Kompromis zawarty wczoraj pomiędzy Komisją Europejską a niemieckim ministerstwem ruchu drogowego to zielone światło na drodze do wprowadzenia opłat za korzystanie z autostrad w Niemczech.

grunes-licht-fur-pkw-maut

Kiedy, ile i jak zapłacimy za przejazd autostradą przez Niemcy – tego dowiesz się z mojego najnowszego wpisu na blogu transportowy.pl – serdecznie zapraszam Cię do jego lektury 🙂

Better Call Adam

Niedawno miałem urodziny i taką oto ręcznie zrobioną kartkę dostałem od mojej córki. Kartka tak mnie urzekła, że postanowiłem tą radością podzielić się także z Tobą na blogu 😀 😀 😀

Jeśli jesteś fanem serii Breaking Bad albo Better Call Saul – to wiesz o co chodzi, jeśli nie, to myślę, że i tak kartka mówi sama za siebie 🙂

better-call-adam

Zjawa z fotoradaru

Witam Cię serdecznie po dłuższej przerwie 🙂

Dziś halloween, święto duchów i innych zmor. Od rana na ulicach roiło się od młodych ludzi poprzebieranych za różnego rodzaju monstra. Choć sam nie biorę aktywnego udziału w tej maskaradzie, to nasunęła mi ona pewne skojarzenie…

Jeśli jesteś aktywnym kierowcą z długoletnim stażem to pewnie miałeś już wątpliwą przyjemność zostać sfotografowanym przez  urządzenie służące do rejestrowania przekroczenia dopuszczalnej prędkości pojazdów (ależ nazwa 🙂 ) czyli popularny fotoradar.

Zdjęcia zrobione w ten sposób, delikatnie mówiąc, do najpiękniejszych nie należą 🙂

Czasami ujęcia są tak komicznie dziwne, że trudno na nich rozpoznać sfotografowany obiekt – czyli kierowcę (to akurat może mieć swoją zaletę, jeśli wiesz co mam na myśli 🙂 – o szczegółach innym razem).

Niektóre z takich zdjęć mogłyby z powodzeniem konkurować z halloweenowymi zjawami 🙂

Poniżej mała galeria moich zdjęć z  fotoradaru:

Dla wyjaśnienia, wszystkie one zostały mi zrobione na ograniczeniu do 30 km/h – a moje przekroczenie dopuszczalnej prędkości oscylowało w granicach 6 km/h.

Tutaj kierowcę (czyli mnie) co prawda można bez trudu rozpoznać, ale przyznasz, że na wszystkich tych zdjęciach wyglądam tak jakbym co najmniej zobaczył ducha, a może nawet clowna – bo to ostatnio najbardziej przerażająca postać 🙂

Szerokiej drogi – uważajcie na wyskakujące zjawy i fotoradary 🙂

Do następnego wpisu 🙂

Diabelski prawnik

Może czasem zastanawiałeś się na tym skąd czerpię pomysły na wpisy, które zamieszczam na blogu?

Śmiało mogę Ci powiedzieć, że dostarcza mi ich samo życie 🙂

Praca w kancelarii i codzienna obsługa prawna klientów to kopalnia wiedzy i różnego rodzaju anegdod.

Nie rzadko też pomysłów dostarczają bardzo prozaiczne sytuacje, na pozór niezwiązane z tematyką bloga – jak np. wyjazd na koncert a-ha 🙂

Według mnie jednym z najciekawszych źródeł pomysłów na wpisy jest katalog fraz, po których trafiacie do mnie na bloga drodzy Czytelnicy.

Najczęściej są to frazy bezpośrednio związane z tematyką bloga – dzięki temu wiem jakich informacji szukacie i jak mogę Wam lepiej pomóc.

Czasami trafiają się jednak kwiatki kompletnie niezwiązane z tematyką bloga.

Jeden z nich szczególnie utkwił mi w pamięci 🙂

Otóż ktoś z Was trafił do mnie na bloga po wpisaniu frazy „diabelski prawnik” 🙂

Diabelski prawnik

Trochę się nad tym zastanawiałem, czy to aby na pewno mnie szukano? 🙂

Może to tylko przypadek, a może…

Jak wiesz jestem fanem heavy metalu (z Iron Maiden na czele), na studiach nosiłem długie włosy, na ostatnich zawodach biegałem z numerem 666, uważam, że diabeł tkwi w szczegółach, a i diabelski komentarz na blogu także miał miejsce, więc hmmm…. może jednak nie był to przypadkowy traf? 🙂

Tak sobie myślę – diabelski, nie diabelski – najważniejsze aby był skuteczny! 🙂

Nie ważne więc po jakiej frazie trafiasz do mnie na blog, bo jeśli tylko potrzebujesz pomocy prawnej to chętnie Ci pomogę – zawsze możesz do mnie śmiało pisać 🙂

Tymczasem pozdrawiam Cię wakacyjne z przestworzy (przy najmniej przez chwilę byłem bliżej stwórcy niż diabelskich spraw 🙂 )

Aces High

Ugoda czy strzał w stopę?

Ta historia wydarzyła się naprawdę.

Pan Piotr – zawodowy kierowca (i Czytelnik mojego bloga) – prowadząc ciężarówkę na terenie Niemiec nieszczęśliwie zahaczył o pojazd porządkowy sprzątający autostradę. Zaszokowany tą nagłą sytuacją i bojąc się zatrzymania na autostradzie odjechał dalej. Niestety pech go nie opuścił i po ujechaniu jeszcze kilkuset metrów naczepa złapała pobocza i doszło do przewrócenia całego składu. Pan Piotr trafił do szpitala, prokuratura postawiła mu zarzut ucieczki z miejsca wypadku, a jego pracodawca obarczył go winą za spowodowanie tego wypadku i zażądał od niego pokrycia wyrządzonej szkody.

Scary Emoji Cartoon. 3d Rendering.

I tu dopiero wszystko się zaczyna, gdyż po tym krótkim trzęsieniu ziemi (rodem z filmów Hitchcocka) napięcie nie przestaje rosnąć.

Pracodawca Pana Piotra zaproponował mu bowiem podpisanie bardzo interesującej ugody w tej sprawie…

Czy Pan Piotr podpisał tę ugodę? Jaki był finał tej historii?

O tym przeczytasz w moim najnowszym wpisie na blogu Transportowy.pl 🙂

Serdecznie zapraszam Cię do jego lektury 🙂