Grudzień 2015

Dziarska staruszka

Mikołaj od zawsze kojarzy mi się z zimą, chociaż jakby nie było, przychodzi on… jesienią (pamiętam w jakim byłem szoku, gdy sobie to kiedyś uświadomiłem 🙂 ). Póki co mroźnej zimy jeszcze nie mamy, ale to mikołajowe skojarzenie z zimą przypomniało mi pewną historię, w porównaniu, z którą przebieganie przez ulicę i zwalnianie tuż przed […]