Zostań dawcą organów

Urodziny to doskonała okazja do przemyśleń i podsumowań. Tak się składa, że dziś są moje urodziny 😊 tym razem jednak do refleksji zamierzam skłonić Ciebie.

Każdego dnia na skutek wypadków drogowych giną ludzie. Niektórych, z nich być może udałoby się uratować, gdyby…

Czy zastanawiałeś się kiedyś co się stanie z Twoimi organami, gdy Ciebie już na tym świecie zabraknie? I bynajmniej nie chodzi mi tu o organy do gry, które być może posiadasz, lecz o Twoje narządy wewnętrzne, które wówczas nie będą Ci już do niczego potrzebne…

Tematyka niezwykle ważna, a pytanie trudne. Odpowiedź na nie może być jednak bardzo prosta.

Zostań dawcą organów!

I oczywiście nie namawiam Cię tu do sprzedaży swojej nerki na czarnym rynku, a jedynie do wyrażenia zgody na pobranie do transplantacji Twoich organów wewnętrznych po Twojej śmierci.

Możesz to zrobić w bardzo prosty sposób, podpisując stosowne oświadczenie w tym zakresie.

Wzór takiego oświadczenia znajdziesz w Niemczech u swojego lekarza rodzinnego.

Wygląda on dokładnie tak:

W oświadczeniu tym możesz wyrazić zgodę na pobranie Twoich organów do transplantacji, ograniczyć tę zgodę tylko co do wybranych organów, oczywiście możesz także nie wyrazić zgody na pobranie Twoich organów wewnętrznych, jak również decyzję w tym zakresie powierzyć wskazanej osobie.

Na pierwszej stronie musisz w nim wypełnić swoje dane personalne, czyli:

  • Name, Vorname nazwisko i imię
  • Geburtsdatum – data urodzenia
  • Straße – ulica
  • PLZ, Wohnort – kod pocztowy i miejsce (miasto) zamieszkania

Natomiast na drugiej stronie powinieneś zakreślić JEDNĄ z możliwych odpowiedzi, czyli:

Für den Fall, dass nach meinem Tod eine Spende von Organen/Geweben zur Transplantation in Frage kommt, erkläre ich: W przypadku, gdy po mojej śmierci będzie wchodziła w rachubę transplantacja organów/tkanek, oświadczam, iż:

  • JA, ich gestatte, dass nach der ärztlichen Feststellung meines Todes meinem Körper Organe und Gewebe entnommen werden. TAK, zezwalam, aby po lekarskim stwierdzeniu mojej śmierci, z mojego ciała zostały pobrane organy i tkanki.
  • JA, ich gestatte dies, mit Ausnahme folgender Organe/Gewebe TAK, zezwalam na to za wyjątkiem następujących organów/tkanek: (i tutaj powinieneś wymienić organy/tkanki, które nie powinny zostać od Ciebie pobrane)
  • JA, ich gestatte dies, jedoch nur für folgende Organe/GewebeTAK, zezwalam na to, jednakże tylko w odniesieniu do następujących organów/tkanek: (i tutaj powinieneś wymienić organy/tkanki, które mogą zostać od Ciebie pobrane)
  • Nein, ich widerspreche einer Entnahme von Organen oder Geweben. NIE, sprzeciwiam się pobraniu organów/tkanek
  • Über ja oder nein soll dann folgende Person entscheiden. o TAK lub NIE powinna zdecydować następująca osoba: (i tutaj musisz wskazać dane tej osoby)

Następnie powinieneś uzupełnić datę, podpisać się i tak wypełnione oświadczenie nosić ze sobą (względnie przekazać je najbliższym lub zaufanej osobie).

Takie oświadczenie możesz również złożyć online tutaj>>

Jeśli masz wątpliwości natury etycznej, czy powinieneś wyrazić zgodę na pobranie organów czy nie… to zachęcam Cię do lektury bloga mec. Anety Sieradzkiej pt. Prawo w transplantacji, który jest poświęcony właśnie tej tematyce.

Aneta opowiada o transplantacji w niesamowity sposób, czytanie jej bloga wciąga bardziej niż chodzenie po bagnach 😊

Jestem więc przekonany, że rozwieje ona także Twoje wątpliwości i dzięki lekturze jej bloga będziesz mógł podjąć właściwą dla siebie decyzję.

Ja swoją decyzję podjąłem 😊

Rejestr grzechów drogowych (FAER)

Nie wiem jak Tobie, ale mi nazwa tego rejestru od razu skojarzyła się z kultowym przebojem Iron Maiden Fear of the Dark, choć FAER to nie to samo co angielskie FEAR (strach) 🙂

Oficjalnie FAER to skrót od Fahreignungsregister co w dosłownym tłumaczeniu oznaczałoby „rejestr zdolności do kierowania”. W praktyce jest to rejestr zawierający informacje związane z wykroczeniami drogowymi w Niemczech prowadzony przez Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego (Kraftfahrt-Bundesamt) we Flensburgu.

Ponieważ, nie ukrywajmy, tłumaczenia dosłowne często nie oddają właściwego sensu, a nierzadko go wypaczają, nadałem mu więc bardziej adekwatną i przyjazną nazwę, czyli – rejestr grzechów drogowych (FAER).

Przy okazji nazwa ta pasuje jak ulał do dzisiejszego święta i bynajmniej nie o 500 rocznicy reformacji tutaj mówię, lecz o tym bardziej pogańskim – halloween 😊

Zresztą sam rejestr grzechów drogowych (FAER) może wzbudzać grozę, zwłaszcza u tych kierowców, kórzy mają sporo na swoim sumieniu. Informacje, które tam się znajdują stanowią bowiem o być albo nie być dla ich uprawnień do jazdy w Niemczech.

Każde przewinienie drogowe jest zapisywane w tym rejestrze. Przewinienia są różniej wagi, te cięższe są dodatkowo punktowane. Zbieranie punktów (tzw. punkty we Flensburgu) w tym przypadku jednak nie popłaca, bowiem, gdy uzbierasz z nich magiczną siódemkę to możesz na dłuższy czas pożegnać się ze swoim prawkiem 😊

Informacje zapisane w rejestrze mogą zostać Ci udostępnione, jeśli tylko masz odwagę zajrzeć w głąb swej duszy kierowcy i pokusić się o wyciąg z rejestru grzechów drogowych, które popełniłeś.

Wyciag ten może być Ci bardzo pomocny, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie masz pewności jakie grzechy drogowe zostały zapisane na Twoim koncie kierowcy i czy musisz je jeszcze odpokutować, czy też zostały Ci one już odpuszczone.

Wyciąg taki otrzymasz pocztą tradycyjną na wskazany adres po złożeniu odpowiedniego wniosku.

Wniosek o wyciąg z rejestru grzechów drogowych (FAER) możesz pobrać z oficjalnej strony internetowej Kraftfahrt-Bundesamt we Flensburgu lub tutaj>>

Jak widzisz na szczęście nie jest on specjalnie skomplikowany i jeśli władasz językiem niemieckim w stopniu podstawowym, to bez problemu powinieneś poradzić sobie z jego wypełnieniem.

Jeśli język ten jest Ci obcy lub wolisz mieć pewność, że prawidłowo wypełniłeś wniosek to poniżej zamieszam robocze tłumaczenie tego co powinieneś w nim uzupełnić.

Pamiętaj – wniosek ten należy wydrukować i czytelnie (najlepiej, idąc za prof. Miodkiem, DUŻYMI literami) uzupełnić w nim poniższe dane:

  • Geburtsdatum – data urodzenia
  • Geburtsname – nazwisko rodowe (panieńskie)
  • Familienname – nazwisko (obecne – tylko w przypadku, gdy jest ono inne niż nazwisko rodowe)
  • Sämtliche Vornamen – wszystkie imiona
  • Geburtsort – miejsce urodzenia
  • Postleitzeit – kod pocztowy
  • Wohnort – miejsce zamieszkania
  • Straße und Hausnummer – ulica i numer

Musisz jeszcze potwierdzić swoją tożsamość. Możesz to zrobić na dwa sposoby zakreślając jeden z dwóch kwadracików wskazanych na wniosku. Ponieważ opcja druga wiąże się z koniecznością potwierdzenia autentyczności podpisu przed uprawnionym urzędnikiem w Niemczech, dlatego sugeruję Ci wybór opcji pierwszej, czyli potwierdzenie tożsamości po przedłożeniu kopii dokumentu tożsamości.

Aby to zrobić musisz zakreślić wyłącznie ten pierwszy kwadracik na wniosku – Als erforderlichen Identitätsnachweis füge ich eine Kopie meines gültigen Personalausweises (Vorder- und Rückseite) oder meines Reisepasses bei. (na potwierdzenie mojej tożsamości przedkładam w załączeniu kopię mojego ważnego dowodu osobistego / paszportu)

A następnie podpisać się poniżej w miejscu:

Datum, Unterschrift Antragsteller/in

(data, podpis wnioskodawcy/ wnioskodawczyni)

PODPIS – dopilnuj, aby Twój podpis na wniosku był taki sam jak podpis na dokumencie, którego kopię załączysz (dowód osobisty / paszport) – inaczej urzędnicy mogą nie potwierdzić Twojej tożsamości.

Resztę pozostaw niewypełnioną.

Do wniosku musisz dołączyć kopię dowodu osobistego (przód i tył) albo paszportu (stronę ze zdjęciem i podpisem).

Tak uzupełniony (i podpisany) wniosek wyślij listem poleconym na adres:

Kraftfahrt-Bundesamt

24932 Flensburg

Deutschland

Po wysłaniu wniosku pocztą musisz cierpliwie poczekać kilkanaście dni / kilka tygodni i gdy tylko otrzymasz wyciąg z rejestru grzechów drogowych to śmiało możesz się z nim zgłosić do mnie po dalsze wskazówki 😊

Dostałeś niemiecki nakaz karny (Strafbefehl), a w nim grzywna (Geldstrafe) przyprawiająca o zawrót głowy?

Zastanawiasz się co robić?

Co będzie, jeśli nie zapłacisz tej grzywny w terminie?

A może nie płacić… co wtedy?

Czy w ogóle niemieckie władze są w stanie wyegzekwować tę grzywnę od Ciebie?

Rożne myśli krążą Ci po głowie…

Pociesz się, że nie tylko Tobie 🙂

Niemal codziennie jestem pytany o tę kwestię przez Czytelników mojego bloga.

Terminowa zapłata grzywny

Oczywiście najlepiej zapłacić grzywnę w terminie. Na zapłatę grzywny masz czas 4 tygodni od dnia otrzymania nakazu karnego.

Po uprawomocnieniu się nakazu karnego otrzymasz z prokuratury prowadzącej sprawę dokładne wyliczenie grzywny wraz z powstałymi kosztami postępowania oraz wszelkimi danymi potrzebnymi do dokonania wpłaty.

Jeśli wówczas w całości zapłacisz grzywnę oraz naliczone koszty postępowania to Twoje problemy w tym zakresie się zakończą.

Co robić, gdy dostałeś grzywnę i nie stać Cię na jej zapłacenie?

Z całą pewnością mogę Ci napisać, że niepłacenie grzywny to bardzo kiepski pomysł.

Jeśli nie zapłacisz grzywny, to władze niemieckie nie będą jej od Ciebie egzekwowały…

Nie znaczy to jednak, że Ci się upiecze.

Właściwie to będzie jeszcze gorzej

Areszt zamiast grzywny

Zgodnie z przepisem § 43 niemieckiego kodeksu karnego (StGB) w przypadku niezapłacenia grzywny w terminie zostanie ona automatycznie zamieniona na… karę pozbawienia wolności!!!

Jak to wygląda w praktyce?

Abyś mógł lepiej to wszystko zrozumieć najpierw wytłumaczę Ci jak w ogóle wymierza się grzywnę w Niemczech (zresztą w Polsce jest to bardzo podobnie robione).

Grzywna wymierzana jest w stawkach dziennych, przy czym pojedyncza stawka dzienna ma określoną wysokość. Iloczyn stawek dziennych i wysokość pojedynczej stawki dziennej daje kwotę grzywny.

ilość stawek dziennych (ST) x wysokość stawki dziennej (WST) = grzywna (G)

[ST x WST = G]

Jeśli więc np. dostałeś grzywnę w wymiarze 60 stawek dziennych, a wysokość pojedynczej stawki dziennej określono na 30 euro to łączna wysokość grzywny wyniesie wówczas 1.800 euro.

 [czyli w naszym przykładzie: 60 x 30 EUR = 1.800 EUR]

Jeśli grzywny określonej w powyższy sposób nie zapłacisz w terminie, to zostanie ona zamieniona na areszt. Przelicznik jest tu bardzo prosty –  jedna stawka dzienna grzywny (ST) odpowiada jednemu dniowi pozbawienia wolności (DPW).

jedna stawka dzienna (ST) = jeden dzień pozbawienia wolności (DPW)

[1 ST = 1 DPW]

Czyli w naszym przykładzie, jeśli nie uiściłbyś grzywny w terminie to zostałaby ona zamieniona na 60 dni aresztu:

60 ST = 60 DPW

Myślę, że warto sobie takich „przyjemności” oszczędzić 😊

Jak to zrobić? Na szczęście wybór jest w Twoich rękach.

Wniosek o raty

W takim przypadku, aby uchronić się od aresztu, powinieneś złożyć wniosek o rozłożenie płatności grzywny na raty.

Odpowiednio napisany wniosek to niemal gwarancja sukcesu 🙂

We wniosku musisz dokładnie wskazać swoją sytuację finansową.

Musisz zatem napisać ile zarabiasz netto (czyli „na rękę”), jakie masz wydatki na mieszkanie (czynsz, prąd, ogrzewanie itp.), czy masz jakieś kredyty, czy masz dzieci na utrzymaniu, czy jesteś zobowiązany do płacenia alimentów itp.

Jeśli szczęśliwie pozostajesz w związku małżeńskim to musisz podać także dochody swojej drugiej (lepszej) połowy 🙂

Powinieneś też zaproponować wysokość raty, którą chciałbyś (/jesteś w stanie) płacić oraz termin jej zapłaty.

Pamiętaj – wniosek taki musi być sporządzony w języku niemieckim, czyli w języku urzędowym obowiązującym w Niemczech.

Jeśli nie władasz dobrze tym językiem to nie wahaj się skorzystać z profesjonalnej pomocy w sporządzeniu takiego wniosku.

Korzystanie z wszelkiego rodzaju tłumaczy internetowych lub tym podobnych środków może Cie znacznie oddalić od sukcesu.

Zawsze też możesz z taką prośbą zwrócić się do mnie 😊

Sporządziłem już co najmniej kilkadziesiąt takich wniosków… i jak dotychczas mogę pochwalić się 100% skutecznością w ich pozytywnym rozpatrywaniu 😊

Jeśli Twój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie – to wówczas będziesz musiał regularnie płacić raty, do których się zobowiązałeś.

Jeśli nie dotrzymasz tej umowy – tj. nie zapłacisz którejkolwiek z rat w terminie, to wówczas taka ugoda w sprawie spłaty grzywny w ratach przestanie obowiązywać i będziesz musiał zapłacić całość pozostałą do spłaty (względnie będzie groził Ci areszt w wymiarze równym stawkom dziennym pozostałym do spłaty grzywny).

W razie problemów – nie wahaj się skontaktować ze mną 😊

Zdecydowana większość wiadomości z prośbami o pomoc, które otrzymuję od Czytelników niniejszego bloga rozpoczyna się słowami:

„Panie Adamie, mój… mąż, ojciec, syn, brat, kuzyn, wujek, narzeczony, partner, towarzysz życia, kolega, znajomy, etc.”

Nie wiem skąd taka prawidłowość się wzięła…

Czy to Panowie są zbyt leniwi, zajęci lub nie wierzą w sens podejmowania jakichkolwiek kroków prawnych w celu poprawienia swojej sytuacji, czy po prostu kierują się zasada – gdzie diabeł nie może tam babę wyśle 🙂

Jaki by to jednak powód nie był, to i tak wychodzi na jedno – to Wy drogie Panie najczęściej do mnie piszecie 🙂

Wiem, że robicie to z troski o dobro Waszych mężczyzn.

Niejednokrotnie Wasze starania zostały nagrodzone i wspólnie udało nam się sytuację prawną Waszych mężczyzn – kierowców poprawić.

W podziękowaniu za wspólną owocną współprace dedykuje Wam drogie Panie dzisiejszy wpis  i w Dniu Waszego Święta składam Wam najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności, zdrowia, szczęścia i jak najmniej problemów prawnych (nie tylko Waszych mężczyzn – kierowców) 🙂

Jak powszechnie wiadomo, używanie telefonu komórkowego podczas jazdy jest zabronione (i to nie tylko w Niemczech).

O perypetiach z tym związanych napiszę Ci więcej w kolejnym wpisie (zapewniam, że będzie ciekawie 🙂 ).

Dziś pragnę zwrócić Twoją uwagę na nieco inną kwestię – mianowicie na sytuację, w której telefon komórkowy można używać w samochodzie.

Okazuje się bowiem, że nie tylko Polak potrafi…

Niemiec także i to całkiem sprytnie 🙂

Zgodnie z obowiązującymi w Niemczech regulacjami zabronione jest używanie telefonu komórkowego nie tylko podczas jazdy ale nawet wówczas gdy samochód stoi ale ma włączony silnik.

Wynika z tego, że używać telefonu komórkowego w samochodzie można wyłącznie wówczas, gdy samochód ma wyłączony silnik.

Proste i logiczne 🙂

Czegoś Ci brakuje w tej historii?

No tak, racja, przecież nie ma w niej nic nadzwyczajnego…

Skomplikujmy ją więc nieco 🙂

Rozwój techniki czyni nasze samochody bezpieczniejsze, wygodniejsze i oszczędniejsze, czasami nawet bardziej przyjazne dla środowiska (no może poza samochodami jednej z niemieckich marek wyposażonymi w silnik diesla 🙂 ).

Technika pozwala nam np. zaoszczędzić paliwo i jak się okazuje może także nas uchronić od zapłacenia mandatu.

O czym mowa? O systemie START / STOP.

To takie inteligentne cudo, które automatycznie wyłącza silnik po naciśnięciu hamulca w trakcie krótkiego postoju, np. na czerwonym świetle i automatycznie ponownie włącza go, gdy wciśniemy pedał gazu.

Miałem przyjemność prowadzić samochód wyposażony właśnie w taki system i muszę przyznać, że działał on naprawdę bardzo fajnie 🙂

Samochód wyposażony również w taki inteligenty system prowadził pewien mieszkaniec Dortmundu, gdy jadąc przez miasto zatrzymał się na skrzyżowaniu na czerwonym świetle. W oczekiwaniu na zielone światło postanowił skorzystać ze swojego telefonu komórkowego. Pech chciał, że dokładnie w tym momencie został przyuważony przez patrol policji i ukarany mandatem za niedozwolone korzystanie z telefonu komórkowego w samochodzie.

Ukarany mandatem kierowca nie dał za wygraną i postanowił się od niego odwołać.

W odwołaniu wskazał, że korzystanie przez niego z telefonu komórkowego było dozwolone, ponieważ w momencie, gdy z niego korzystał jego samochód nie poruszał się i miał wyłączony silnik (co nastąpiło automatycznie dzięki wspomnianemu systemowi START / STOP po zatrzymaniu samochodu na czerwonym świetle), zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa używanie telefonu komórkowego w samochodzie nie było wówczas zabronione.

Przedstawiona argumentację podzielił sąd rozpatrujący odwołanie od wspomnianego mandatu (OLG Hamm) i w wyroku z dnia 28.10.2014 przyznał kierowcy rację.

Przyznasz, że argumentacja kierowcy była dość ciekawa, chociaż we mnie budzi mieszane uczucia, to kierowcy temu nie można odmówić pomysłowości 🙂

O innych ciekawych, choć nie zawsze skutecznych sposobach na uniknięcie mandatu za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy przeczytasz już w następnym wpisie 🙂