na terenie Niemiec. Proszę raz jeszcze uważnie przeczytać komentowany przez Pana wpis na blogu – tam opisywałem ten problem w miarę szczegółowo.
Co do badań MPU to kieruje na nie organ administracyjny, a nie sądowy. Sąd Pana ukarał za popełnienie przestępstwa – jazdy po narkotykach. Organ administracyjny (odpowiedzialny za wydawanie praw jazdy – gdyż prawo jazdy jest decyzją administracyjną) na tej podstawie nabrał wątpliwości czy aby na pewno nadal spełnia Pan przesłanki konieczne do uzyskania prawa jazdy (m.in. dobry stan zdrowia, brak uzależnień od alkoholu, narkotyków itp.). Aby to zweryfikować skierował Pana na badanie MPU. Do czasu wykonania tych badań odebrano (zawieszono) Panu możliwość korzystania z prawa jazdy na terenie Niemiec.
Normalnie w takiej sytuacji polskie prawo jazdy zostałoby wysłane do polskiego wydziału komunikacji, który je wydał lub na Pana polski adres zamieszkania. Ponieważ ma Pan miejsce zamieszkania w Niemczech – niemiecki organ administracyjny zatrzymał Panu prawo jazdy do czasu zaliczenia MPU – i po jego zaliczeniu odeślą je Panu na niemiecki adres zamieszkania.
Panie Mateuszu – nieznajomość języka niemieckiego niestety nie uratuje Pana od konieczności zdawania MPU. Gdyby było inaczej, to pewnie nawet rodowici Niemcy „nagle” przestawaliby władać językiem niemieckim, tylko po to aby obejść test MPU – byłoby to nielogiczne i niekonsekwentne.
Odnośnie jazdy po narkotykach (lub innych środkach odurzających) – to Niemcy są na tym punkcie bardzo wrażliwi i takie zachowanie tępią bezlitośnie (w przypadku jazdy po alkoholu – przy niskich stężeniach bywają jeszcze liberalni) – stąd obligatoryjny nakaz wykonania przez Pana badań MPU.
To co mogę Panu doradzić – jeśli chce Pan jeszcze kiedyś legalnie jeździć samochodem jako kierowca na terytorium Niemiec – to zamiast kombinować i szukać możliwości obejścia badań MPU – proszę zainwestować w dobry kurs przygotowawczy do MPU i z czystym sumieniem podejść do tych testów.
Kto wie, może uda się Panu też znaleźć polskojęzycznego lekarza / psychologa przeprowadzającego takie badania w Niemczech i wówczas nieznajomość języka nie będzie juz takim problemem.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateusz Styczeń 24, 2014 o 11:25

Czyli jak oddałem prawo jazdy do Landratsamt to nie oddadzą mi go nawet po zdaniu testu tylko odesla do polskiego starostwa ?czy oddadzą mi z naklejka dopóki testu nie zrobię . A co ze zdawaniem mpu jak ich nicht verschrien .? Wystarczy im pozytywny drogen test ze niczego nie biorę …..?

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 25, 2014 o 00:47

Panie Mateuszu – jak Pan zda test MPU – to odeślą Panu prawo jazdy na niemiecki adres zamieszkania (chyba, że juz nie będzie Pan mieszkał w Niemczech). Naklejka jest obecnie zbędna – bo póki mieszka Pan w Niemczech i tak Pan nie może na tym prawie jazdy jeździć i nikt go tu Panu nie wyda. Brak znajomości języka – to nie pomoże. Pozytywny Drogentest – to za mało. MPU składa się z wielu badań – nie tylko lekarskich ale także psychologicznych.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Damian Styczeń 26, 2014 o 14:57

Witam Wszystkich. Moje pytanie jest takie Czy test MPU zaczyna sie od jakiejs ilosci promilow. Spotkalem sie z takim.wpisem ze od 1.6 promila dopiero trzeba zdawac to wlasnie MPU. Mi zabrano prawojazdy :( bo jechalem wczoraj pod wplywem 1.1 promila. Nie mam zameldowania w niemczech a w polsce mam. Czy grozi mi jakas sprawa w sadzie cze bede musial tu przyjezdzac zalatwiac jakies formalnosci ?? Prosze o pomoc

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 27, 2014 o 02:20

Panie Damianie – o konsekwencjach jazdy pod wpływem alkoholu promilach i MPU pisałem w tym artykule: http://wp.me/p3A2Xu-4g – proszę go sobie uważnie przeczytać.
Na MPU nie idzie się dobrowolnie – tylko decyduje o tym organ administracyjny odpowiedzialny za wydawanie prawa jazdy w Niemczech. Generalnie obligatoryjne MPU jest przy przekroczeniu 1,6 promila, a przy niższych stężeniach można jeszcze liczyć na łaskę (co nie znaczy, że poniżej 1,6 promila zawsze uda się uniknąć MPU) – wszystko zależy jednak od okoliczności danej sprawy.
Skoro miał Pan stwierdzone 1,1 promila alkoholu we krwi – to obligatoryjnie utracił Pan prawo jazdy w Niemczech. Czasowo czy trwale – o tym zadecyduje niemiecki sąd. W Niemczech będzie Pan miał również sprawę karną za popełnienie przestępstwa jazdy pod wpływem alkoholu. Możliwa kara to grzywna bądź pozbawienie wolności. Jeśli jednak swoją jazdą po pijanemu nie wyrządził Pan żadnych szkód (nie spowodował wypadku pod wpływem alkoholu, nie zranił / zabił nikogo, nie uciekł z miejsca wypadku) to myślę, że skończy się na karze grzywny.
Dodatkową możliwą konsekwencją – jest sprawa karna w Polsce za jazdę pod wpływem alkoholu (vide art. 109 i nast. polskiego Kodeksu karnego). Na poczet ewentualnej kary zostanie Panu jednak zaliczone to co orzeknie niemiecki sąd.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mikolaj Styczeń 28, 2014 o 18:47

Witam Wszystkich,mam dosyc powazny problem poniewaz w 2006 roku zostalo mi zatrzymane prawojazdy na terenie Niemiec za jazde pod wplywem alkocholu ponad 1,6 promila ,przyznam ze najwiekszy blad w moim krotkim zyciu,w tym czasie nie bylem jeszcze zameldowany w niemczech,dostalem 600 euro do zaplaty i 9 miesiecy zakazu prowadzenia na terenie niemiec,zadnej wiadomosci o MPU nic,po 2 tygodniach odeslano mi prawojazdy na podany niemiecki adres siostry w niemczech,bylem kilka razy kontrolowany przez polizei i wszystko oki dwa razy bylem na policji pytac czy moge jezdzic odpowiedz tak kara minela moze pan jezdzic.W grudniu 2013 jadac na A4 zostalem zatrzymany za predkosc wypisali kwit i puscili, dwa dni temu policja puka do drzwi i chce widziec moje prawojazdy poniewasz cos im sie nie zgadza,dokladnie nie wiedza jeszcze sami czekam obecnie na pismo,moje pytanie brzmi Co grozi za jazde bez zrobionego MPU?Mysle ze przyznali mi MPU ale nie mieli gdzie przyslac mi powiadomienia poniewasz juz mnie tu (w niemczech ) nie bylo.Przyznam ze staram sie o pozwolenie na bron w Polsce do celow Lowieckich i strasznie sie boje ze moze mi to szaszkodzic,Prosze o odpowiedz i zaznaczem ze pisze z niemieckiej klawiatury stad te bledy pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Styczeń 30, 2014 o 03:45

Panie Mikołaju – obligatoryjne MPU w Niemczech jest przy przekroczeniu 1,6 promila, poniżej mogą Pana na to badanie skierować ale nie muszą. Trudno mi domniemywać czy wysłano Panu takie wezwanie i ze względu na zmianę miejsca zamieszkania Pan go nie otrzymał czy też nie. Oczywiście jazda w Niemczech bez zaliczenia badań MPU (jeśli jest się na nie skierowanym) to jazda bez ważnego dokumentu prawa jazdy – co jest karalne. Jednakże wcześniejsze kontrole policji nic nie wykazały, więc może chodzić o coś zupełnie innego. Proszę cierpliwie poczekać na rozwój wypadków, a w razie problemów proszę śmiało do mnie pisać bezpośrednio na adres mailowy podany w zakładce „Kontakt”.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mariusz Luty 2, 2014 o 16:40

Witam, dostałem wyrok z niemieckiej prokuratury za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu na parkingu przy autostradzie. Wyrok uzasadniono §§315c ustęp 1.nr.1 a ustęp 3 nr.2 łącznie z 69, 69b kodeksu karnego. Czy wie ktoś co to oznacza w praktyce? Z góry dziekuje za pomoc . Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 4, 2014 o 04:04

Szanowny Panie Mariuszu – te paragrafy oznaczają odpowiednio jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia życia/ciała/mienia o znacznej wartości (§ 315 c ust. 1 pkt 1a i st. 3 pkt 2 StGB) co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do dwóch lat lub grzywną, dodatkowo (na podstawie § 69 i 69b StGB) w stosunku do Pan orzeknięto trwały zakaz korzystania na terenie DE z nabytych za granicą uprawnień do prowadzenia poj. mech. (do momentu uzyskania nowych uprawnień). Na temat konkretnej kary nic nie mogę powiedzieć – ale na pewno ma Pan to wyszczególnione w tym wyroku.
W praktyce oznacza to, że będzie Pan musiał odbyć karę / uiścić grzywnę oraz nie może Pan legalnie prowadzić samochodu na terenie Niemiec do czasu uzsykania nowych uprawnień.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Luty 4, 2014 o 06:03

Panie mecenasie – „uzyskanie nowych uprawnień” tj. wymiana blankietu (inne numery seryjne)? czy zdanie dodatkowej kategorii? czy…?

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 04:21

Panie Łukaszu – oczywiście chodzi o ponowne zdanie egzaminu na prawo jazdy, a nie wymianę samego dokumentu na wtórnik (np. pod pretekstem rzekomej utraty).
P.S. Panie Łukaszu dziękuje serdecznie za aktywny udział na moim blogu – przy okazji mam też małą prośbę do Pana – na przyszłośc prosze mi nie „mecenasować” :) (sztywniacka atmosfera nam tu nie potrzebna :))
Pozdrawiam serdecznie,
A.K.

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Luty 5, 2014 o 10:56

nie ma problemu tytuł mecenasa odkładam na półkę :D

Mariusz Luty 4, 2014 o 13:42

Panie Adamie dziekuje za odpowiedz, mam jeszcze pytanie takie jak Pan Łukasz czy wystarczy wymiana prawa jazdy czy musze je zdać na nowo? Dodam ze odesłano mi moje prawo jazdy do domu bez zadnej kartki po 3 tygodniach od zatrzymania. Dałem tez przetłumaczyć wyrok i brzmi tak : kara peiniezna 450 euro, równoczesnie zostaje pan pozbawiony prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres jeszcze 9 misiecznego zawieszenia w Republice federalnej Niemiec(w kraju) . Z data uprawomocnienia sie niniejszego nakazu karnego traci pan prawo do prowadzenia pojazdów mechanicznych w kraju. Podczas tego zawieszenia nie wolno panu ani korzystać z jednego na nowo zdobytego prawa jazdy, ani nie moze panu zostać wystawione nowe niemieckie prawo jazdy. Notatka o pozbawieniu pana prawa jazdy i zakaz musza zostać wpisane w pana miedzynarodowe prawo jazdy. Przy obliczeniu zawieszenia wzięto czas, w którym prawo jazdy było zabezpieczone juz pod uwage. Miałem juz kilka kontroli policji oraz ITD w Polsce i nie było zadnych problemów więc nie wiem co mam zrobić czy moje prawo jazdy jest wazne czy musze zdawać egzamin w polsce na nowo? Dodam jeszcze ze zdarzenie to miało miejsce ponad dwa lata temu. Jak mam sie do tego odnieś prosze o pomoc. Pozdrawiam Mariusz.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 04:38

Panie Mariuszu – wyglada to tak: Pańskie polskie prawo jazdy jest ważne i może się Pan na nim legalnie poruszać wszędzie tylko nie na terenie Niemiec, gdyż tam zostało ono trwale unieważnione.
Sama wymiana dokumentu (np. pod pretekstem zgubienia) nic Panu nie da.
Jeśli chce Pan legalnie poruszać się jako kierowca na terenie Niemiec – to musi Pan zdobyć nowe uprawnienia, tj. zdać ponowny egzamin na prawo jazdy (gdziekolwiek – jeśli spełni Pan warunki formalne wymagane w danym kraju).
Od zdarzenia upłynęły już dwa lata, co oznacza, że 9-miesięczny okres karencji na uzyskanie nowych uprawnień na terenie Niemiec jaki na Pana nałożono już minął. W związku z tym, gdy zda Pan ponowny egzamin na prawo jazdy, to wówczas na takim nowo uzyskanym prawie jazdy będzie się Pan mógł legalnie poruszać także w Niemczech.
Kontroli policji w Polsce bać sie Pan nie musi – bo w Polsce Panu uprawnień nie odebrano. Póki co żaden kraj nie może odebrać prawa jazdy wydanego przez inny kraj. Może jednak ograniczyć to uprawnienie względem własnego terytorium – i tak właśnie uczyniono w Pana przypadku – tj. Niemcy ograniczyły Pana uprawnienie uzyskane w Polsce – odbierając Panu prawo do poruszanie się na obecnym prawie jazdy na ich terytorium.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mariusz Luty 5, 2014 o 10:35

Dziękuje bardzo Panie Adamie za wyjaśnienie mojego przypadku, pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 5, 2014 o 15:55

Nie ma sprawy Panie Mariuszu – cieszę się, że mogłem pomóc i w razie czego polecam się na przyszłość (choć lepiej aby Pan już podobnych problemów więcej nie miał). Pzdr. A.K.

Odpowiedz

Mateoo Luty 9, 2014 o 22:43

Witam Pana Adama.
Moja sprawa wygada tak.Rok temu dokładnie 6 styczeń 2013 zostałem zatrzymany jak jechałem z Holandii i zrobili mi test na THC,oczywiście wynik POZYTYWNY bo paliłem dzień wcześniej.Zapłaciłem mandat 700 euro + na miesiąc oddałem prawko. W lutym 2013 zameldowałem się i zacząłem prace jako kierowca wszystko było ok do grudnia,dostałem list że mam zgłosić się do lekarza oddać mocz i krew do badań na obecność narkotyków.Nie poszedłem na nie.W styczniu również dostałem list że mam się wstawić do końca miesiąca inaczej zabronią mi jeździć po Niemczech.Obydwa listy przyszły bez podpisu normalnie wrzucone do skrzynki.Myślałem że dadzą sobie spokój ale nie odpuszczają.Nie poszedłem oddać tej krwi bo obawiałem się że coś tam wykryją i nie będę mógł kierować autem a co za tym idzie stracę pracę a jestem tutaj z żoną i dzieckiem.Tylko ja pracuje i tylko z mojej wypłaty się utrzymujemy.Nie bardzo wiem co teraz zrobić czy zgłosić się do nich sam czy udać że żadne listy do mnie nie przyszły.I czy po roku czasu mogą brać mnie na jakieś badania ? Aha kontrole policyjne to dla mnie norma non stop jestem zatrzymywany i kontrolowany na alkohol jak i narkotyki.Jak najlepiej wyjść z tej sytuacji bo nie podoba mi się to że po roku czasu chcą badania mi zrobić czuje że chcą mnie zniszczyć ale im to na razie nie wychodzi.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 14, 2014 o 21:19

Szanowny Panie Mateoo – z opisanej przez Pana sytuacji najlepiej wyjść zgłaszając się dobrowolnie na badania, na które Pana już dwukrotnie wzywano. Kombinowanie i stosowanie uników tylko pogorszy Pana sytuację.
W Niemczech powszechnie doręcza się korespondencję, nawet tę ważną, listem zwykłym, a nie poleconym. Listonosz ma obowiązek wrzucić ją Panu do skrzynki, a w Pana interesie jest to aby taka skrzynka była dobrze oznakowana (tj. aby Pana nazwisko się na niej znajdowało) i aby była w dobrym stanie technicznym (tj. aby nie było niebezpieczeństwa, że coś z niej np. wypadnie). Udawanie, że nic Pan nie otrzymał nic Panu nie da.
Skoro już dwa razy Pana na badania wzywali – to na pewno nie odpuszczą – tylko, że za kolejnym razem zamiast wysyłać ponowne wezwenia na badania – przyślą Panu decyzję o trwałym odebraniu prawa jazdy. Wówczas będzie Pan musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy.
Zapewniam, że nikt nie chce Pana zniszczyć – naprawdę nie rozumiem dlaczego coś takiego w ogóle Panu przyszło do głowy? To normalna procedura w Niemczech – stosowana jest bez wyjątku dla każdego delikwenta, który podpadł prowadząc samochód pod wpływem narkotyków. W Niemczech kierowanie pod wpływem narkotyków lub innych środków odurzających jest szczególnie tępione (o wiele bardziej konsekwentnie niż jazda po alkoholu – w przypadku narkotyków nie ma żadnego marginesu litości – tak jak to jest jeszcze w przypadku spożycia alkoholu).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Mateoo Luty 21, 2014 o 14:50

Dziękuje Panie Adamie za odpowiedź.Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak.Ze dzwoniłem tzn. nie ja tylko kolega i nie mam już możliwości pójścia na te badania ponieważ miałem już termin i sie na niego nie zgłosiłem i to był okres w którym chcieli oni mnie sprawdzić czy pale jeszcze THC czy nie.Na razie jeszcze nie dostałem żadnego powiadomienia do domu i kiedy takie mogę dostać.Nie bardzo wiem czy mogę się od tej decyzji gdzieś odwołać.Ponieważ tracąc tutaj prawo do jazdy wpadne w niezłe długi ponieważ w Polsce zabrałem trochę sprzętu na raty potrzebnego do życia tutaj i mam teraz niezły problem bo raczej nie bedzie ich to interesowało.Czy będę musiał prawo jazdy robić na nowo w Niemczech ? Czy może wystarczyło by moje obecne prawko wzbogacić np. o kategorię *A* bo jeszcze tylko tej nie mam.Czy ten test MPU będę musiał też robić ? Bo zliczyć sumy tych egzaminów i testów robiąc je na nowo tutaj nie wiem skąd będę miał na to pieniądze bo tanie one nie są a gdzie jeszcze opłacić mieszkanie i mieć coś na życie a jestem tutaj z żoną i 7 miesięcznym synem i raczej państwo mi w tym nie pomoże. Pozdrawiam i czekam na odpowiedzią.

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 23, 2014 o 23:36

Szanowny Panie Mateoo,
Z tego co Pan napisał wynika, iż sprawy zaszły już na tyle daleko, że w konsekwencji lada dzień powinien otrzymać Pan decyzję o utracie uprawnień do kierowania pojazdami na terenie DE (najprawdopodobniej trwałej).
Od takiej decyzji oczywiście będzie miał Pan prawo się odwołać – z uwagi jednak na Pana wcześniejsze działania (tj. zignorowanie wezwań do stawiennictwa na badania) znalezienie argumentów na Pana obronę będzie niezwykle trudne (ciężka sytuacja majątkowa czy rodzinna takimi argumentami nie są). Jeżeli zależy Panu na utrzymaniu prawa jazdy to tym razem proszę nie bagatelizować tej sprawy i jak najszybciej skontaktować się z niemieckim adwokatem, który zajmuje się podobnymi sprawami. Z góry uprzedzam, iż szanse na sukces są niewielkie – nie mniej jednak jeśli nic Pan nie zrobi to na 100% utraci Pan uprawnienia – a jeśli będzie Pan walczył, to zawsze jakaś nadzieja na ich utrzymanie jest. Pomoc adwokata oczywiście będzie odpłatna ale zdecydowanie odradzam Panu pisanie takiego odwołania samemu czy z pomocą znajomych – ma Pan za dużo do stracenia. Sugeruję podjąć działania jeszcze przed wydaniem tej decyzji przez niemiecki urząd – może adwokatowi uda się przesunąć w czasie jej wydanie albo w ogóle nie dopuścić do jej wydania. Jest to dla Pana ważne z tego względu, że taka decyzja jeśli już zostanie wydana – to będzie natychmiast wykonalna (mimo, że będzie Panu przysługiwało prawo odwołania się od niej). Dla Pana jako zawodowego kierowcy – będzie to miało katastrofalne skutki.
Jak Panu odbiorą prawo jazdy na terenie DE – to z racji tego, że było to w związku z narkotykami na pewno obowiązkowo skierują Pana na badania MPU przed uzyskaniem nowych uprawnień (uznania starych – gdyby utracił Pan prawo jazdy tylko czasowo). W takiej sytuacji wyrobienie prawa jazdy w Polsce (uzyskanie innej kategorii) nic Panu nie da (pisałem o tym na blogu w artykule, który Pan aktualnie skomentował) – bo i tak będzie Pan musiał zaliczyć badania MPU.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Daniel Luty 22, 2014 o 13:24

Panie adamie bardzo bym prosił o pomoc.Zostałem w niemczech zatrzymany do kontroli i wykazalo thc,bylo to w srodę a paliłem ostatni raz w niedziele będąc w holandii z znajomymi.Pobrano mi krew i czekam na wyniki.Jak bedzie w krwi to co mi grozi?i czy mogę przez adwokata się odwołać że w tym dniu nie byłem już pod wpływem?z góry dziekuje za pomoc

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 23, 2014 o 23:05

Szanowny Panie Danielu,
Tak naprawdę wszystko zależy od wyników badań – i stężenia tych substancji w Pana organizmie. Teoretycznie katalog grożących Panu kar to przedział od mandatu do wysokiej grzywny i trwałej utraty uprawnień do kierowania pojazdami w DE. Jako, że nie palił Pan bezpośrednio przed jazdą (czy w trakcie) to jest szansa, że to stężenie nie będzie wielkie i nie utraci Pan uprawnień.
Gdyby jednak okazało się, że stężenie było na tyle duże, że w konsekwencji odebrano Panu czasowo lub trwale uprawnienia – to od takiej decyzji zawsze będzie Pan miał prawo się odwołać. Odradzam jednak pisanie takiego odwołania samemu czy z pomocą znajomych. W takiej sytuacji zdecydowanie sugeruję kontakt z niemieckim adwokatem, który zajmuje się tego rodzaju sprawami.
Proszę też mieć na względzie także to, że teraz będzie już Pan „na celowniku” niemieckich urzędów i nie jest wykluczone, że za jakiś czas znowu poproszą Pana o stawienie się na ponowne badania na obecność narkotyków (zakładam, że mieszka Pan na stałe w DE) – tak profilaktycznie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

daniel Luty 23, 2014 o 23:48

Dziękuję za odpowiedź. Tak mieszkam tu na stałe. Nie jestem stałym konsumentem porostu kolega miał urodziny i weekend byłem cały w nl nie prowadziłam przez ten czas a w środę myślałem że już mogę. Pozostaje czekać w stresie na wyniki bo przyznaje że nie byl to jeden joint tylko parę.mam adwokata więc będę walczył.jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Luty 24, 2014 o 00:11

Nie ma sprawy Panie Danielu. Skoro nie jest Pan stałym konsumentem to może wynik badań będzie dla Pana pomyślny. Z tego co wiem testy wykrywają obecność narkotyków do paru tygodni wstecz. Tak jak wcześniej pisałem, skoro raz Pan podpadł (i mieszka w DE na stałe) – to teraz niemiecki urząd administracyjny będzie miał na Pana „oko” i za jakiś czas na pewno zaproszą Pana na kolejną kontrolę. W razie problemów prosze korzystać z pomocy Pańskiego adwokata.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

daniel Luty 24, 2014 o 09:42

Jeszcze raz bardzo dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam serdecznie Panie Adamie

Daniel Marzec 17, 2014 o 18:33

witam panie adamie dostalem pierwsze pismo.z tego co tu jest napisane to chca mnie wrobic w posiadanie?:),,Im Hinblick auf die Feststellungen bei der polizeilichen Kontrolle vom 19.02.2014,20.11 Uhr,besteht gegen Sie Verdacht,dass Sie am 19.02.2014 oder kurz zuvor cannabis besessen haben,,

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:21

Panie Damianie… na to wygląda, że miał Pan posiadać trawę… z tego co Pamiętam, ma Pan adwokata w Niemczech, więc prosze korzystać z jego pomocy przy obronie.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Luty 23, 2014 o 16:33

Witam Panie Adamie! Moja sytuacja jest następująca. Zrobiłem prawo jazdy w Polsce w 1997 roku. W 2004 wyjechałem do Niemiec gdzie przepisałem prawo jazdy na niemieckie. W 2012 straciłem prawo jazdy bo jechałem pod wpływem alkoholu-głupota mojego życia ( we krwi 2,03, bez wypadku, 700 euro grzywny i 8 miesięcy sperezeit). Mam dwa stałe zameldowania w pl i de. Mam żonę i dziecko tu w Niemczech. Zakaz już minął. Powiem szczerze że nie złożyłem jeszcze wniosku na prawo jazdy bo boje się tego MPU ze względu na koszta(sam pracuje na rodzinę). Mam pytania: Czy mogą w niemieckiej komunikacji zlitować się i nie kierować na MPU? Powiem szczerze ze planuje wrócić do pl i czy mogę złożyć wniosek w Polsce o wydanie prawka? co się stało z polskim prawkiem po przepisaniu na niemieckie? Czy zostało ono wysłane do PL i anulowane w polskim rejestrze? Czy mogę w ogóle złożyć w Polsce wniosek na prawko czy po prostu zdać na nowo egzamin?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:52

Panie Tomaszu – co do zasady może Pan w Polsce złożyć wniosek o wydanie prawa jazdy.

Dokument polskiego prawa jazdy, który został odesłany do Polski, po tym jak wymienił go Pan na dokument niemiecki, został unieważniony w Polsce (dokument prawa jazdy – ale nie Pana uprawnienia!) – dlatego konieczne jest wyrobienie nowego dokumentu albo uzyskanie nowych uprawnień (jeśli urząd zadecyduje o tym, że to konieczne w Pana przypadku).

Przede wszystkim musi Pan jednak spełniać podstawowy warunek – tj. przebywać w Polsce od co najmniej 185 dni przed dniem złożenia takiego wniosku. Niektóre urzędy, poza meldunkiem, wymagają także dodatkowego potwierdzenia pobytu (np. rachunki za gaz, prąd itp.).

Ponieważ utracił Pan w DE niemieckie prawo jazdy (wydane na podstawie polskich uprawnień) to polski urząd w tej sytuacji może ale nie musi Panu wydać dokumentu prawa jazdy (takie są obecnie przepisy).

Cała procedura na pewno trochę potrwa. Wygląda to tak, że jak Pan w Polsce złoży wniosek o wydanie prawa jazdy, to polski urząd skontaktuje się z urzędem niemieckim, który Panu prawo jazdy niemieckie odebrał i poprosi o pełną dokumentację Pana sprawy. Jak ją otrzymają to wówczas oceni czy należy wydać Panu polski dokument prawa jazdy, czy też skierować Pana na ponowny egzamin lub nałożyć inne obowiązki (np. badanie psychotechniczne itp.).

W DE nie uniknie Pan MPU – obecnie obligatoryjnie te badania zarządza się już od 1,6 promila – a Pana wynik znacznie przekroczył ten próg.

Sugeruję Panu skontaktować się z polskim urzędem komunikacji (właściwym dla Pana miejsca zamieszkania w Polsce) i zapytać jak oni widzą ten problem. Z doświadczenia wiem, ze co urząd to inne podejście… więc może się panu uda :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Kwiecień 14, 2014 o 17:13

Panie Adamie! Dziękuje Panie Adamie za odpowiedź, która dużo mi dała.
Czy w moim przypadku będzie dla mnie dodatkowo kara sądowa w Polsce jak złoże wniosek o prawo jazdy w komunikacji?Powiem szczerze, że teraz przeczytałem u Pana ciekawy temat jak „podwójna karalność za przestępstwo popełnione zagranicą” i wystraszyłem się. Wie pan, jam mam zameldowanie w PL i DE na stałe więc nie wiem czy mogę złożyć wniosek o prawko? Jak to się ma do mojej osoby?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 15, 2014 o 18:49

Panie Tomaszu,

Teoretycznie takie zagrożenie istnieje (o czym napisałem w artykule, który Pan powołał) – nie mniej jednak aby do tego doszło, wydział komunikacji musiałby o tym poinformować polską prokuraturę / policję, a ona następnie wszcząć odpowiednie postępowanie przeciwko Panu… w praktyce różnie z tym być może… zwłaszcza, że poniósł już Pan karę w DE, od zdarzenia upłynął już dłuższy czas i na całe szczęście Pańska jazda po pijanemu nie skończyła się dla nikogo tragicznie.

Sytuacja byłaby zupełnie inna gdyby spowodował Pan wypadek pod wpływem alkoholu albo w wyniku tego wypadku kogoś zranił lub zabił.

Co do starania się o prawo jazdy w Polsce (lub innym kraju EU) – to przepisy jasno mówią, iż warunkiem podstawowym jest pobyt w danym kraju przez co najmniej 185 dni w roku kalendarzowym.

Jeśli więc w danym kraju spełnia Pan ten warunek pobytu, to może się Pan śmiało o prawko starać w tym kraju.

Zaznaczyć jednak trzeba, że pojęcie „pobyt” nie jest równoznaczne z „meldunkiem”. Można mieć przecież meldunek w danym kraju (nie wymeldować się), a przebywać w zupełnie innym kraju. Oczywiście pokazanie w urzędzie meldunku może pomóc Panu w udokumentowaniu pobytu w danym kraju, nie mniej jednak nie przesądza to o pobycie. Dlatego w niektórych polskich wydziałach komunikacji, poza meldunkiem, urzędnicy żądają także przedłożenia innych dokumentów na udokumentowanie pobytu (np. opłaconych rachunków za gaz, prąd itp.).

Proszę się skontaktować z właściwym dla Pana wydziałem komunikacji w Polsce i tam zapytać o Pana sprawę – uzyska Pan wówczas 100% informacje :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateoo Luty 24, 2014 o 17:21

Witam Pana Adama.
Byłem w urzędzie skąd te pisma dostawałem i nie ma już takiej możliwości cofnięcia czasu żebym mógł się poddać na nowo tym badaniom.Więc jutro idę oddać prawo jazdy tam przykleją jakąś naklejkę co będzie informowała o moim zakazie jazdy po Niemczech ale jeszcze nie wiem na jaki czas.Gdy oddaję prawko dobrowolnie to mam możliwość od razu do przystąpienia do badań i działań w kierunku odzyskania prawa do jazdy w Niemczech.I wydaję mi się że ten zaraz będzie obowiązywał do zdania testów MPU.Nie ma możliwości ominięcia tego testu i z tego co ten urzędnik gadał cały ten system do tego dąży.I nawet jakbym się poddał tym badaniom od razu i wynik byłby pozytywny dla mnie to i tak jakiś biegły może stwierdzić że nie jestem wiarygodny i jest prawo żeby mnie kierować na badania MPU.Czyli jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę już nie jedna osoba mi to powiedziała że pod tym względem prawo niemieckie jest bezwzględne i chore i nie ważne czy Ty paliłeś raz w życiu,nie byłeś karany i masz na utrzymaniu rodzinę-jak to jest w moim przypadku traktują mnie tu już jako narkomana a w moich oczach dodatkowo jak kryminalistę za zapalenie jonta dokładnie po 36 h gdzie tak zwana (bomba,luta) już dawno minęła dodatkowo w tych godzinach spałem 10h i dużo zjadłem i wypiłem bo miałem straszny apetyt.Finał jest taki że odezwali się ponownie po 11 miesiącach i chcą dopiąć swego czyli odebrać prawo do jazdy,więc z dniem jutrzejszym oddaje prawko żeby je oznaczyli że jestem marginesem społecznym i będę walczył z nimi dalej to jest badania MPU które są ponoć bardzo trudne i kosztowne ale prawko to całe moje życie wiec tanio skóry nie sprzedam.Bede informowal jak mi idzie ale wydaje mi sie ze lekko nie bedzie.

P.S Do Daniela zycze Ci powodzenia mi sie nie udalo a tez bylem po spozyciu Cannabis i adwokat niemiecki mi nie mogl pomoc.Cala sytuacja opisana powyzej.Blad jedynie ze nie poszedlem na te badania w terminie moze ale to MOZE by sie udalo tylko oni czekaja na takich ludzi.

Dziekuje za pomoc i bede tutaj zagladal jak moja sytuacja sie toczy.

POZDRAWIAM

Odpowiedz

daniel Luty 24, 2014 o 19:38

Dziękuję i życzę powodzenia z nowym egzaminem. Mam nadzieje że u mnie skończy się też na mandacie i miesiącu bez prawa jazdy. A nie od razu mpu:(pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 11, 2014 o 01:01

Panie Mateoo,
Zakaz będzie obowiązywał do czasu zaliczenia przez Pana testów MPU.
Nie słyszałem aby komuś udało się uniknąć tych testów jak już został na nie skierowany. Znam natomiast przypadki, gdy kombinatorzy narobili sobie jeszcze więcej problemów.
System dąży do wyeliminowania kierowców, którzy mają problemy alkoholowe / narkotykowe – i proszę mi wierzyć, że nie jest to robione dla kasy, tylko dla ochrony innych osób przed takimi nieodpowiedzialnymi ludźmi.
W Pana przypadku było tak, iż został Pan raz złapany na paleniu zioła i po jakimś czasie zarządzono profilaktyczną kontrolę – w celu sprawdzenia czy rzeczywiście był to tylko jeden raz, czy też nałóg .
Na kontrolę mimo dwukrotnego wezwania Pan się nie stawił – co dla urzędników było jednoznaczne z tym, że miał Pan coś na sumieniu. Gdyby Pan się stawił i badanie nie wykazałoby obecności narkotyków w Pana organizmie – to uznano by, że nie ma Pan żadnych problemów z narkotykami i dano by Panu spokój.
Badania MPU do łatwych nie należą – nie oznacza to jednak, że w ogóle nie można ich zdać. Jak najbardziej można je zdać – trzeba się jednak do nich dobrze przygotować (polecam zapisać się na jakiś kurs przygotowawczy) no i najważniejsze – pozbyć się nałogu. Jeśli ktoś ma trwały problem alkoholowy / narkotykowy to nie przejdzie tych testów, gdyż warunkiem ich zaliczenia jest m.in. pełna abstynencja w okresie poprzedzającym testy (kilka – kilkanaście miesięcy). Jeśli ktoś jest z tym na bakier to badania lekarskie zawsze wykażą obecność alkoholu / narkotyków.
Mimo wszystko życzę Panu powodzenia i wytrwałości w dalszej walce.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

marek Marzec 6, 2014 o 22:19

Witam .
Miesiąc temu zostalem zatrzymany w niemczech , gdzie pobrali mi krew oraz mocz do badan aby sprawdzic czy jest w nim THC (marichuanna) policjant powiedzial ze jezeli bedzie dostane 750 euro kary lecz nie bedzie jakis wiekszych konsekwecji z tym zwiazanych .. ( oczywiscie nie mialem nic przy sobie) , teraz pare dni temu dzwonilem aby rozlozyc to na raty zgodzili sie lecz kazali wyslac moje prawo jazdy orginal . Moje pytanie jest nastepujace po co na co dlaczego je właśnie chcą poniewaz pani nie potrafila mi wytlumaczyc . Pozdrawiam Marek

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 11, 2014 o 00:40

Panie Marku,
Najprawdopodobniej poza karą grzywny dostał Pan także czasowy zakaz poruszania się po Niemczech jako kierowca (co jest standardem przy jeździe po narkotykach) – co oznacza, że zatrzymano Panu prawo jazdy na ten czas i pewnie dlatego chcą je teraz od Pana.
Dodatkowo proszę się spodziewać za jakiś czas wyrywkowej kontroli na obecność THC – tak profilaktycznie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Kamil Marzec 8, 2014 o 11:34

Witam mam takie pytanie wczoraj wieczorem zostalem zatrzymany przez niemiecka policje bylem pod wplywem alkocholu 1,28 promila. Zostalo mi zatrzymane prawo jazdy jakie konsekwencje tego czynu moge dostac czy zostanie rowniez zatrzymane moje prawo jazdy w Polsce czy tylko bede mial zakaz jazdy na terenie Niemiec?

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 9, 2014 o 19:10

Panie Kamilu,
Za jazdę po alkoholu przy takim stężeniu najpewniej dostanie Pan karę grzywny (kilkaset euro) oraz czasowy zakaz poruszania się na tym prawie jazdy na terenie Niemiec.
Dodatkowo w Niemczech może Pan zostać skierowany na zaliczenie testów MPU przed ponownym dopuszczeniem Pana do ruchu w charakterze kierowcy.
Teoretycznie istnieje możliwość, że utraci Pan prawo jazdy także w Polsce, gdyż jazda po alkoholu zarówno w Niemczech jak i w Polsce jest przestępstwem (vide przepisy art. 109 i nast. polskiego Kodeksu karnego ). W praktyce pewnie skończy się jednak wyłącznie na karze w Niemczech.
Jeżeli w Polsce nie poniesie Pan konsekwencji to na tym prawie jazdy będzie Pan mógł legalnie jeździć w Polsce (oraz innych krajach EU) pomimo zakazu w Niemczech.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Kamil Marzec 9, 2014 o 13:32

Witam, mam 19 lat, niespełna rok prawo jazdy i przejechałem w Niemczech na czerwonym swietle, które paliło się dłużej niż sekunde. Zostało zrobione mi zdjęcie, ale auto jest zarejestrowane na inną osobę. Już raz zrobiono mi zdjęcie za przekroczenie prędkości i zapłaciłem mandat, ale nie dostałem punktów karnych. Czy zabiorą mi prawo jazdy ? Czy mogę tego jakoś uniknąć ?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 03:25

Panie Kamilu – tym razem jeszcze powinno się Panu upiec… ale mandat oczywiście Pan dostanie :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Wojtek Marzec 11, 2014 o 08:44

Witam.
Rok temu zabrano mi dokument prawa jazdy w Polsce, chodziło o jazdę „pod wpływem”, sprawa trwała prawie rok w miedzyczasie prowadziłem samochód w Niemczech. Zatrzymała mnie policja, zrobili kontrole i puścili dalej. Teraz dostałem pismo, że prowadziłem pojazd bez uprawnień, dostałem zakaz na 7 miesięcy i grzywne. Czy jest jakaś możliwość wybronienia się z tego, jeżeli prawomocny wyrok odbierający mi uprawnienia zapadł w lutym, a kontrola w Niemczech miała miejsce we wrześniu?

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 00:42

Panie Wojciechu trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć – najlepiej by było gdyby Pan mi podesłał mailem skany tych wyroków (oraz pozostałych dokumentów, które do tej pory w tej sprawie Pan otrzymał) – wówczas chętnie je przeanalizuję i postaram się odpowiedzieć – czy Pana tok myślenia jest słuszny czy też nie.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 12, 2014 o 13:04

Witam,

Niestety również mam podobną sprawę do rozwiązania….
Mianowicie 08/2012 roku podczas podróży służbowej wynajętym samochodem przekroczyłam o 31km/h prędkość w Bremen. Po jakimś czasie dostałam fotkę z foto radaru oraz formularz do wypełnienia potwierdzający moje dane i przyznanie się do winy. Odesłałam wypełniony formularz a następnie dostałam kolejny list z mandatem w wysokości 183 euro oraz zakazem prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec przez okres 1 miesiąca liczonego od momentu dostarczenia prawa jazdy do niemieckiego urzędu w przeciągu 4 miesiecy. Odwołałam się od tego pisma wyjaśniając okoliczności zdarzenia, fakt że mieszkam na terenie Polski oraz prośbę o zmniejszenie kary pienieżnej jak również anulowanie tego 1-miesiecznego zakazu. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi…… Nie zapłaciłam kary ani nie wysłałam prawa jazdy….Mineły już prawie 2 lata, a ja wciaż służbowo podróżuję do Niemiec z „duszą na ramieniu”. Ta sprawa nie daje mi spokoju i b. zależy mi na jej zakończeniu. Mogę wysłać skan z numerem tej sprawy itd. Bardzo proszę o poradę w jaki sposób mogłabym się dowiedzieć, czy ta sprawa została zamknięta, czy może już podlegam innej sankcji….

Z góry b. dziękuję,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 01:02

Pani Joanno, jeśli by przyjąć minimalny okres przedawnienia przestępstwa w Niemczech, tj. 3 lata – to Pani sprawa nie zdążyła się jeszcze przedawnić. Po kwocie do zapłaty i opisie sytuacji wnioskuję jednak, że było to raczej wykroczenie – więc jeśli udało się Pani skutecznei odwołac – to ewentualny okres przedawnienia wyniósł by tylko 6 miesięcy.
Na pewno wezwano Panią także do odesłania prawa jazdy do Niemiec – zakładając, że Pani tego nie zrobiła – ten jednomiesięczny okres zakazu jazdy po Niemczech nigdy nie rozpoczął biegu, więc cały czas „wisi” nad Panią. Jeżeli zostanie Pani zatrzymana w Niemczech jako kierowca – to zostanie to potraktowane jako poruszanie się bez uprawnień – czym sprowadzi Pani na siebie jeszcze większe problemy niż dotychczas (kara grzywny lub pozbawienia wolności do pół roku).
Co do zapłaty kary – to w przypadku orzeczenia kary grzywny (nie mandatu), gdy ktoś jej nie płaci dobrowolnie – wówczas kara ta jest zamieniana na karę pozbawienia wolności (aresztu). Przelicznik to: jedna stawka dzienna grzywny = jeden dzień pozbawienia wolności. Co do mandatu – to jest on egzekwowany w trybie administracyjnym. Teoretycznie mozliwa jest jego egzekucja także w Polsce (jeśli ktoś nie ma miejsca zamieszkania w DE), jednak w praktyce wygląda to róźnie (przy tak niskich kwotach po prostu nie jest to opłacalne).
U Pani raczej orzeczono mandat, więc w razie ewentualnej kontroli nie powinno być tak drastycznie nie mniej jednak odradzam Pani unikanie zapłaty tego mandatu.
O aktualny stan sprawy należy pytać na policji / w prokuraturze, która tą sprawą się zajmowała. Powszechna praktyka w Niemczech jest taka, iż akta w całości udostępnia się jedynie adwokatom – co może utrudnić Pani uzyskanie wglądu w akta. Nie mniej jednak bieżących informacji powinni Pani udzielić. W razie kłopotów proszę pisać do mnie na maila.
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 13, 2014 o 08:41

Witam p. Adamie,

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tego się właśnie obawiam, że to cały czas nade mną „wisi”. Niemniej jednak nie mam takiej pewności, ponieważ od razu napisałam odwołanie….. 4-miesięczny okres, w czasie którego powinnam wysłać prawo jazdy do urzędu w Bremen już dawno minął…
Bardzo zależy mi na uzyskaniu informacji o aktualnym stanie sprawy, ponieważ za kilka miesięcy przeprowadzam się do Niemiec i chciałabym wyczyścić tą sprawę (znaczy wysłać im prawo jazdy, zapłacić – co tylko będzie konieczne). Ale najpierw muszę mieć pewność, że ta sprawa nie została zamknięta.
Czy mogłby się Pan w moim imieniu zwrócić do tego urzędu z zapytaniem? Być może tylko tel. wystarczy? Mogę przesłać skan tego pisma z numerem sprawy itd…

Z góry. bardzo dziękuję i pozdrawiam,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 17:47

Pani Joanno, osobiście bezpośrednio pomóc nie mogę, gdyż nie mam jeszcze uprawnień niemieckiego adwokata – mogę jednak skontaktować Panią z moim znajomym adwokatem z Niemiec, który będzie mógł w Pani imieniu wystąpić o udostępnienie akt sprawy. Jeśli będzie Pani zainteresowana takim rozwiązaniem – proszę o kontakt mailowy (mój mail znajdzie Pani w zakładce Kontakt).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Joanna Marzec 18, 2014 o 09:32

Witam ponownie p. Adamie,

Postanowiłam najpierw sama napisać maila do urzędu w Bremen z prośbą o informacje na temat statusu mojej sprawy. Po 2 dniach dostałam poniższą odpowiedź:

Sehr geehrte Frau ……..,
Ihre Anfrage zu dem o.g.Aktenzeichen haben wir von der Polizei Bremen übersandt bekommen.
Der Vorgang musste aufgrund eines mangelnden Zustellnachweis hier eingestellt werden. Somit ist der Vorgang hier abgeschlossen.
Bezüglich Ihres Anschreibens teile ich Ihnen mit, dass es keine Folgen für Sie hat.
Ein Fahrverbot zu diesem Vorgang besteht in Deutschland nicht!

Mit freundlichen Grüßen
Im Auftrag

No cóż mogę skomentować….. wygląda na to, ze mam więcej szczęścia niż rozumu !!! :-). Jednak w tym państwie prawa również nie wszystko działa idealnie :-)
Chociaż przyznam, że ta odpowiedź mnie zdziwiła, ponieważ odesłałam wypełniony formularz przyznając się do winy. Ale napisałam również odwołanie usprawiedliwiające okoliczności przekroczenia prędkości… Myślę, że poprostu nie chcieli się ze mną dochodzić.
Nadmieniam, iż mandat przyszedł normalnym listem, a nie poleconym, więc de fakto nie mieli potwierdzenia doręczenia.

pozdrawiam i miłego dnia życzę,
Joanna

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 02:54

Gratuluję Pani Joanno – miała Pani zarówno szczęście jak i rozum :)
Odpowiednio i w terminie zareagowała Pani na otrzymane pisma (rozum) i to dało pozytywny efekt (szczęście) :)
Również życzę wszystkiego dobrego.
P.S.
W razie problemów prawnych po przeprowadzce do Niemiec proszę śmiało do mnie pisać :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Józek Marzec 13, 2014 o 22:23

Witam. W listopadzie 2013r zakończył mi się 10 miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów który dostałem w Niemczech za prowadzenie z 2 promilami alkoholu w krwi. Kara już niby minęła i nie dostałem teraz po odbyciu kary ani ponad rok temu razem z wyrokiem sądu jakiegokolwiek nakazu zrobienia testów MPU. Prawko, meldunek i obywatelstwo mam i miałem polskie i czy w takim razie testy MPU mnie omijają? i czy mogę już normalnie podróżować po DE??

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 13, 2014 o 23:03

Panie Józefie,
Na MPU nie kieruje sąd tylko organ administracyjny (odpowiedzialny za wydawanie prawa jazdy). Przy tak wysokim stężeniu, tj. ponad dwa promile, nie ma możliwości żeby Pana na te badania nie skierowano, także więcej niż prawdopodobne jest to, że jeszcze sobie o Panu przypomną.
Bardziej interesowałaby mnie jednak treść wyroku, który Pan otrzymał – bo te 10 miesięcy, o których Pan napisał były najprawdopodobniej okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień przy jednoczesnej trwałej utracie prawa do jazdy na terenie Niemczech. Co by oznaczało, że dopiero teraz (po upływie tego okresu) może Pan się starać o uznanie / uzyskanie nowych uprawnień w DE i wtedy najprawdopodobniej też dostanie Pan skierowanie na MPU. Czy może mi Pan przesłać skan tego wyroku mailem?
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Józek Marzec 14, 2014 o 14:02

Z przesłaniem skanu w chwili obecnej nie dam rady gdyż jestem w Niemczech i nie mam tu dostępu do skanera chociaż postaram się to załatwić i panu przesłać. To czyli niema to żadnego znaczenia jaki mam meldunek? bo na innych forach wyczytałem rożne wypowiedzi – narozrabiałem w tym kraju i muszę ponieść karę jaka jest tutaj dla wszystkich jednakowa. A orientuje się pan może jakie by mogły być dla mnie konsekwencje jakbym został w tej chwili zatrzymany przez polizei? Myślałem że po tym 10 miesięcznym zakazie i karze finansowej która opłaciłem mogę jeździć dalej po DE (oczywiści trzeźwy) i jestem tu właśnie autem w okolicach Hamburga i to wygląda na to że nielegalnie kierowałem.

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 16, 2014 o 02:09

Panie Józku – póki co to moje spekulacje, więc nie przesądzajmy niczego dopóki nie zobaczę dokumentów.
Jak już będzie Pan miał taka możliwość – to proszę przesłać mi skany mailem (mogą być także zdjęcia wykonane np. telefonem komórkowym).
Co do możliwej kary – to w Niemczech za jazdę bez uprawnień (albo wbrew zakazowi poruszania się) grozi grzywna do 180 stawek dziennych (wysokość jednej stawki to przedział od 1 euro do 30.000 euro) albo kara pozbawienia wolności do 6 miesięcy.
Meldunek w Niemczech (czy jego brak) nie ma żadnego wpływu na karę – jest ona jednakowa dla wszystkich (czyli taka jak wyżej napisałem).
Meldunek w Niemczech może mieć praktyczne znaczenie w przypadku, gdy toczy się sprawa sądowa lub inna administracyjna – wówczas wszelka korespondencja będzie doręczana na niemiecki adres (a nie na polski).
Pozdrawiam,
A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik Marzec 27, 2014 o 03:11

Panie Józefie,

dziękuję za przesłanie dokumentów – tak jak przewidywałem jasno z nich wynika, iż chodzi o trwałą utratę prawa jazdy na terenie Niemiec.

Ten okres 10 miesięcy był jedynie okresem karencji na wyrobienie nowych uprawnień, po jego upływie, tj. od listopada 2013 roku może się Pan starać o uzyskanie nowych uprawnień w DE, a przed ich uzyskaniem na pewno zostanie Pan skierowany na obligatoryjne w Pana przypadku badania MPU (gdyż przekroczył Pan granicę 1,6 promila powyżej, której te badania zawsze są obligatoryjne).

Za jazdę po DE bez uprawnień w zależności od kwalifikacji prawnej czynu grozi Panu:

1) kara grzywny do 180 stawek dziennych lub pozbawienia wolności do 6 miesięcy – jeśli to “normalne” (nieświadome) przewinienie,

2) kara grzywny do 360 stawek dziennych lub pozbawienia wolności do roku – jeśli zostanie to uznane za jazdę z premedytacją (tzn. jest Pan w pełni świadomy, że jeździ Pan bez uprawnień i ma Pan to gdzieś).

Dodatkowo, w przypadku opisanym w pkt 2 – możliwe jest także orzeczenie przepadku pojazdu (samochodu).

Pozdrawiam, A.K.

Józek Marzec 27, 2014 o 14:20

Bardzo dziękuje panie Adamie za zainteresowanie się moim problemem. Kilka dni temu byłem w tutejszym Niemieckim „wydziale komunikacji” który zajmuje się prawo jazdami z moimi polskimi włącznie i niczego konkretnego się tam nie dowiedziałem. Panią urzędniczkę interesowało tylko to czemu nie mam naklejonej karteczki na moim prawku i nakleiła mi oczywiście nową z zakazem na DE bo wcześniejsza miałem odklejono. Zeskanowała również moje dokumenty i powiedziała że prześle to gdzieś w inne miejsce i mam czekać na listowną odpowiedz. Ale na co i jak długo mam czekać to nie wiem albo nie dokładnie zrozumiałem.

Marcin Marzec 17, 2014 o 18:25

Witam. W zeszly piatek tj. 14.03.2014 jadac samochodem osobowym zostalem zatrzymany do kontroli drogowej przez Niemiecka Policje. Nie mialem przy sobie ani dokumentow z auta ani prawa jazdy w dodatku kazano mi dmuchac w balonik i wykazalo 1,63 promila. Moje auto zostalo na parkingu na stacji paliw a mnie zabrano na komisariat. Zbadano krew spisano i odwieziono mnie do domu, dodam ze mieszkam na stale w Niemczech i pracuje jako kierowca samochodu ciezarowego. Policjanci ktorzy mnie zatrzymali powiedzieli zebym dal im swoje prawo jazdy i uswiadomili mnie ze zostaje ono zatrzymane i ze musze czekac do trzech tygodni na list odnosnie terminu sprawy sadowej. Nie wiem co mnie teraz czeka bo przez wlasna glupote narobilem sobie bigosu jak nigdy. Mam takie pytanie odnosnie mojego przypadku, czy zabiora mi prawo jazdy na pewien okres czy juz calkowicie i czy jest jakas mozliwosc np dogadania sie z nimi aby cofnac mi tylko uprawnienia na samochody osobowe. Mieszkam niedaleko mojej bazy wiec moge spokojnie chodzic spacerkiem do pracy. Dzisiaj bylem w pracy i dzien jak codzien, jutro tez ide nie moge powiedziec szefowi ze cos takiego sie wydarzylo. Na koniec dodam jeszcze tylko ze oddalem im moje prawo jazdy ktore wydal mi dzial komunikacji w Wielkiej Brytani ( mieszkalem i pracowalem w Anglii przez 6 lat). W 2010 roku myslalem ze zgubilem gdzies swoje prawo jazdy wiec wystapilem o wydanie duplikatu, po 3 tygodnia moje prawko sie znalazlo i kiedy wrocilem do polski 2 lata temu jedno z tych angielskich wymienilem na polskie prawo jazdy. Prosze o odpowiedz na to co mnie spotkalo. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 04:28

Panie Marcinie – co do zasady obie opcje są możliwe , tj. czasowa bądź trwała utrata prawa jazdy – i na pewno, któraś z nich będzie Pana dotyczyła.

Utrata prawa jazdy (czasowa lub trwała) będzie dotyczyła wszystkich kategorii. W DE podejmowano już próby aby utrata dotyczyła tylko niektórych kategorii ale ostatecznie nikomu się to nie udało – niemiecki sąd najwyższy takie wyroki kasował i obecnie orzecznictwo sądów jest jednolite i orzeka się o utracie wszystkich kategorii.

W DE raczej też nie uniknie Pan MPU – obecnie obligatoryjnie te badania zarządza się już od 1,6 promila – a Pana wynik przekroczył ten próg.

Co do posiadanych przez Pana dokumentów prawa jazdy – angielskich i polskich – to w momencie, gdy w polskim urzędzie wymienił Pan angielskie prawo jazdy na prawo jazdy polskie, to angielskie prawo jazdy zostało odesłane do urzędu angielskiego i tam unieważnione. Natomiast ten drugi dokument angielski, który Pan sobie zostawił (i teraz oddał Niemcom) został już unieważniony w momencie, gdy w Wielkiej Brytanii złożył Pan wniosek o wydanie jego wtórnika. Oddał, więc Pan Niemcom nieważny dokument. Z tego powodu może Pan także ponieść dodatkowe konsekwencje za świadome posługiwanie się nieważnym dokumentem.

Sugeruję Panu skontaktować się z niemieckim adwokatem, który podejmie się Pana obrony. Odpowiedzialności Pan nie uniknie ale może przynajmniej uda się Panu zachować prawo jazdy (tzn. nie utraci go Pan w Niemczech trwale).

Sugeruję także o tej sytuacji poinformować swojego pracodawcę – prędzej czy później to i tak wyjdzie na jaw. Jeżdżąc bez ważnych uprawnień narazi się Pan na dodatkowe konsekwencje.

W razie czego proszę śmiało do mnie pisać.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateoo Marzec 20, 2014 o 17:36

Marcin z tego co ja wiem tez jestem kierowca LKW nie ma takiej opcji jak utrata tylko kategori B w Niemczech tracisz wszystkie kategorie.Jedynym plusem w Twojej sytuacji jest to ze nie przekroczyles 1,80 promila bo od tego stezenia musisz sie poddac na testy MPU co jest dosc kosztowna inwestycja i droga.Interesuje sie tym tematem od kilku miesiecy i wydaje mi sie ze dostaniesz zakaz jazdy na ok 10-12 miesiecy i pewnie kare pieniezna.Ale poczekaj na odpowiedz Pana Adama i wtedy bedziesz wiedzial wszystko dokladniej ale utrata prawka na jakis czas jest nieunikniona i zadne pismo nie uratuje Cie przed utrata prawka.Sa bezlitosni w 100% !!! No i kara pieniężna również. Tez jestem w takiej sytuacji tylko ja zlekcewazylem wezwania na badania do zwyklej kontroli krwi a teraz i prawko zabrali i skierowali na testu MPU i obecnie zalatwiam papiery zebym dostal pieniadze na zycie bo juz nie pracuje jako kierowca LKW bo to grozi taka kara ze lepiej nie ryzykowac. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 04:38

Panie Mateoo – dziękuję za ten komentarz :)

W zasadzie się z Panem zgadzam, poprawki to:

1) MPU jest obligatoryjne już od 1,6 promila,

2) Utrata prawa jazdy w tej sytuacji jak najbardziej jest nieunikniona – ale po walce można uniknąć trwałej utraty (tj. skończyć tylko na czasowej).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Tomek Marzec 20, 2014 o 22:16

Witam,14 grudnia 2013 zostało mi zatrzymane polskie prawojazdy w Niemczech za jazde pod wpływem alkoholu,miałem 1,51,dostełem wyrok w Niemczech zakaz poruszania sie po terenie Niemiec 15 miesięcy,skoro na wyroku mam napisane ze zakaz obowiazuje tylko na terenie Niemiec to czy urząd polski moze nie wydac mi dokumentu abym mógł poruszac sie po terenie Polski.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 05:13

Panie Tomaszu – skoro zakaz jest ograniczony terytorialnie do obszaru DE to tylko tam obowiązuje i co do zasady może się Pan wszędzie legalnie poruszać jako kierowca (poza DE oczywiście).

Dokument prawa jazdy powinien zostać odesłany do polskiego urzędu komunikacji (ewentualnie na Pana adres domowy) i Panu wydany. Jeśli jednak ma Pan meldunek w DE to wówczas urząd niemiecki pewnie zechce zatrzymać dokument prawa jazdy u siebie.

W takiej sytuacji sugeruję kontakt z niemieckim urzędem aby odesłali Pana prawo jazdy do polskiego urzędu.

Polski urząd nie może jednak wydać Panu wtórnika prawa jazdy na tej podstawie, że zostało ono zatrzymane w Niemczech. Proszę też przypadkiem nie próbować manewru typu: „zgubiłem swoje prawo jazdy – proszę o wydanie wtórnika” bo prędzej czy później takie oszustwo wyjdzie na jaw i będzie Pan miał z tego tytułu dodatkowe problemy.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Daniel Marzec 22, 2014 o 12:25

Witam panie Adamie ponownie.Pisze ten post aby uświadomić innych którzy jak myślą że sporadyczne palenie Cannabis przy kontroli im się upiecze lub po dwóch dniach jak w moim przypadku mogą prowadzić to mogą się też gruuuubooo pomylić:)moje wyniki po dwóch dniach od spożycia THC 3.7ng/ml11 THC-OH zerowe/THC COOH 18 ng/ml.Wiec myślenie zapale w weekend w holandii i w tygodniu mogę już jeżdzić jest błędne Panowie!!!!!Czekam na wyrok z miasta na ile zabrane będzie mi prawo jazdy i jakie koszta mnie czekają ,Wszystkim w podobnych sprawach życzę więcej szczęścia!

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 01:59

Dziękuję Panie Danielu, niech to będzie przestrogą dla innych.
Postaram się opisać problem jazdy po narkotykach w jednym z kolejnych postów.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Damian Marzec 25, 2014 o 10:04

Witam!
Odnosnie tematow tu prowadzonych mam pytanie. Czy po zatrzymaniu prawa jazdy w niemczech za jazde pod wplywem alkoholu i otrzymaniu kary (grzywny) obligatoryjnie odbedzie sie rowniez sprawa w Polsce? Jesli tak to zachodzi tu paradoks podwojnej kary. Prosze o podjecie tego tematu. Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 03:03

Panie Damianie – specjalnie dla Pana:
http://wp.me/p3A2Xu-7T
Zapraszam do lektury :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mariusz Marzec 27, 2014 o 20:37

Witam. W maju 2013r. zatrzymano mi prawo jazdy na terenie Niemiec pod wpływem alkoholu 1,57 promila. dostałem 500Euro kary i 7miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Niestety 6 tygodni przed końcem kary ponownie zatrzymano mnie pod wpływem alkoholu 1,73 promila. Po 2 tygodniach przysłali mi wszystkie papiery do domu łącznie z prawem jazdy, tak jak za pierwszym razem. Po pierwszym razie poszedłem do Wydziału Komunikacji i powiedziałem prawdę jak było i wydali mi wtórnik. Gdy po drugim zdarzeniu przyszedłem do polskiego Wydziału Komunikacji z zapytaniem co mi teraz grozi powiedzieli mi że wszystkie dokumenty przyjdą do nich bo zmieniły się przepisy, lecz dokumenty przyszły do mnie do domu, czy mogę starać się o nowe prawo jazdy w Polsce?

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 01:13

Panie Mariuszu – w Polsce nie musi się Pan starać o nowe prawo jazdy, gdyż w Polsce póki co go Pan nie utracił. Zakładam, że wraz z tymi papierami przyszedł Panu także dokument prawa jazdy?
Za to w Niemczech będzie Pan miał sporo problemów za swoje postępowanie. Po pierwsze złamał Pan nałożony na Pana zakaz – i poruszał się bez uprawnień na terenie DE za co grozi Panu grzywna lub kara pozbawienia wolności do roku. Poza tym ponownie prowadził Pan samochód pod wpływem alkoholu za co również grozi Panu grzywna i kara pozbawienia wolności.
Biorąc powyższe pod uwagę, jeśli trafi Pan na ostrego prokuratora – to zakładam, że w Pana przypadku będzie wnioskowana kara pozbawienia wolności, a nie grzywna.
Proszę tego problemu nie lekceważyć i skontaktować się z niemieckim adwokatem, który podejmie się Pana obrony. Jeśli nie mieszka / nie przebywa Pan w Niemczech to i tak nie uratuje to Pana przed odpowiedzialnością karną. Jeśli nie stawi się na Pan na rozprawy to zostanie wydany wyrok zaoczny, który będzie mógł być wykonany w Polsce.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mariusz Kwiecień 6, 2014 o 19:52

Panie Adamie. Prawo jazdy przyszło wraz z dokumentami tylko, że przedziurkowane i muszę je wymienić tylko, że panie w wydziale komunikacji nie chcą wyrobić mi nowego prawa jazdy powiedziały mi, że wysłały e-mailem do Niemiec z pytaniem do kiedy mam zabrane prawo jazdy na terenie Niemiec.Gdyż wszedł przepis od stycznia tego roku, że gdy ma się zabrane prawo jazdy w Niemczech to automatycznie w Polsce też. Na dokumenty mam czekać nawet do 3 miesięcy. Bardzo mi zależy na prawie jazdy w Polsce.
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam ;)

Odpowiedz

ela Marzec 28, 2014 o 17:39

Czy jak minie termin zakazu prowadzenia samochodu po niemczech (wypadek samochodowy bez poszkodowanych)to moge juz po nich swobodnie bez problemu prowadzic samochod ? Prosze o odp

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 5, 2014 o 23:58

Pani Elu – co do zasady TAK (o ile dopełniła Pani wszelkich formalności, np. odesłała Pani prawo jazdy do niemieckiego urzędu, aby zostało one odnotowane w systemie kar – jeśli została Pani do tego wezwana).
Proszę też upewnić się czy aby zakaz poruszania się po DE nie był przypadkiem okresem karencji na uzyskanie nowych uprawnień (nowego prawa jazdy) po trwałej utracie prawa jazdy albo czy przed ponownym dopuszczeniem do ruchu nie nałożono na Panią jakiegoś dodatkowego obowiązku (np. zaliczenia MPU).
To powinno jasno wynikać z decyzji / postanowienia, które Pani otrzymała od uprawnionych organów niemieckich. Jednak jak pokazuje moje doświadczenie (vide przykład Pana Józka na blogu) – często jest to mylnie interpretowane przez osoby, które nie władają dobrze językiem niemieckim.
W razie czego służę pomocą :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dorota Kwiecień 2, 2014 o 07:55

Dzień dobry,
Przez dwa lata osoba prowadząca firmę w Niemczech ,Niemiec mający żonę pochodzenia polskiego ( Polak potrafi ) , wskazywali mnie jako osobę kierującą ich firmowym samochodem, ja nigdy tam nie byłam .nie prowadziłam tego auta i kobieta ze zdjęcia to nie jestem ja. Zgłosiłam sprawę do naszej Prokuratury. Co grozi obywatelowi Niemiec za takie oszustwo.? Czy zostanie ukarany za stres , łzy i oskarżenia za coś czego nie zrobiłam? Nadmieniam ,że owa Polka mieszka dwa domy dalej ode mnie.
pozdrawiam Dorota

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 00:36

Pani Doroto – proszę być spokojną, składanie fałszywych oświadczeń jest przestępstwem w Niemczech, więc osoba ta na pewno poniesie odpowiedzialność karną z tego tytułu (wysoka grzywna lub pozbawienie wolności). Bardzo dobrze Pani zrobiła zgłaszając sprawę do prokuratury. Za poniesiony stres, łzy i cierpienie jakich Pani doznała na skutek działania tych osób może Pani domagać się zadośćuczynienia na drodze cywilnej. Jeśli poniosła Pani jakieś starty materialne z tego tytułu to może się Pani domagać także odszkodowania.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Kwiecień 4, 2014 o 12:32

Witam serdecznie!
Od listopada przebywam na terenie Niemiec. Od dwóch miesięcy pracyję jako kierowca ciężarówki. Posiadam niestety tylko uprawnienia w kat. C bez E. W poprzedni piątek szef kazał odstawić mi także naczepę. Pech chciał,że spowodowałem kolizję drogową. Auto cofnęło mi się do tyłu i oparło się o inne auto stojące z tyłu. To znaczy gość miał tylko grill wciśnięty. 12 kwietnia mam się wraz z szefem wstawić na policji. W z wiązku z tym mam pytanie, jakie konsekwencje mogą mi grozić? Proszę o odpowiedź. Być może ktoś miał podobną sytuacje. Dodam,że jestem normalnie zameldowany w Niemczech.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 5, 2014 o 23:47

Panie Mateuszu – z tego co Pan napisał trudno wnioskować jakie konsekwencje Panu grożą – wszystko zależy od tego jaka jest kwalifikacja prawna czynu.
Jeśli potraktowano to np. jako ucieczkę z miejsca wypadku, to konsekwencją jest tu odpowiedzialność karna, a możliwa ustawowa kara to grzywna lub pozbawienie wolności do lat trzech (w praktyce raczej grzywna).
Dodatkowo problemem może być to, że nie posiadał Pan uprawnień do kierowania pojazdem wraz z naczepą – za co też grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności (w zależności od kwalifikacji prawnej – albo do 6 miesięcy albo do roku).
Kolejnym problemem może być to, że ubezpieczyciel pojazdu odmówi wypłaty odszkodowania – albo zażąda zwrotu równowartości odszkodowania wypłaconego poszkodowanemu.
Sugeruję Panu skorzystać z pomocy niemieckiego adwokata – może uda się w ten sposób nieco zredukować konsekwencje Pana działania.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Mateusz Kwiecień 6, 2014 o 21:52

Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Z miejsca wypadku nie uciekłem. Po przyjeździe policji na miejsce kolizji dostałem mandat 35 euro za spowodowanie kolizji drogowej. Dostałem także list z policji w którym jest tylko napisane jazda bez prawa jazdy.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 00:54

To przynajmniej tyle dobrze :)
Proszę zatem stawić się na to wezwanie i zeznać tak jak było, jak Pan będzie miał szczęście to może nie przyczepią się do braku tej kategorii „E”.
W razie czego proszę do mnie pisać.
Pozdrawiam Panie Mateuszu, A.K.

Odpowiedz

Tomasz Kwiecień 6, 2014 o 20:50

Witam panie Adamie. Mam pytanie. Czy jeśli stracę prawo jazdy w innym kraju to automatycznie w Polsce też? Jak to jest z tymi przepisami od 2014?

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 6, 2014 o 21:06

Zabrali mi prawo jazdy w Niemczech. Mogę jeździć w Polsce ? Bardzo proszę o odpowiedź . Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Paweł Kwiecień 6, 2014 o 23:28

Witam Panie Adanie
W ubiegłym roku tj. w lutym 2013 zatrzymała mnie niemiecka policja za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Sędzia zaproponował wyrok o ile pamiętam 9-11 miesięcy zakazy prowadzenia po Niemczech i około 1200 euro kary w tym koszty sądowe. Adwokat zaproponował mi bym nie przyjmował wyroku ponieważ istniała duża szansa na wygranie sprawy – z zapisu miało wynikać siedział na parkingu przy autostradzie za fotelem kierowcy. Sprawa zatem została odroczona zdaje się do lipca. Promila miałem podobno 1.6 natomiast testy na sprawność ruchową przeprowadzoną na komendzie przez lekarza przeszedłem bez zastrzeżeń. Jednak nie o sam wyrok mi chodzi. W kwietniu zakończyłem pracę w mojej firmie, z tego też względu nie miałem pieniędzy by opłacić na miejscu adwokata na przyszły czas w tej sprawie. Z powodu powrotu do Polski sam wyrok nie był dla mnie aż tak istotny. Będąc jeszcze na miejscu, zapytałem adwokata co z moim prawem jazdy, dlaczego sędzia mi go nie odesłał? Według adwokata sędzia stwierdził, iż może je przechowywać dopóki jestem zameldowany w Niemczech. Zatem zadzwoniłem z PL do szefa by mnie wymeldował i uczynił to jeszcze w maju przed zakładaną lipcową rozprawą. Późniejsze mailowe słowa adwokata w tej sprawie;
I have now been able to look into the courtfiles regarding your case. The file states, that you had a permanent adress at Hauptstraße 145 in Surwold from 31.10.2012 to 10.03.2013 and at Birkenweg 6 in Surwold from 10.3.2013 on. The judge sees that as a permanent residence in Germany which allows him to confiscate the driving licende. If you are found guilty in court, he will take the licence away and sent it to Poland. The court hearing will be on 30. of July
Brak prawa jazdy był dla mnie niestety również przeszkodą w podjęciu kolejnej dobrze płatnej pracy za granicą. Będąc już w Polsce bezskutecznie starałem się o pomoc ambasady w tej sprawie; jedna mi w ogóle nie odpisała, natomiast odpowiedź ambasady z Berlina (pomimo, że zaznaczyłem, że nie mam pieniędzy na adwokata) brzmiała;
Polskie urzędy konsularne w Niemczech stoją na stanowisku, że ponieważ sądy niemieckie w przypadku polskich kierowców zamieszkałych w Polsce mogą orzec tylko zakaz prowadzenia pojazdów na terenie RFN, więc nie powinny zatrzymywać ich praw jazdy jako dowodu przez cały czas trwania postępowania, ponieważ oznacza to w praktyce nie znajdujące uzasadnienia w prawie pozbawienie prawa prowadzenia pojazdów w ogóle, a nie tylko w Niemczech.
W Pana przypadku tej argumentacji chyba się nie da skutecznie zastosować, bo Pan miał w chwili popełnienia wykroczenia drogowego miejsce zamieszkania w Niemczech i późniejsza zmiana adresu raczej nie zostanie przez sąd uznana za powód do zastosowania innej procedury na tym etapie postępowania.
Polskie urzędy konsularne nie mogą Pana w tej sprawie reprezentować przed sądem niemieckim, najlepiej byłoby więc, gdyby poprosił Pan nasz KG w Hamburgu (Oldenburg jest w jego okręgu konsularnym) o listę adwokatów polskojęzycznych i ustalił z wybranym adwokatem najlepszą dla Pana taktykę obrony w tej sprawie.
Pytałem także w tej sprawie mój Wydział Komunikacji w Rudzie Śląskiej. Stwierdziła mi urzędniczka na miejscu, że póki nie mają żadnego dokumentu nie są w stanie nic zrobić. I tak ta informację przyjąłem i sobie czekałem; może przyślą jak mi się zakaz skończy. Do dnia dzisiejszego żadnej odpowiedzi. W Polsce łapałem mandaty za brak prawa jazdy, dało się przeboleć. Niestety przekroczyłem tez punkty karne. Zabrakło mi tygodnia do przedawnienia. Nigdy wcześniej nie miałem z tym problemu zwłaszcza często przebywając za granicą, gdzie w ogóle nie zarobiłem mandatu przez okres kilku lat, to też na myśl mi nie przyszły kursy zbijające punkty. Posiadając jednocześnie prawo jazdy na kat. A i B wniosłem pismo o zwolnienie z powtórnego przystąpienia do egzaminu z kat. A. Decyzja organu odwoławczego odmowna, natomiast wszelkie formalności załatwiłem wcześniej i przystąpiłem do teorii z B. Nie zdałem w grudniu i ze względu na brak funduszy odłożyłem egzamin do marca br.
Dokumenty zostały odesłane z powrotem do Wydziału. Urzędowi chyba nie spodobało się moje odwołanie od ww. decyzji bowiem gdy przyszedłem tym razem do urzędu, padło pytanie; czy posiadam prawo jazdy? Odpowiedziałem że nie, no i na dalsze pytania jak zwykle, ze w Niemczech. Powiedziano mi, że mogę ponieść odpowiedzialność karną, ze ponieważ jesteśmy w Unii, to Niemcy mogli mi wydać zakaz na wszystkie kraje(adwokaci się nie znają), że w ogóle nie powinienem był przystępować do egzaminu.. itd. ..Wysłałem zapytanie mailowe w ubiegłe wakacje, jak to stwierdzili; ‘czy dotarły moje dokumenty?’ nie było mowy o Niemczech. Odpowiedzi nie dostałem, więc się przeszedłem wtedy do Wydziału i poinformowałem jak wcześniej wspomniałem o całej sprawie. Zatem po czasie wtedy dostałem odpowiedz mailową w stylu; nic z Niemiec nie otrzymaliśmy. Urzędniczka mi to przeczytała więc zauważyłem, że jak sama widzi, musiałem im wspominać o tej sytuacji. Proszę nas nie łapać za słowa – odpowiedź. Stwierdzili, że napiszą w tej sprawie do Niemiec, to może potrwać z pół roku, nawet nie wie ile. Mnie oczywiście nie wolno w tym czasie przystąpić do egzaminów na prawo jazdy. Proszę Pana o poradę w tej sprawie

Odpowiedz

marco Kwiecień 8, 2014 o 23:57

witam
mam problem.w styczniu tego roku wracałem z urlopu od znajomych z holandii.na autostradzie w niemczech zostalem zatrzymany przez policje.po zrobieniu testów na narkotyki wynik wyszedł pozytywny.zostałem przewieziony na komende gdzie zbadal mnie lekarz i pobrl krew.dostałem 750 euro mandatu,który zapłaciłem na miejscu.myslalem z juz po wszystkim,ale po 3 miesiacach dostalem pismo z niemiec ze dostalem zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 1 miesiaca na terenie niemiec.prócz tego proszą o odesłanie im prawa jazdy w celu wydania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych..moje pytanie brzmi,co mam w tej sutuacji zrobic i czy nie strace mojego prawa w polsce?mieszkam i zyje w polsce.w niemczech bylem przejazdem.prosze o pomóc,z góry dziekuje

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 9, 2014 o 00:11

Szanowny Panie Marco, w tej sytuacji ma Pan dwa wyjścia:

1) odesłać polskie prawo jazdy do DE – niemieccy urzędnicy zarejestrują je wówczas w swoim systemie, przykleją na prawko nalepkę informującą o tym miesięcznym zakazie i odeślą Panu to prawo jazdy na polski adres – cała operacja nie powinna trwać dłużej niż dwa tygodnie;

2)zwrócić się do niemieckiego urzędu (np. mailem) z zapytaniem czy odesłanie prawa jazdy jest niezbędne (czy może nie wystarczyłby np. tylko skan ?) – i uzasadnić to, że mieszka Pan w Polsce, w Niemczech bywa rzadko lub wcale, a prawo jazdy jest Panu niezbędne do wykonywania pracy zawodowej – taki manewr powiódł się Panu Krzysztofowi (proszę przejrzeć komentarze na blogu).

Rozwiązanie opisane w punkcie pierwszym jest w 100% pewne, to z punktu drugiego będzie zależało od podejścia urzędników, więc gwarancji nie ma, no ale spróbować pewnie nie zaszkodzi. Zresztą jak się nie zgodzą, to zawsze pozostanie Panu pierwsza opcja :)

Ważne – jeśli nic Pan nie zrobi, to ten okres miesięcznego zawieszenia prawa jazdy nie rozpocznie biegu, wiec kara będzie cały czas wisiała nad Panem.

Prawka w Polsce Pan nie straci.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Józek Kwiecień 10, 2014 o 21:14

Mam jeszcze taki pytanie. Czy potrzebne jest mi jakieś skierowanie na MPU czy mogę już zaczynać tą całą procedurę z MPU i wyrobieniem DE prawo jazdy z tymi papierami które miałem panu przesłane do wglądu? Minęło już kilka tygodni od mojej wizyty w tutejszym Niemieckim wydziale komunikacji i jak do tej pory nie dostałem jeszcze żadnych papierów o których mnie panie zapewniały że dostanę je pocztą.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 15, 2014 o 19:00

Panie Józefie,

Proszę zaczynać bo skierowanie na MPU z pewnością otrzyma Pan w trakcie starania się o nowe uprawnienia w DE albo przyjdzie lada dzień w korespondencji, którą Panu obiecano przesłać. Zawsze może też Pan urzędników zapytać czy już tę korespondencję do Pana wysłali :)

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Arek Kwiecień 13, 2014 o 20:16

Witam Panie Adamie.
Napisa Pan cytuje: Jeżeli Twoje przewinienie było poważniejsze (np. wówczas, gdy prawo jazdy zostało Ci odebrane na skutek popełnienia przestępstwa – a prowadzenie pod wpływem alkoholu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem), to niemal na pewno polskie organy będą je respektowały i dojdzie do kolejnego postępowania – tym razem przed polskim wymiarem sprawiedliwości, które zakończy się odebraniem Tobie uprawnień także w Polsce (czyli całkowitą utratą prawa jazdy) to prosze mi powiedziec na jakiej podstawie sad w Polsce moze mnie skazac za przestepstwo nie popelnione na terenie polski i w ogole moze dojsc do sytuacji ze mozna ukarac kogos dwa razy za to same przestepstwo? Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 14, 2014 o 13:11

Panie Arku – odsyłam Pana do tego artykułu: http://wp.me/p3A2Xu-7T – tam wszystko już opisałem :)
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Ania Kwiecień 16, 2014 o 18:49

Witam
Zaczne od tego ze mieszkam z chlopakiem w niemczech. On pracuje jako kurier. W lutym przekroczyl na autostradzie predkosc o 26km/h i dostal mandat 108€ i 3 punkty. 1 kwietnia przekroczyl w miescie o 35km/h jak bylo na mandacie ktory dostal dzis. Musi to wypelnic i odeslac. Moje pytanie jest takie czy grozi mu zakaz prowadzenia pojazdow na miesiac ? Czy mozna sie jakos od tego odwolac ? Dodam ze poprzedni mandat byl odrazu zaplacony.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 18, 2014 o 15:48

Pani Aniu,

Takie zagrożenie oczywiście istnieje – jak się za dużo mandatów łapie, to dodatkową możliwą konsekwencją jest czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Szczegóły znajdzie Pani na tej stronie: http://www.kba.de/

Czy można się odwoływać? Od mandatu zawsze można się odwołać – pytanie czy są ku temu podstawy. Jeśli są podstawy – to jak najbardziej warto próbować, jeśli jednak mandat dostajemy za to, że naruszyliśmy przepisy ruchu drogowego… to nasze odwołanie niczego nie zmieni.

Jedyna rada to tak naprawdę jeździć przepisowo i uważać (też mi się nie podoba takie rozwiązanie – ale trzeba się z tym pogodzić :) ).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

wojciech Kwiecień 16, 2014 o 20:01

witam serdecznie wszystkich. pracuje w de od 2 lat. jestem kierowca autobusu . mam pytanie.
czy po uzyskaniu 18 pk prawo jazdy zostanie mi zabrane. posiadam polskie. jesli nie to jakich kar moge sie spodziewac… czy z moim prawem jazdy moge uczeszczac na kurs ktory pozwoli mi wymazac czesc pkt.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 21, 2014 o 14:17

Panie Wojciechu,

punkty w DE zbierają wszyscy, obojętne skąd mają prawa jazdy i gdzie mieszkają. Oczywiście, gdy zbierze Pan komplet punktów, zabronią Panu korzystania z polskiego prawka na terenie DE.

Punkty może Pan zredukować uczęszczając na specjalny kurs – wszyscy są tu traktowani równo :)

Względnie przynajmniej przez dwa lata musiałby Pan nie popełnić żadnego wykroczenia, to punkty zatrą się/zaczną się zacierać (okresy zatarcia zależą od rodzaju wykroczeń/deliktów).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

pIotr Kwiecień 19, 2014 o 18:19

Dzien dobry Panie Adamie ja mam z kolei pytanie na temat przerejestrowania auta w niemczech z polskich na niemieckie blachy jesli jestem ponad pol roku legalnie w niemczech I pracuje tutaj akurat jestem ponad rok moja zona z dziecmi od 8 miesiecy czyli czas minal ze tak powiem fakt ze auto mamna zone zarejestrowane ale ponoc mozna to ominac rejestrujac auto na kogos innego np ojca z tym ze pytanie tego typu ze auto mojej zony ma wspolwlasciciela kuzyna jej mieszkajacego w polsce wiec raczej bez sensu przerejestrowywac pol auta prawda? Nikt tego nie zrobi chodzi mi tu o ominiecie wysokich stawek OC w PL za rok z znizkami placimy ok 700zl gdzie miesiecznie w niemczech wychodzi ok 400zl , w dodatku robie tym autem ok 3000km miesiecznie poterytorium niemiec I czy musze miec specjalne tzw upowaznienie do kierowania w sumie „obcym” pojazdem?
?…tak pozatym Zdrowych Wesołych Świąt wielkanocnych

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 20, 2014 o 21:30

Panie Piotrze,

Termin na przerejestrowanie auta w DE – to jeden rok. W Pan przypadku termin ten upłynął już, w przypadku Pana żony jeszcze nie.

Auto powinno być tam zarejestrowane, gdzie jest stały pobyt właściciela auta. Za uchybienie temu obowiązkowi może grozić mandat (za nie płacenie podatku drogowego) lub też dodatkowo ograniczony lub całkowity zakaz poruszania się po niemieckich drogach publicznych.

Jak rozumiem, współwłaścicielem auta jest kuzyn Pana żony mieszkający w Polsce. Zatem zakładam, że auto jest zarejestrowane na obie te osoby? Jeśli tak, to teoretycznie przerejestrowywać auta nie trzeba, gdyż jak słusznie Pan zauważył połowy auta przerejestrować się nie da, a kuzyn mieszka w Polsce i auto jest tam zarejestrowane.

Jeśli jednak wyjdzie na jaw, że auto jest używane wyłącznie w DE (a współwłaściciel auta, tj. Pana żona mieszka w DE) – to wówczas zostanie to potraktowane jako nie dopełnienie obowiązku przerejestrowania samochodu. Co jak wyżej napisałem grozi mandatem lub zakazem poruszania się po DE.

Co do ominięcia wysokich stawek ubezpieczeniowych w DE – to jeśli posiadacie Państwo zniżki w Polsce, to zniżki te będą honorowane także w Niemczech – o szczegóły proszę popytać u jakiegoś doradcy ubezpieczeniowego w DE.

Do korzystania z auta innej osoby, nie jest potrzebne Panu jakieś specjalne upoważnienie (no chyba, że umowa ubezpieczenia samochodu nakłada taki warunek albo przewiduje, że ubezpieczenie jest ważne tylko co do konkretnie określonych osób).

Problemem może być to, czy polskie ubezpieczenie swoim zakresem obejmuje także skutki wypadków spowodowanych za granicą (powinno być to standardem na terenie UE – ale proszę się upewnić czy w Państwa przypadku też tak jest).

Serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne – Panu i Pana bliskim również życzę wesołych, pogodnych i rodzinnych Świat Wielkanocnych.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik Kwiecień 6, 2014 o 00:42

Bardzo proszę Panie Józefie. W razie czego proszę śmiało do mnie pisać.
Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: